Ważna wygrana w Starachowicach – relacja z meczu Star – KSZO
W rozegranym wczoraj spotkaniu 25. kolejki III ligi gr. IV piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski pokonali na wyjeździe Star Starachowice 1:3 (1:1) po trafieniach Mateusza Majewskiego, Damiana Lepiarza i Jakuba Górskiego. Honorowego gola dla Staru zdobył Adrian Szynka.
Piłkarze KSZO rozpoczęli wczorajszy mecz napakowani jak przysłowiowe kabanosy, mając zapewne w głowach to, że ich konkurenci z ligowego podium, czyli Avia i Chełmianka wysoko wygrali swoje spotkania. Dość powiedzieć, że w pierwszych dwudziestu minutach Mateusz Majewski aż trzykrotnie celnie uderzał na bramkę byłego golkipera KSZO, czyli Pawła Lipca. Jedno z tych uderzeń zakończyło się objęciem prowadzenia przez nasz zespół. Warto w tej sytuacji podkreślić kapitalne dośrodkowanie Maksyma Horżuja, idealnie na głowę Majewskiego, któremu pozostało jedynie dopełnić formalności. Pomarańczowo-czarni mogli otworzyć wynik już chwilę wcześniej, lecz strzał debiutującego w wyjściowym składzie KSZO Dawida Kroczka był zbyt słaby, a w to wszystko wmieszali się jeszcze defensorzy Staru oraz Paweł Lipiec. Już w 6. minucie meczu tyleż groźny, co niespodziewany strzał z około trzydziestu metrów oddał Horżuj, ale okazał się on jednak być minimalnie niecelny.
Przez pierwszych 20-25 minut gospodarze kompletnie nie mogli sobie poradzić z wysokim, intensywnym pressingiem oraz atakami KSZO, z rzadka jedynie przedostając się pod naszą bramkę. Choć trener gospodarzy, Dariusz Pietrasiak kazał swoim zawodnikom wychodzić wyżej, to ci mieli z tym spory problem. Największe zagrożenie pod bramką gości sprawiał Szymon Stanisławski, który dwukrotnie został znakomicie obsłużony dośrodkowaniami przez Bartosza Bonieckiego. Pierwsze uderzenie „Stasia” otarło się o poprzeczkę, a za drugim razem futbolówka poszybowała minimalnie nad naszą bramką. Niestety, dwa ostrzeżenia nie zmobilizowały dostatecznie ostrowczan, którzy – cytując klasyka – oddali pole. Bardzo aktywny był też inny były piłkarz KSZO, czyli Adrian Szynka, który ewidentnie odżył w Starachowicach po nie do końca udanym pobycie w Ostrowcu oraz Arkadiusz Kasia, szarpiący na skrzydle. I to właśnie Szynka strzałem głową wykończył dogranie Włodzimierza Putona i doprowadził do wyrównania, puentując okres przewagi Staru i jednocześnie dość biernej postawy naszych piłkarzy.
Po zmianie stron podopieczni trenera Artura Renkowskiego bardzo szybko mogli objąć prowadzenie, lecz Dawid Zięba nie miał w dogodnej sytuacji najlepiej ustawionego celownika. Kolejny minuty mogły napawać licznie zgromadzonych w Starachowicach ostrowieckich kibiców niepokojem, bowiem gospodarze coraz częściej zaczęli zagrażać naszej bramce. Swoich szans próbowali Jakub Kowalski oraz Kasia (uderzali niecelnie), a także bardzo aktywny na prawej stronie boiska Patryk Winsztal, po strzale którego niesamowitym refleksem wykazał się Klebaniuk.
Na-to-miast klasowe drużyny poznaje się po tym, że potrafią przetrwać cięższe momenty. Minuty, fragmenty, w których nie do końca idzie. A przy okazji wykorzystać swoje szanse. Tą szansą był rzut wolny wykonywany przez Jarosława Lisa, a wykończony przez Damiana Lepiarza, który ewidentnie wszedł w tryb „Ze mną głowy nie wygrasz” i pozwolił KSZO objąć prowadzenie. Zdobyty przez nasz zespół gol nieco podłamał gospodarzy, którzy nie atakowali już z takim zacięciem, werwą i przekonaniem. Co gorsza z ich perspektywy, jeden z ich zawodników zagrał piłkę ręką, a prowadzący zawody Patryk Świerczek zadecydował, że miało to miejsce już w polu karnym Staru. Do rzutu karnego podszedł kolejny zawodnik wprowadzony z ławki rezerwowych, czyli Jakub Górski i zapewnił pomarańczowo-czarnym zwycięstwo.
W doliczonym czasie gry mecz został przerwany z powodu odpalonej przez kibiców gospodarzy pirotechniki, ale nie miało to już żadnego znaczenia dla wyniku końcowego. KSZO podniósł się po ubiegłotygodniowej porażce i choć nie ustrzegł się słabszych fragmentów, to suma summarum zagrał naprawdę dobre zawody, a co najważniejsze utrzymał pozycję wicelidera. Należy podkreślić niesamowitą intuicję trenera Renkowskiego w kwestii zmian, bowiem to właśnie zawodnicy wprowadzeni z ławki bezpośrednio przyczynili się do decydujących trafień. Brawo Trener, brawo Drużyna, walczymy dalej!
Star Starachowice – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:3 (1:1)
0:1 Mateusz Majewski 11 minuta
1:1 Adrian Szynka 43 minuta
1:2 Damian Lepiarz 69 minuta
1:3 Jakub Górski 85 minuta rzut karny
Star: Lipiec – Boniecki (82′ Dobrucki), Duda, Świgut, Styczyński (90′ Zarzycki) – Winsztal, Kowalski (82′ Hryniewicz), Puton (90′ Kwiatek), Kasia (71′ Stefański) – Szynka, Stanisławski.
KSZO: Klebaniuk – Łazarz, Waleńcik, J. Czajkowski (46′ Lis) – Zięba, P. Czajkowski, D. Lisowski (70′ P. Lisowski), Horżuj (90′ Morys) – Kroczek, Bełycz (61′ Górski) – Majewski (61′ Lepiarz).
Żółte kartki: Duda, Boniecki – Horżuj.
Sędziował: Patryk Świerczek (Brzesko)
W kolejnym spotkaniu piłkarze KSZO podejmą przed własną publicznością Podlasie Biała Podlaska. Mecz odbędzie się w Wielki Piątek, 3 kwietnia o godzinie 19:29 na Stadionie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim. Transmisja z tego meczu na platformie Polsport.live: https://polsport.live/mstv/transmisja/1742/kszo-podlasie
