I ZespółKSZO

Przedostatni ligowy wyjazd – zapowiedź spotkania Partyzant – KSZO

Piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski powoli zbliżają się do końca sezonu – jutro w Radoszycach rozegrają swoje przedostatnie ligowe spotkanie, a ich rywalem będzie miejscowy Partyzant.

Partyzant, dla którego obecny sezon jest historycznym, bo premierowym na poziomie III ligi, nie ma już szans na utrzymanie ligowego bytu. Nie jest to jednak wielką niespodzianką, gdyż praktycznie od początku sezonu beniaminek z Radoszyc okupował miejsca w strefie spadkowej i spadek tej drużyny wydawał się w zasadzie przesądzony. Zresztą, trudno żeby było inaczej, skoro 2014 rok podopieczni wówczas jeszcze Waldemara Szpiegi kończyli mając w swoim dorobku zaledwie sześć punktów i bardziej zasadnym wydawało się pytanie kiedy Partyzant spadnie, a nie czy w ogóle spadnie.

W przerwie zimowej włodarze klubu z ulicy Krakowskiej dokonali zmiany na stanowisku trenera – Szpiegę zastąpił Dariusz Wolny, niegdyś naprawdę dobry piłkarz, były zawodnik m.in. GKS Katowice, z którym zdobywał Puchar i Superpuchar Polski. Mógł osiągnąć znacznie więcej, jednak w wieku niespełna 26 lat doznał zawału serca i musiał przerwać swoją piłkarską karierę. Później pełnił funkcję kierownika drużyny w GKS, a jako trener prowadził m.in. Sołę Oświęcim, Polonię Głubczyce czy kobiecą drużynę Czarnych Sosnowiec. Oprócz trenera ściągnięto także kilku nowych zawodników -m.in. bramkarza Radosława Kalisza, czy dwóch Ukraińców – Władysława Kabaniuka i Romana Babyna. I beniaminek zaczął grać nieco lepiej, szczególnie w spotkaniach przed własną publicznością. Piętnaście punktów w piętnastu tegorocznych meczach może nie jest nie wiadomo jak powalającym rezultatem, ale w porównaniu do rundy jesiennej progres jest widoczny gołym okiem. Duży wkład w taki stan rzeczy ma wspomniany duet ukraiński – Kabaniuk i Babyn zdobyli dziesięć z siedemnastu bramek dla Partyzanta w tym roku i jest wielce prawdopodobne, że szczególnie po tego pierwszego (rocznik 1993) zgłosi się ktoś mocniejszy. Inna sprawa, że wiosenny terminarz podopiecznych trenera Wolnego jest dużo korzystniejszy niż ten z rundy jesiennej, kiedy to aż 11 z 17 spotkań nasi rywale rozegrali na wyjazdach. Siłą rzeczy teraz te proporcje się odwróciły, a to o tyle istotne, że Partyzant poza własnym podwórkiem praktycznie nie istnieje – cztery zdobyte punkty i aż pięćdziesiąt jeden (!) straconych bramek mówią same za siebie. Można więc powiedzieć, że to co terminarz „zabrał” piłkarzom z Radoszyc jesienią, teraz im oddaje. Warto także dodać, że teoretycznie możliwe jest jeszcze jedno starcie na linii Ostrowiec – Radoszyce, a może ono nastąpić w finale Okręgowego Pucharu Polski.

Tak jak już wcześniej wspominaliśmy, Partyzant w spotkaniach u siebie i na boiskach rywali to dwie różne drużyny. O ile na wyjazdach beniaminek dostawał praktycznie od każdego, o tyle w Radoszycach wygląda to już zupełnie inaczej. W rundzie wiosennej podopieczni Dariusza Wolnego pokonali choćby Poroniec czy Granat Skarżysko, a także zremisowali z Hutnikiem Nowa Huta. Potrafią więc być groźni nawet dla najlepszych, choć z drugiej strony osiem zespołów potrafiło z powiatu koneckiego wywieźć komplet punktów. Czy również pomarańczowo-czarni będą w stanie tego dokonać? Bardzo możliwe, bo nasi piłkarze pokonali ostatnio dwóch innych beniaminków – MKS Trzebinię/Siersza oraz Wolanię Wola Rzędzińska, a w jesiennym starciu przeciwko Partyzantowi nie pozostawili rywalom złudzeń, wygrywając przy Świętokrzyskiej 3:0. Teraz też jesteśmy faworytem, choć w Radoszycach będziemy musieli sobie poradzić bez Michała Stachurskiego, który w niedzielnym meczu z Wolanią otrzymał czwartą żółtą kartkę. Jednak trener Wolny także nie będzie miał do dyspozycji wszystkich swoich zawodników, bo także z powodu kartek przeciwko KSZO nie zagrają obrońca Michał Prus-Niewiadomski i pomocnik Damian Czarnecki, którzy są podstawowymi zawodnikami beniaminka.

Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17 na Stadionie Gminnym w Radoszycach.