Dwie wygrane KSZO
Piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski wygrali oba dzisiejsze sparingi – najpierw pokonali Pogoń Staszów 3:2 (1:1), a następnie rozgromili Kamienną Brody 6:1 (3:1). W tym drugim spotkaniu dwie bramki zdobył Michał Kosowski.
Spotkanie z Pogonią rozpoczęło się od ataków pomarańczowo-czarnych, jednakże żaden strzał nie mógł znaleźć drogi do bramki rywali. Niespodziewanie to goście otworzyli wynik, a w zasadzie zrobił to za nich Marcin Sudy, który chcąc wybić piłkę, skierował ją do bramki strzeżonej przez Pawła Mecha. Po stracie bramki KSZO grał nerwowo, mając problem z konstruowaniem składnych akcji, to Pogoń przeważała, momentami zamykając nasz zespół na własnej połowie. Kilkanaście minut później pomarańczowo-czarni stworzyli sobie wreszcie dogodną okazję. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z lewej strony do piłki wyskoczył Patryk Larkowski, jednak jego strzał głową był niecelny. W 38 minucie faulowany przed polem karnym był Białorusin Pietrusiewicz. Do piłki ustawionej na 17 metrze podszedł Konrad Kijanka i strzałem w okienko doprowadził do wyrównania.
W drugiej połowie oglądaliśmy całkiem inny zespół KSZO – atakujący, grający szybciej i dokładniej, jednak to goście jako pierwsi stworzyli zagrożenie pod bramką Mecha po strzale z około 20 metrów, z którym nasz bramkarz miał problemy. Po chwili w odpowiedzi z atakiem wyszli gospodarze i strzał Kamila Stawiarskiego sprawił bramkarzowi Pogoni wiele problemów. W 53 minucie było już 2:1. Po ładnej akcji z lewej strony i dośrodkowaniu Kijanki do piłki najwyżej wyskoczył Patryk Larkowski, który umieścił piłkę głową w bramce gości. Siedem minut później swoją szansę miał też testowany Białorusin, ale przestrzelił z bliskiej odległości. Pomarańczowo-czarni zaatakowali wysokim pressingiem i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 63 minucie na 16 metrze przejął piłkę Jakub Sulima, który uprzedził obrońcę i wyłożył piłkę „jak na tacy” Dziadowiczowi, a ten z 6 metrów strzałem głową pokonał golkipera Pogoni. Niestety, kilka minut później miała miejsce dość kuriozalna sytuacja. Do piłki blokowanej przez naszych obrońców wybiegł Paweł Mech, po czym złapał piłkę. Sędzia nie miał żadnych wątpliwości i odgwizdał rzut wolny pośredni z ok. 10 metrów. Mimo ustawionego muru ze wszystkich piłkarzy, gracz Pogoni strzałem pod poprzeczkę zdobył gola i tym samym ustalił wynik spotkania na 3:2.
Jeśli chodzi o występ testowanego Alieksieja Pietrusiewicza, to zaprezentował dobre umiejętności, a także ogromną wolę walki, nie odstawiał nogi i z pewnością miał spory wkład w zwycięstwo.
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Pogoń Staszów 3:2 (1:1)
0:1 Marcin Sudy 23 minuta samobójcza
1:1 Konrad Kijanka 38 minuta
2:1 Patryk Larkowski 53 minuta
3:1 Kamil Dziadowicz 63 minuta
3:2 brak danych 67 minuta
KSZO: Mech – Kijanka, Larkowski, Sulima, Sudy – Gardynik, Wójtowicz, Gajos (46′ Mikołajek) , Stawiarski – Dziadowicz, Pietrusiewicz.
