Bez kategorii

Wypowiedzi po meczu KSZO – Korona II

Sławomir Grzesik (trener Korony II): Był to dla nas ciężki mecz, jak każdy derbowy. W tym meczu było kilka przełomowych momentów, dla nas przede wszystkim była to kontuzja Piotra Rogali, dla którego zespół dążył do odniesienia zwycięstwa i chciał mu je zadedykować. Myślę, że gdybyśmy wykorzystali te dwie sytuacje z początku drugiej połowy, to zwycięstwa byśmy nie oddali. Następną sytuacją była czerwona kartka, bo ciężko się gra w „10” przeciwko tak dysponowanym gospodarzom. Pod koniec spotkania chcieliśmy przede wszystkim dowieźć remis i to nam się udało. Szanuję ten remis i chciałbym podziękować zespołowi, bo naprawdę się napracował i przez to kibice obejrzeli ciekawe spotkanie.

Rafał Lasocki: Arbiter miał dziś bardzo trudne spotkanie do prowadzenia, można powiedzieć, że jako tako z tego wybrnął. Ja jestem bardzo dumny ze swoich zawodników, bo to co śpiewali kibice, to jest święta prawda. Po prostu byliśmy lepsi, bo biorąc pod uwagę sytuacje bramkowe powinniśmy prowadzić kilkoma bramkami. Mecz stał na wysokim, drugoligowym poziomie i jeżeli – daj Boże – kiedyś będzie nam to dane, to wiem, że na tych chłopców można liczyć. Jednak do tego na razie bardzo daleka druga i bardzo dużo pracy przed nami. Na początku meczu widać było, że oba zespoły „badały się”, w miarę się kontrolowały i tych sytuacji bramkowych nie było za dużo. Przytrafił się Pawłowi błąd indywidualny, ale trzeba też powiedzieć, że on nam też potem ten mecz wybronił. Marzy mi się, żebym miał taką rywalizację na każdej pozycji, jak mam w bramce. Dzisiaj Paweł dostał szansę, bo miał coś do udowodnienia swojemu byłemu klubowi i tą szansę – nie chcę powiedzieć, że ją w stu procentach wykorzystał – ale sprawdził się, udowodnił, że jest bramkarzem wysokiej klasy. Szkoda tego błędu, bo uważam, że gdyby nie on to pewnie byśmy ten mecz wygrali. Mimo, że wynik nie jest taki, jakiego byśmy sobie życzyli, to z gry jestem zadowolony, bo Korona – naszpikowana zawodnikami z Ekstraklasy nie była sobie dziś w stanie wytworzyć kilku dogodnych sytuacji, takich stuprocentowych, bo ta bramka wpadła tak troszeczkę z przypadku – błąd indywidualny. Chcę też pochwalić Jakuba Sulimę, bo dziś był on jednym z najlepszych zawodników na boisku. Czekaliśmy aż dojdzie do siebie po tym urazie, dziś dostał szansę i ją w stu procentach wykorzystał.

Jakub Kapsa (strzelec wyrównującej bramki): Uważam, że z przebiegu spotkania zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale z drugiej strony szanujemy ten punkt, bo było to ciężkie spotkanie, jak na derby przystało. Moim zdaniem do zwycięstwa zabrakło nam skuteczności, bo te sytuacje były oraz szczęścia, ale z drugiej strony Korona też miała dwie dobre sytuacje na początku drugiej połowy, kiedy to nadzialiśmy się na ich kontry, jednak Paweł Mech „odpracował” tą sytuację z pierwszej połowy (śmiech), z czego bardzo się cieszymy.