Twierdza zdobyta – relacja z meczu KSZO – Sokół

Przed startem spotkania KSZO Ostrowiec z Sokołem Sieniawa chyba nikt nie wyobrażał sobie właśnie takiego przebiegu meczu. Gospodarze przegrali wysoko, ponieważ aż 1:3 grając bardzo słabe, być może najsłabsze spotkanie w całym sezonie. 

Fatalny początek

Kluczem dla takiego obrotu spraw był sam początek meczu. Goście już w 2 minucie meczu wyszli na prowadzenie. Sokół miał rzut rożny z prawej strony. Drugie dośrodkowanie po wybiciu piłki z prawej strony nie było przecięte, a do futbolówki praktycznie w 5 metrze doszedł Szymon Feret i pokonał Jakuba Burka. 

Pomarańczowo – czarni nie zdołali jeszcze otrząsnąć się po utracie 1 gola, a goście kreowali kolejne groźne akcje. W 11 minucie bardzo dobre podanie prostopadle praktycznie z połowy Sokoła skutkowało wyjściem sam na sam Karola Twardowskiego. Ten umiejętnie wszedł przed Damiana Mężyka. Obrońca KSZO faulował rywala w polu karnym. Efekt? Rzut karny i czerwona kartka. Bramkę z 11 metrów w tej sytuacji zdobył Mateusz Geniec.

Gospodarze starali się w jakiś sposób wrócić do meczu, przejąć inicjatywę, ale było to praktycznie niemożliwe. Sokół grał nie tylko twardo, ale wysokim pressingiem. Uniemożliwiało to stworzenie akcji gospodarzom. Klub z Sieniawy sporą ilością odbiorów  sobie kolejne akcje. Tak było choćby w 31 czy 35 minucie, gdy goście bardzo łatwo przedarli się w pole karne oddając w tym okresie łącznie 3 celne strzały. Bardzo dobrze interweniował jednak Jakub Burek.

KSZO wciąż nie potrafiło stworzyć sobie dogodnej sytuacji, a tymczasem goście prowadzili już różnicą 3 bramek. Kolejny raz z łatwością po  kilku podań Sokół dostał się w pole karne. Spod linii końcowej dośrodkował Szymon Feret, a piłkę w siatce po strzale szczupakiem umieścił tym razem Bartosz Tłuczek. Zrobił to bardzo precyzyjnie, ponieważ w tym momencie w bramce KSZO poza Burkiem stało jeszcze 3 obrońców.

Do przerwy 0:3. Wynik w zasadzie całkowicie odzwierciedlał grę zespołu gospodarzy.

Mecz pod kontrolą

Po przerwie pomarańczowo – czarni chcieli zagrać wyżej, stworzyć jakieś zagrożenie i spróbować zmniejszyć rozmiary porażki. Poza chęciami w zasadzie nic więcej nie można było zauważyć. Sokół grał bardzo skoncentrowany, nie zostawiał wiele miejsca rywalowi, a ten przez kolejne minuty nie potrafił stworzyć żadnej sytuacji. 

Na przestrzeni całego spotkania było bardzo dużo niedokładności w podaniach. W zasadzie były to niewymuszone błędy wynikające z sytuacji, w jakiej znaleźli się podopieczni trenera Rafała Wójcika. Emocje udzielały się nie tylko na boisku, ale także na ławce. Chodzi tutaj także o bardzo dużą ilość fauli, a przy tym żółtych kartek. 

W 2 połowie obraz meczu uległ zmianie, aczkolwiek to zrozumiałe. Goście szanowali wynik 3:0 i chcieli dodatkowo utrzymać czyste konto. Na 0 z tyłu nie zagrali już bardzo długo. Dlatego też szanowali piłkę i często specjalnie zwalniali grę. To im się jednak nie udało, ponieważ w doliczonym czasie gry gospodarze dostali rzut karny. Honorową bramkę zdobył Michał Nawrot. 

Nie ma wątpliwości, że zagrali najsłabszy mecz na wiosnę i to przed własną publicznością, a przecież to tutaj, w Ostrowcu radzili sobie do tej pory tak dobrze będąc najlepszą drużyną w całej lidze. Dodatkowo uciekła dobra okazja do awansu na 4 miejsce w tabeli. Dobra informacja jednak jest taka, że gospodarze po 27 kolejkach dalej będą zajmować 5 miejsce. Sokół pozostał na 11 miejscu, ale zbliżył się do 6 lokaty na dystans 4 punktów.

W następnej kolejce gospodarzy czeka wyjazd do Radzynia Podlaskiego na mecz z Orlętami. Sokół zagra u siebie z Podlasiem Biała Podlaska.

6 maj 2023 r. – godzina 17:00 – Stadion Miejski “KSZO” w Ostrowcu Świętokrzyskim

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Sokół Sieniawa 1:3 (0:3)

Michał Nawrot 90 – Szymon Feret 2, Mateusz Geniec 12, Bartosz Tłuczek 38

KSZO: Burek – Brągiel, Mężyk, Jarzynka, Maidanevych – Dziubiński (46. Bełczowski), Lipka (65. Dumaniuk), Nawrot, Kafel (76. Zimnicki), Zdyb (16. Mazurek) – Chernii (46. Janaszek)

Sokół: Siryk – Feret, Geniec, Tłuczek (65. Tarała), Sowiński (76. Oziębło), Twardowski (76. Pikiel), Persak (80. Jeż), Lis, Wawryszczuk, Ochał, Skała

Żółte kartki: Brągiel, Dumaniuk, Maidanevych – Siryk, 

Czerwona kartka: Damian Mężyk 

Sędziował: Piotr Chojnacki