Drugie spotkanie rozpoczęło się od szybkiej bramki samobójczej Kamiennej po zamieszaniu w polu karnym po wcześniejszym dograniu Klaudiusza Łatkowskiego i KSZO już po czterech minutach prowadził. Po zdobyciu bramki oglądaliśmy wyrównane spotkanie – Kamienna, w której składzie roiło się od byłych piłkarzy KSZO ambitnie dążyła do wyrównania. Bardzo aktywny był grający na prawym skrzydle Piotr Kiljański (jeszcze niedawno grający w rezerwach KSZO) i to po jego akcji padła bramka na 1:1. W 23 minucie Kiljański rozpędził się prawą stroną, po czym wbiegł w pole karne pomarańczowo-czarnych i uderzył na bramkę, jednak jego strzał został zablokowany przez naszych defensorów. Piłka powędrowała jeszcze pod nogi Grzegorza Tobiszewskiego, a ten z zimną krwią pokonał Konrada Zacharskiego. Minutę później mogło być już 2:1 dla KSZO, jednak Jakub Kapsa nie potrafił wykorzystać dogrania Przemysława Ryńskiego z lewej strony. Co nie udało się „Kapslowi”, udało się Michałowi Kosowskiemu. Nasz napastnik otrzymał podanie przed pole karne i strzałem tuż przy słupku nie dał żadnych szans Cezaremu Dudzie. W kolejnych minutach przewaga KSZO powiększała się, a przed szansą na powiększenie rezultatu stawał dwukrotnie Przemysław Ryński, jednak oba jego strzały minimalnie minęły bramkę Kamiennej. W 33 minucie po zamieszaniu w polu karnym i niecelnym strzale Michała Stachurskiego, piłka powędrowała pod nogi Erwina Nowika, a ten strzelając prostym podbiciem umieścił piłkę pod poprzeczką i mieliśmy 3:1. Jeszcze przed końcem pierwszej części spotkania kontuzję odniósł Przemysław Ryński i pomarańczowo-czarni drugą połowę rozpoczęli w dziesięciu.
Drugie 45 minut zaczęło się od groźnych ataków gospodarzy. Jakub Kapsa otrzymał świetne prostopadłe podanie, po czym znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak jego strzał był zbyt lekki, by zaskoczyć bramkarza. Po chwili „Kapsel” zdołał jeszcze odegrać do wbiegającego w pole karne Michała Stachurskiego, lecz „Stasiu” też uderzył nieprecyzyjnie. Pół godziny przed końcem piękną bramką z rzutu wolnego popisał się Mateusz Mąka i było 4:1. Odpowiedź gości mogła być natychmiastowa. Po wznowieniu gry ze środka boiska, jeden z graczy Kamiennej chciał przelobować Konrada Zacharskiego. Piłka minęła naszego golkipera, po czym odbiła się od poprzeczki oraz od linii bramkowej. Kilka minut później w naszym polu karnym faulował Michał Stachurski i sędzia podyktował rzut karny. Grzegorz Tobiszewski jednak podszedł do jedenastki dosyć nonszalancko i przeniósł piłkę wysoko nad poprzeczką. Niedługo po tym to KSZO miał swoją okazję na podwyższenie wyniku. Klaudiusz Łatkowski do spółki z Kamilem Dziadowiczem krótko rozegrali rzut wolny, po czym „Łata” dośrodkował piłkę w pole karne na piąty metr, tam niepilnowany Marcin Grunt pokonał golkipera przyjezdnych. To była naprawdę podręcznikowa akcja. KSZO przy wyniku 5:1 nie zwalniał tempa. W końcówce spotkania gospodarze ruszyli z kontratakiem. Piłkę na lewej stronie holował Damian Nogaj, następnie minął Bogusława Cieślika i na wysokości pola karnego dośrodkował do Michała Kosowskiego, a ten z bliskiej odległości strzelił swoją drugą bramkę w tym meczu.
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Kamienna Brody 6:1 (3:1)
1:0 bramka samobójcza 4 minuta
1:1 Grzegorz Tobiszewski 22 minuta
2:1 Michał Kosowski 24 minuta
3:1 Erwin Nowik 34 minuta
4:1 Mateusz Mąka 61 minuta
5:1 Marcin Grunt 87 minuta
6:1 Michał Kosowski 88 minuta
KSZO: Zacharski – Łatkowski, Grunt, Nowik, Stachurski – Ryński, Czajkowski, Mąka, Nogaj, Kapsa – Kosowski.
Kamienna: Duda – Dąbrowski, Gruszka, Sado, Kozera – Maciejczak, Kotwa, Kanarski, Kiljański, Skwarliński – Tobiszewski oraz Cieślik, Wojtan, Madejski, Matyjasek.
Kolejne spotkania nasi piłkarze rozegrają już w piątek – o godzinie 18 podejmą Szydłowiankę Szydłowiec, a dwie godziny później zmierzą się z Lubrzanką Kajetanów. Oba spotkania rozegrane zostaną na terenie Piłkarskiego Ośrodka Treningowego w Ostrowcu Świętokrzyskim.
