Czarny koń z Połańca – zapowiedź spotkania KSZO – Czarni
Po raz pierwszy w piątek, po raz drugi przy sztucznym oświetleniu, po raz ósmy przy Świętokrzyskiej i wreszcie po raz pierwszy przeciwko beniaminkowi – tym razem podopieczni trenera Lasockiego podejmą Czarnych Połaniec.
Mecz wypada w dość szczególny weekend z oczywistych powodów. Nasza reprezentacja podejmuje Niemców i sporo osób podłapuje tę samonakręcającą się spiralę, którą początkują media, a polscy kibice podkręcają jeszcze bardziej i pompują do granic możliwości, a nawet znacznie bardziej. Wspominany z rozrzewnieniem jest mecz na wodzie, bramka zdobyta w ostatniej minucie przez Oliviera Neuville’a w spotkaniu MŚ 2006, trafienia Podolskiego z Euro, aż wreszcie spektakularne poślizgnięcie się Kuby Wawrzyniaka, które zaprzepaściło szansę na historyczny sukces. Co prawda w meczu towarzyskim, ale jednak – byłoby co wspominać przez najbliższe kilkanaście (kilkadziesiąt?) lat. Jednak koniec tej dygresji, czas skupić się na naszym rywalu…
Jeśli do którejś z drużyn III ligi świętokrzysko – małopolskiej sezonu 2014/15 określenie czarny koń pasuje jak ulał, to właśnie do naszego jutrzejszego rywala. Po jedenastu rozegranych spotkaniach Czarni mają na koncie aż 21 punktów, zajmują bardzo dobre piąte miejsce, a szczelniejszą defensywę mają tylko Soła i Granat. Szczególnie dużo punktów podopieczni Tomasza Kicińskiego uzbierali w spotkaniach wyjazdowych – aż 12 w 5 meczach. Co prawda, zwycięstwa odnosili wyłącznie z drużynami z dołu tabeli – MKS Trzebinia/Siersza (2:1), Popradem (1:0), Partyzantem (1:0) i Unią (2:0), ale wyłamują się z typowego dla beniaminka stereotypu – znacznie większej liczby zdobytych punktów przed własną publicznością niż na obcych boiskach. Jedyna wyjazdowa porażka Czarnych to prestiżowy mecz z Wisłą Sandomierz. U siebie też nie jest źle – zaledwie jedna porażka na inaugurację z Łysicą Bodzentyn (1:2), wygrane choćby z Granatem (2:1) czy rezerwami kieleckiej Korony (3:2). Biorąc pod uwagę przedsezonowe prognozy, niewielu zakładało taki scenariusz. Trener Kiciński wspominał, że celem na rundę jesienną jest zajęcie dziesiątego miejsca, a tak w ogóle to najważniejsze jest, żeby się spokojnie utrzymać. Nie jest to dziwne, biorąc pod uwagę, że w sezonie 2011/12 drużyna z Połańca awansowała z IV ligi, a po roku do niej powróciła. Czarni chcą przede wszystkim stabilizacji sportowej oraz zerwania z łatką drużyny, która jest za słaba na III ligę, ale za mocna na IV, tak jak przypisywane jest to choćby Nidzie Pińczów.
Przez rundę wiosenną ubiegłego sezonu szkoleniowiec żółto-czarnych miał dość duży komfort, gdyż kwestia awansu Czarnych była w zasadzie rozstrzygnięta, gdy spore problemy dopadły ich głównego rywala z Suchedniowa. Z Orlicza w tajemniczych okolicznościach zniknął jeszcze bardziej tajemniczy właściciel z Egiptu, obietnice dotyczące kwestii finansowych okazały się tyle warte, co u Irka Króla w Polonii Warszawa, a z kadry odeszła zdecydowana większość zawodników. Trener Kiciński mógł więc zgrywać skład w meczach o stawkę, testować do woli nowe rozwiązania taktyczne, ogółem luz jak w hip-hopie. Przed rundą jesienną Czarni mieli dwanaście punktów nad grupą pościgową, co biorąc pod uwagę potencjał kadrowy tej drużyny musiało oznaczać awans. Tej przewagi po prostu nie dało się roztrwonić. Nawet gdyby podczas rundy wiosennej na ławce zasiadał nie trener Kiciński, a np. ksiądz z pobliskiej parafii czy perfekcyjna pani domu.
