Wypowiedzi po meczu KSZO – Unia Tarnów
Rafał Lasocki: Cieszę się, że chłopcy wykonali plan taktyczny nakreślony na to spotkanie w stu procentach. Pierwsza połowa tak miała wyglądać, chociaż zabrakło tej dokładności, szczególnie u tych zawodników, którzy są odpowiedzialni za kreowanie gry, ale bardzo dobra dyscyplina taktyczna sprawiła, że Unia nie stworzyła sobie klarownej sytuacji. Co prawda my też nie w pierwszej połowie, w drugiej bardziej się otworzyliśmy, bo tak też wszystko było zaplanowane. Udało się strzelić bramkę, szkoda, że sędzia nie podyktował ewidentnego rzutu karnego, bo prawdopodobnie byłoby 2:0.
Jakub Kapsa: Pierwsza połowa była dosyć ciężka, nie realizowaliśmy tego, o czym mówił nam trener przed meczem, w drugiej połowie już tak, podobnie jak w spotkaniu z Granatem, z tym, że teraz wygraliśmy. Zespół cały czas się „dociera”, graliśmy bardzo ciężkie spotkania z dobrymi rywalami, zdobyliśmy w nich pięć punktów, tak więc nie jest najgorzej. Mogło być też lepiej, jednak szanujemy to co mamy.
Michał Szymczak (trener Unii): Przegraliśmy przez brak komunikacji, bo to nie KSZO nam strzeliło bramkę, tylko dwóch naszych zawodników się zderzyło i zawodnik gospodarzy wyszedł sam na sam z bramkarzem. Jednak trzeba powiedzieć jasno, że nie zrobiliśmy dzisiaj zbyt dużo, żeby ten wynik był zupełnie inny. Nie chciałbym w tym miejscu usprawiedliwiać siebie ani chłopaków, ale gramy w ciągu sześciu dni trzeci mecz i dzisiaj to naprawdę było widać. Poza tym, nie graliśmy tego, co sobie założyliśmy przed meczem, szczególnie przy wykonywanych przez nas stałych fragmentach, bo dużo tych rzutów rożnych mieliśmy, a efektu z tego, nawet w postaci strzału to w zasadzie nie było. Pod koniec zrobił się brzydki, nerwowy mecz, ale tylko i wyłącznie przez pana sędziego, ze względu na to, że był niekonsekwentny od pierwszej swojej decyzji. Skoro daje żółte kartki dla moich zawodników za poszczególne sytuacje, a podobne sytuacje wśród zawodników KSZO są po prostu ignorowane, lub zawodnicy gospodarzy są wyłącznie upominani, to dlatego zrobił się brzydki mecz. Uważam, że połowę tych kartek można było sobie spokojnie darować. Nie chcę tutaj zrzucać całej winy na sędziego, jednak uważam, że były to w jego wykonaniu bardzo słabe zawody.
