Wygrana z Alitem
Alit Ożarów – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:3 (0:0)
0:1 Michał Stachurski 63 minuta
0:2 Jakub Kapsa 78 minuta
0:3 Jakub Kapsa 89 minuta
KSZO (I połowa): Zacharski – Kijanka, Skwarliński, Sudy, Larkowski – Czerwiński, Sulima, Mąka, Gardynik – Hołody, Kosowski oraz Stawiarski, Gajewski, Matyjasek
KSZO (II połowa): Dwojak – Łatkowski, Lasocki, Grunt, Stachurski – Nowik, Czajkowski, Mikołajek, Ryński, Dziadowicz – Kapsa oraz Stawiarski
Alit: Żytniewski – R.Czerwonka, Ponikowski, Wróbel, P.Głodek – G.Czerwonka, Kamiński, Hura, Sorbian, P. Czerwonka – Rzepa oraz Wareliś, Jastrzębski, Kończyk.
Piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski pokonali w dzisiejszym spotkaniu kontrolnym IV-ligowy Alit Ożarów 3:0 (0:0) po bramce Michała Stachurskiego oraz dwóch trafieniach Jakuba Kapsy, dla którego był to debiut w naszej drużynie.
W pierwszej połowie kibice zgromadzeni na trybunach stadionu w Ożarowie nie oglądali porywającego widowiska. Sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo, za to dużo niedokładności w poczynaniach zarówno jednej, jak i drugiej drużyny. Najlepsze sytuacje dla naszej ekipy miał nieźle spisujący się na prawej obronie Patryk Larkowski, który na początku spotkania główkował niecelnie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a tuż przed końcem pierwszej połowy jego strzał, notabene również głową, wybił z linii bramkowej jeden z obrońców drużyny gospodarzy. Dobre zawody rozgrywał także Konrad Skwarliński, który w grach kontrolnych ustawiany jest przez trenera Lasockiego na pozycji stopera.
Druga połowa była już zdecydowanie lepsza w wykonaniu ostrowieckiej jedenastki. Co prawda, na początku drugiej części spotkania Przemysław Ryński przegrał pojedynek z bramkarzem Alitu, jednak później podopieczni trenera Lasockiego byli już dużo bardziej skuteczni. W 63 minucie akcję lewą stroną przeprowadził Kamil Dziadowicz, który, wydawać by się mogło, był faulowany w polu karnym gospodarzy. Jednakże, zdołał on dośrodkować piłkę w pole karne, a ta po wybiciu obrońców drużyny z Ożarowa trafiła do Michała Stachurskiego, który silnym uderzeniem prostym podbiciem zza pola karnego dał prowadzenie ostrowczanom. Drugi gol to bramka z cyklu „Piłkarskie jaja”. Po niedokładnym wyrzucie piłki przez bramkarza Alitu na 30 metrze przejął ją Jakub Kapsa, który spokojnym lobem trafił do siatki. Tuż przed końcem spotkania „Kapsik” ukłuł po raz drugi – tym razem po koronkowej akcji z udziałem trenera Lasockiego z bliskiej odległości przerzucił piłkę nad wychodzącym bramkarzem gospodarzy. Alit poza uderzeniem z rzutu wolnego, które wypiąstkował Dwojak nie stanowił zagrożenia dla ostrowczan i poniósł zasłużoną porażkę.
Kolejne spotkania kontrolne naszego zespołu odbędą się w sobotę – podopieczni trenera Lasockiego podejmą wtedy Ożarowiankę Ożarów Mazowiecki oraz Broń Radom.
