I ZespółKSZO

Zapowiedź spotkania z Unią Tarnów

Już jutro o godzinie 17 KSZO podejmie na własnym stadionie Unię Tarnów w ramach trzeciej kolejki III ligi małopolsko-świętokrzyskiej. Przed Wami sylwetka naszego rywala.

Historia

Mimo, że Unia jest reprezentantem względnie dużego ośrodka, to w przeciwieństwie do pomarańczowo-czarnych nigdy nie dostąpiła zaszczytu gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. „Jaskółki” przez czternaście sezonów rywalizowały w II lidze – ostatnim był sezon 1998/99, w którym biało-niebiescy mierzyli się m.in. z KSZO (remis w Tarnowie 1:1, w Ostrowcu wygrana KSZO 1:0). Najlepszy rezultat, jaki osiągnął zespół z Tarnowa w rozgrywkach ligowych to dwukrotne zajęcie piątego miejsca – w II lidze w sezonach 1994/95 i 1995/96. Godne odnotowania są także dwa wyniki z Pucharu Polski, jednak to już znacznie bardziej odległa historia. W sezonie 1968/69 zespół z Tarnowa dotarł do półfinału, a dwa sezony później do ćwierćfinału tych rozgrywek. Najnowsza historia to dwunaste miejsce w sezonie 2012/13 w II lidze, grupie wschodniej, jednak mimo sportowego utrzymania „Jaskółki” z przyczyn finansowych nie otrzymały licencji na grę w II lidze i poprzedni sezon spędziły tak jak KSZO w III lidze, zajmując w niej siódme miejsce.

Poprzedni sezon

W sezonie 2013/14 KSZO i Unia mierzyły się ze sobą dwukrotnie: w rozegranym w Ostrowcu spotkaniu rozpoczynającym sezon padł remis 1:1 – dla KSZO trafił Michał Kosowski, dla Unii Dawid Sojda, w Tarnowie padł bezbramkowy remis. Charakteryzując postawę zespołu z Małopolski w poprzednich rozgrywkach rzuca się w oczy jedno – słaby atak i bardzo szczelna obrona. 40 zdobytych bramek, to czwarty wynik od końca, nie licząc wycofanego Przeboju Wolbrom gorsze były jedynie… KSZO, Poprad Muszyna i Nida. Z kolei 32 stracone bramki to wynik gorszy jedynie od Łysicy Bodzentyn i Wisły Sandomierz. Mimo, że oczekiwania wobec Unii były po osiągnięciu sportowego utrzymania w II lidze większe, to biało-niebiescy szybko je zweryfikowali i usadowili się w środku tabeli, już po dziesiątej kolejce tracąc czternaście punktów do ówczesnego lidera – Soły Oświęcim. Zauważalny był też, podobnie zresztą jak w naszym zespole, brak rasowego snajpera – najlepsi w zespole „Jaskółek” Dawid Sojda i Piotr Drozdowicz zaliczyli zaledwie sześć trafień – choć ten drugi występował w zespole z Tarnowa wyłącznie na wiosnę. W przerwie zimowej poprzedniego sezonu doszło także do zmiany na stanowisku szkoleniowca Unii – Tomasza Kijowskiego zastąpił Michał Szymczak.

Gwiazdy

W zespole z Tarnowa próżno szukać zawodników z przeszłością w wielkich klubach, drużyna oparta jest głównie na zawodnikach z regionu. Jednym z bardziej doświadczonych zawodników w kadrze biało-niebieskich jest Łukasz Popiela – brat Jarosława, byłego zawodnika KSZO. 29 – letni pomocnik próbkę swoich umiejętności dał dwa dni temu w starciu z Wierną Małogoszcz, popisując się takim oto uderzeniem (na filmiku 2:30).

W przeszłości Popiela występował m.in. w Okocimskim KS Brzesko, Puszczy Niepołomice oraz przez ostatni sezon w Siarce Tarnobrzeg, dla której zdobył dwie bramki. W sezonie 2012/13 potrafił zaliczyć trzynaście trafień dla Unii (w rundzie jesiennej) oraz Puszczy Niepołomice, której pomógł w historycznym awansie do I ligi. Bramki tarnowian strzeże z kolei Łukasz Lisak, który przez 3,5 roku był rezerwowym golkiperem Kolejarza Stróże, zaliczając dlań 34 występy na poziomie I ligi. Poza tym, warto zwrócić uwagę na młodych Marcela Tyla oraz Filipa Wójcika. Obaj mają już na koncie wizyty na konsultacjach kadry do lat 17 prowadzonej przez Roberta Wójcika. Tego lata Tyl był na testach w Pogoni Szczecin i Ruchu Chorzów, a Wójcik w Ruchu i Stali Mielec. Ostatecznie jednak obaj póki co są zawodnikami „Jaskółek”. Ciekawe, jak długo.

Transfery

Przed obecnym sezonem oprócz wspomnianego wcześniej Popieli Unia nie dokonała spektakularnych wzmocnień. Z juniorów przybyli Piotr Gałuszka, Sebastian Zawrzykraj, Artur Hebda i Daniel Niemiec (trzej ostatni rocznik 1998), ponadto do biało – niebieskich dołączyli: Dariusz Bałut, Daniel Brożek, Sebastian Łoś i Marcin Drwal, który rundę wiosenną spędził na wypożyczeniu w Termalice Bruk – Bet Nieciecza, choć w ekipie „Słoni” nie rozegrał ani minuty. Z klubu z Tarnowa odeszli: doświadczony Roger Radliński (do Olimpii Wojnicz), Adrian Ślęzak (do Wolanii Wola Rzędzińska) oraz Kamil Bachula, Damian Świątek, Jakub Szumlański i Daniel Mikołajczyk. Nie byli to jednak zawodnicy (może poza Ślęzakiem), którzy odgrywali w zespole biało – niebieskich istotną rolę, tak więc o zgranie drużyny z Tarnowa nie trzeba się obawiać.

Prognoza

Trzeci mecz w sezonie i trzeci mecz, który nie ma zdecydowanego faworyta. Wydaje się jednak, że KSZO nie powinno pozwolić rywalom na prowadzenie gry i długie utrzymywanie się przy piłce, tak jak miało to miejsce przedwczoraj. Unia, co pokazuje szczególnie liczba bramek strzelonych u siebie, niezbyt dobrze czuje się w ataku pozycyjnym, a dużo mocniejszą stroną jest jej defensywa. Co prawda KSZO w spotkaniu z Unią nie stoi na pozycji faworyta, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że szansa na zwycięstwo jest nieco większa niż w dwóch poprzednich spotkaniach. Zwycięstwo, które pozwoliłoby doskoczyć do górnej połówki tabeli przed dwoma kolejnymi spotkaniami, które podopieczni trenera Lasockiego rozegrają przed własną publicznością. Choć z drugiej strony trzeba pamiętać, że póki co to Unia ma więcej punktów od KSZO – „Jaskółki” po porażce w pierwszym spotkaniu z Granatem (0:1 na wyjeździe) w środę pokonały w Małogoszczy miejscową Wierną 2:1 (trafienia Łukasza Popieli i Dawida Sojdy).