Wreszcie domowe przełamanie – Relacja z meczu KSZO – Cracovia II
Po zeszłotygodniowej wygranej w Kolbuszowej, na drodze ekipy KSZO stanęły rezerwy Cracovii, które zostały rozgromione przy Świętokrzyskiej aż 5:0. Bramki zdobywali Piotr Lisowski, Paweł Czajkowski, Piotr Łazarz, Bartosz Waleńcik a także Daniel Morys.
Worek z bramkami został otworzony błyskawicznie, bowiem już w 4 minucie. Z prawej strony boiska dośrodkowanie w pole karne posłał Paweł Czajkowski, piłkę na odległość kilku metrów wybił bramkarz, po czym dopadł do niej Piotr Lisowski zwieńczył akcję swoim premierowym trafieniem w pomarańczowo-czarnych barwach. Chwilę później zawodnicy KSZO przeprowadzili kontratak, jednak Belych nie zdecydował się na podanie do żadnego z kolegów, a piłka po jego strzale poleciała na rzut rożny. W 32 minucie świetną indywidualną akcję na prawej flance przeprowadził Górski, podał do dobrze ustawionego Goca, ten uderzył mocno po ziemi, jednak piłkę niemal z linii bramkowej wybił jeden z defensorów Cracovii. Lecz co się odwlecze, to nie uciecze, bowiem zaledwie po 4 minutach piłka w końcu wpadła do siatki, tym razem za sprawą Pawła Czajkowskiego, który sprytnie wykorzystał błąd bramkarza. Piłka po strzale Lisowskiego poszybowała wysoko w górę i kiedy spadała, kapitan KSZO uprzedził próbującego złapać piłkę Golonkę i z minimalnej odległości głową skierował ją do siatki. Trzecia bramka padła tuż przed gwizdkiem na przerwę. Wówczas po rzucie rożnym niecelnie głową uderzył Czajkowski i gdy ta zmierzała na rzut rożny, z minimalnej odległości do siatki wbił ją Piotr Łazarz.
W drugiej połowie bramce Cracovii zagroził chociażby Jakub Górski, po którego strzale z dystansu piłka otarła się o słupek, czy Piotr Lisowski, który z niewielkiej odległości trafił w bramkarza. Na kolejne bramki musieliśmy czekać aż do 82 minuty. Wówczas Ali dośrodkował z rzutu rożnego, strzał głową oddał Lepiarz, jednak piłka trafiła w jednego z zawodników gości. Szczęśliwie odbiła się ona pod nogi dobrze ustawionego Waleńcika, który z kilku metrów umieścił ją w siatce. Błyskawicznie również oglądaliśmy drugie w tej połowie trafienie, tym razem za sprawą Morysa, który po obronie Golonki dobrze odnalazł się w polu karnym i dobił piłkę do siatki. Chwilę później po dosyć przypadkowym faulu Waleńcika na zawodniku Cracovii, piłkarz KSZO obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.
Po tym zwycięstwie podopieczni Artura Renkowskiego znajdują się na drugiej lokacie w tabeli z dorobkiem 32 punktów. Z jednym oczkiem więcej na pierwszym miejscu znajduje się Avia Świdnik. Trzecie i czwarte miejsce zajmowane jest przez Wiślan i Chełmiankę. Obie te drużyn mają zaledwie punkty straty do KSZO.
Kolejny mecz pomarańczowo-czarni rozegrają w niedzielę, 16 listopada o godzinie 13:00 w Kazimierzy Wielkiej, gdzie będą podejmowani przez miejscową Spartę. Podopieczni Roberta Dziubaka są ostatnią drużyną w ligowej tabeli. Przez cały sezon zgromadzili zaledwie 7 punktów.
KSZO 1929 Ostrowiec Św. – Cracovia II 5:0 (3:0)
4’ – Piotr Lisowski – 1:0
36’ – Paweł Czajkowski – 2:0
44’ – Piotr Łazarz – 3:0
82’ – Bartosz Waleńcik – 4:0
84’ – Daniel Morys – 5:0
KSZO: Klebaniuk – Goc (83’ Zaczek), Łazarz, Waleńcik, Lis, Zięba – P. Czajkowski, P. Lisowski (77’ Nowak) – Górski (65’ Morys), Majewski (65’ Lepiarz), Belych (77’ Ali)
Cracovia II: Golonka – Żołądź, Nowakowski, Thiago, Strózik, Tabor (61’ Mamroł), Królak (61’ Kaczor), Mustafaev, Walaszek (46’ Hyla), Sowiecki (70’ Polak), Tabisz (46’ Wierzbicki)
Żółte kartki: Waleńcik, Lis – Mustafaev, Hyla
Czerwone kartki: Waleńcik (dwie żółte)
Sędziowie: Mikołaj Kujawski – Dawid Mikła, Bartłomiej Nowicki (Łódź)
