Wypowiedzi po meczu Wierna – KSZO
Mariusz Lniany (trener Wiernej): Mecz układał się dokładnie tak, jak sobie zakładaliśmy. Drużyna KSZO zagrażała nam tylko wstrzeliwaniem piłki w pole karne, my naprawdę wyprowadzaliśmy fajne akcje, po których zdobyliśmy jedną bramkę, po przerwie poprawiliśmy drugą i nie zanosiło się na to, że tego meczu nie wygramy. Niestety, aut, wrzucona piłka w pole karne, nikt nie potrafił wybić piłki, Kosowski dobija, druga bramka identyczna – piłka wstrzelona w pole karne i najbliżej zawodnicy KSZO. Jeszcze 90 minuta i Jeziorski trafia wprost w bramkarza zamiast poszukać bocznej strefy. Cóż, brawo dla chłopaków za to, że z przeciwnikiem z górnej półki potrafimy grać jak równy z równym, a momentami być lepszym i mam nadzieję, że w kolejnym meczu zdobędziemy już komplet punktów, nie tylko remis. Pierwsza stracona bramka troszeczkę podcięła nam skrzydła i jak to zazwyczaj bywa, gdy jest taki stan zagrożenia, to cofnęliśmy się bardzo do tyłu i już nie robiliśmy tego, co przez cały mecz. Szkoda, ale widać, że ten zespół ma duży potencjał i jest w stanie powalczyć z każdym.
Rafał Lasocki: Wierna praktycznie do stanu 2:0 stworzyła sobie dwie sytuacje, po których zdobyła dwie bramki. My mieliśmy dwie sytuacje stuprocentowe, które miał Kamil Stawiarski i zachował się w nich prawidłowo, w przypadku drugiej sytuacji ogromnym kunsztem wykazał się bramkarz Wiernej Małogoszcz. Mój zespół pokazał dziś charakter, bo gra nam się wyjątkowo dziś nie kleiła, nie układała, nie wyglądało to, tak jak w Tarnowie, przynajmniej w 50%, a szkoda, ale pokazali charakter, zmiennicy weszli, strzelili bramki, czyli ten „nos trenerski” jeszcze jakiś jest. Szkoda, że nie udało się wygrać, ale uważam, że trzeba się cieszyć z tego remisu. Chciałbym jeszcze podkreślić, że było naprawdę dobre sędziowanie w dzisiejszym meczu. Nie mogę już się doczekać meczu z Granatem, mam nadzieję, że Granat przyjedzie w jedenastu, a nie zabierze ze sobą jeszcze kilku osób. Ja w tym miejscu mam prośbę, jeśli kibice mogą, żeby nam pomogli, żeby byli naszym dwunastym zawodnikiem, to nawet jak coś będzie nie tak, to będzie dwunastu na dwunastu, chłopcy tanio skóry nie sprzedadzą i zrobimy wszystko, żeby się godnie zaprezentować.