Jeśli chodzi o zawodników drużyny z Połańca, to próżno tutaj szukać takich nazwisk jak: Kukiełka, Kmiecik czy nawet Mariusz Mężyk. Tym najbardziej znanym jest Tomasz Wolan, który zaliczył blisko 80 spotkań w II lidze oraz drugie tyle w trzeciej, a w ostatnim sezonie był wiodącą postacią w JKS 1909 Jarosław, która to drużyna dopiero na finiszu rozgrywek przegrała z Resovią walkę o awans do baraży o promocję do II ligi. Wcześniej zaś reprezentował barwy m.in. Concordii Piotrków Trybunalski oraz Siarki Tarnobrzeg. Kto poza nim? Piotr Kamiński, który ma za sobą występy w barwach „Kolejorza” (co prawda tylko w Młodej Ekstraklasie, ale jednak) oraz Motoru Lublin, gdy ten występował jeszcze na drugim poziomie rozgrywkowym oraz drugoligowej Resovii. Podczas poprzedniego pobytu Czarnych w III lidze – w sezonie 2012/13 zdobył on dla tej drużyny aż czternaście trafień, co jest wynikiem godnym odnotowania. Rok w II lidze w barwach Siarki Tarnobrzeg grał Dawid Korona, a przez pół roku Maciej Witek był podstawowym zawodnikiem Stali Stalowa Wola. Jak więc widać, siłą drużyny prowadzonej przez Tomasza Kicińskiego jest zdecydowanie kolektyw. Jest co prawda kilku zawodników ogranych w II lidze, jednak na drugim poziomie rozgrywkowym występował już tylko jeden Kamiński. No, a poza tym także kilku zawodników, którzy dwa lata temu w III lidze nie dali rady się utrzymać. Jednak teraz wydaje się, że wyciągają wnioski, o czym świadczy pozycja Czarnych w tabeli.
W naszym zespole w jutrzejszym starciu pauzować będzie, podobnie jak to miało miejsce w spotkaniu z Popradem, środkowy obrońca. Tym razem Erwin Nowik, który w minioną sobotę otrzymał czwartą żółtą kartkę. Prawdopodobnie zastąpi go Marcin Sudy, który środek obrony stworzy wraz z wracającym z kartkowej przerwy Marcinem Gruntem. Niepewny ponadto jest występ Michała Kosowskiego oraz Michała Stachurskiego, cierpiącego na uraz torebki stawowej.
To spotkanie będzie prawdziwym testem dla drużyny z Połańca. Choć to żółto-czarni są wyżej w tabeli po jedenastu kolejkach, to raczej podopieczni trenera Lasockiego wydają się być faworytem w starciu z beniaminkiem. Czarni będą więc musieli udowodnić, że są w stanie wywieźć punkty nie tylko po wizytach u drużyn, które znajdują się w tabeli, ale i tych walczących o zdecydowanie wyższe pozycje. W Sandomierzu się nie udało, czy uda się przy Świętokrzyskiej? Nie sądzę. Ostrowczanie powinni pójść za ciosem i zgarnąć kolejne trzy punkty. Tak łatwo jak z Popradem nie będzie, po prostu nie ma takiego prawa. Ale po remisach z Granatem i Porońcem oraz porażce z Sołą nadszedł chyba właściwy moment, żeby pokonać u siebie drużynę z ligowej czołówki. I tego pomarańczowo-czarnym życzę.
PS Redakcja serwisu pragnie złożyć serdeczne życzenia Arkowi Czerwińskiemu oraz jego wybrance, którzy w sobotę zmienią swój stan cywilny. Powodzenia na nowej drodze życia!
