II zespółKSZO

Rezerwy na piątkę

Wysoką wygraną 5:1 (3:1) zakończyło się spotkanie pomiędzy KSZO II Ostrowiec Świętokrzyski a Piastem Stopnica, które zostało rozegrane w ramach trzeciej kolejki świętokrzyskiej klasy okręgowej. Dla pomarańczowo – czarnych trafiali: Konrad Skwarliński, Rafał Lasocki, Kamil Stawiarski, Michał Kosowski, a także Norbert Kabot z Piasta, który zdobył bramkę samobójczą.

Spotkanie toczone było w bardzo trudnych warunkach, ponieważ boisko nasiąknięte było wodą i miało to wpływ na grę jednej i drugiej drużyny. Wielokrotnie piłka stawała w olbrzymich kałużach wody i zaskakiwała zarówno gospodarzy jak i gości. Ciężko więc było o płynne akcje, obie drużyny starały się wykorzystywać stałe fragmenty gry oraz długie wrzutki w pole karne. Lepiej do tych ciężkich warunków dostosowali się gospodarze, którzy już na początku spotkania objęli prowadzenie. Po indywidualnej akcji nieprzepisowo powstrzymywany w polu karnym był rozgrywający bardzo dobre zawody Kamil Stawiarski i sędzia wskazał na rzut karny, którego pewnym egzekutorem okazał się być Konrad Skwarliński. Tak jak we wczorajszym spotkaniu po wszystkich bramkach dla pomarańczowo – czarnych zawodnicy wykonali tradycyjną „kołyskę” dla nowonarodzonej córki gracza KSZO. Dwadzieścia minut po wyjściu na prowadzenie był już remis – Konrad Kijanka starając się przyjąć na klatkę piersiową dośrodkowanie jednego z zawodników gości pomógł sobie ręką i tym razem Paweł Mech nie zdołał obronić jedenastki. Jednak ostrowczanie, podobnie jak we wczorajszym spotkaniu, zrobili użytek ze stałych fragmentów gry – najpierw Rafał Lasocki wepchnął piłkę z kilku metrów po zamieszaniu po długim wrzucie z autu Kamila Stawiarskiego, a chwilę później nieudolne piąstkowanie bramkarza gości wykorzystał „Stawiar”, dobijając piłkę z najbliższej odległości.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie, choć tuż przed zdobyciem czwartej bramki dla KSZO Patryk Larkowski w ostatniej chwili wybił piłkę niemalże z linii bramkowej po dośrodkowaniu z lewej strony. To była jednak najlepsza sytuacja gości – chwilę później Michał Kosowski strzałem głową wykończył precyzyjne dośrodkowanie Konrada Kijanki, a wynik ustalił obrońca gości Norbert Kabot, który po dośrodkowaniu aktywnego w końcowych fragmentach spotkania Jakuba Sulimy, pokonał własnego bramkarza. W ostatniej minucie spotkania pomarańczowo – czarni mogli podwyższyć prowadzenie, ale sprytny strzał Roberta Krzemińskiego z dalszej odległości wyłapał bramkarz Piasta.

KSZO II Ostrowiec Świętokrzyski – Piast Stopnica 5:1 (3:1)

1:0 Konrad Skwarliński 8 minuta rzut karny

1:1 Piotr Rajca 28 minuta rzut karny

2:1 Rafał Lasocki 34 minuta

3:1 Kamil Stawiarski 38 minuta

4:1 Michał Kosowski 67 minuta

5:1 Norbert Kabot 81 minuta (bramka samobójcza)

KSZO II: Mech – Kijanka, Skwarliński (78′ Machel), Lasocki, Larkowski – Czerwiński, Sudy (72′ Krzemiński), Gajewski, Stawiarski (70′ Matyjasek) – Kosowski, Hołody (62′ Sulima).

Tomasz Marynowski: Cieszę się, że ten mecz wogóle się odbył. Podejrzewam, że jakby przeszła jeszcze jedna ulewa, to spotkanie mogłoby nie dojść do skutku. Warunki były ciężkie – pełno było kałuż, piłka stawała, jednak były one jednakowe dla obu drużyn. Dziś mieliśmy zdecydowaną przewagę, większość zawodników, któzy dziś wystąpili, znajduje się w kadrze pierwszego zespołu i było widać różnicę klasy. Szkoda tego rzutu karnego, Konrad dostał piłkę po koźle, nie wybił jej od razu, chciał ją przyjąć i niestety trafiła go w rękę, w efekcie czego był rzut karny.