Wisła Sandomierz – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:1 (1:0)
Remisem zakończyło się inauguracyjne spotkanie pierwszej kolejki III ligi świętokrzysko-małopolskiej pomiędzy Wisłą Sandomierz, a KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Nasi zawodnicy zagrali niezłe spotkanie, choć było kilka mankamentów w ich grze. Spotkanie rozpoczęło się w najgorszy z możliwych sposobów. Po zagranej ze środka boiska długiej piłce przepchnięty został Erwin Nowik i Adrian Gębalski pokonał w sytuacji sam na sam precyzyjnym strzałem Konrada Zacharskiego. Ostrowczanie przez moment nie mogli się otrząsnąć po tym, jednakże wkrótce przenieśli grę pod bramkę Wisły. Brakowało jednak klarownych sytuacji, piłkarze z Sandomierza grali agresywniej w obronie, sami groźnie kontrując.
Druga polowa to ataki KSZO, które po kilkunastu minutach przyniosły efekt. Po rzucie rożnym do źle wybitej piłki dopadł Kamil Dziadowicz, który strzałem zza pola karnego pokonał Stanisława Wierzgacza. Ostrowczanie przez moment poszli za ciosem, jednak końcówka to zmasowane ataki Wisły i chaotyczna obrona ostrowczan. Na szczęście skończyło się tylko na kilku dośrodkowaniach i niecelnym uderzeniu Damiana Nogaja z szesnastu metrów. W odpowiedzi KSZO po rzucie wolnym było blisko, ale dobrze spisał się golkiper Wisły.
Z zawodników naszego zespołu wyróżnić możemy oprócz strzelca bramki Kamila Dziadowicza, także Jakuba Kapsę, który był bardzo aktywny, choć obrońcy z Sandomierza starali się uprzykrzać życie, jak tylko mogli. Ponadto nieźle zaprezentował się Przemysław Ryński, który zszedł przed końcem meczu z powodu drobnego urazu. Ogółem gra ostrowczan daje nadzieje na dobre rezultaty w kolejnych spotkaniach, jednak pomarańczowo-czarni muszą grać odrobinę agresywniej niż dziś.
Wisła Sandomierz – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:1 (1:0)
1:0 Adrian Gębalski 8 minuta
1:1 Kamil Dziadowicz 61 minuta
Wisła: Wierzgacz – Mikulec, Pydych, Beszczynski, Chorab (84′ Gołasa) – Ziółek (72′ Adamczyk), Kukiełka, Wawryszczuk (72′ Hul), Nogaj, Piątkowski (76′ Pacholarz) – Gębalski.
KSZO: Zacharski – Stachurski, Grunt, Nowik, Łatkowski, Kapsa, Czajkowski (67′ Gardynik), Mikołajek, Ryński (82’Stawiarski), Dziadowicz – Kosowski (67′ Mąka).
Żółte kartki: Stachurski – Adamczyk.
Rafał Lasocki: „Wzmocniliśmy się i bardzo się cieszę, że mamy taką kadrę zawodników, bo teraz jak dokonuję zmian to nie odbija się to na jakości gry zespołu. Takich zespołów jak nasz jest w tej trzeciej lidze moim zdaniem co najmniej 10. W Sandomierzu zabrakło nam szczęścia, a błąd po którym straciliśmy bramkę zostanie dokładnie przeanalizowany. Pod koniec drugiej połowy daliśmy się niepotrzebnie zdominować Wiśle i mogło się to bardzo źle skończyć. Zgrywamy się, a czas będzie działał na naszą korzyść. Nowi zawodnicy popełniali błędy taktyczne, ale wraz z kolejnymi spotkaniami będzie to wyglądało jeszcze lepiej. Jeszcze nie widziałem tej zapowiadanej dobrej jakości gry, ale spokojnie. Sami widzieliście, straciliśmy bramkę, a chłopcy jakby dostali obuchem. Jestem jednak zadowolony z serca i walki włożonej w mecz. Na grę przyjdzie czas, ta piątka nowych zawodników wkomponuje się w zespół. Jeśli miałbym przegrać, to wolę zremisować.”
