Pełna dominacja
Piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski bez większych problemów pokonali w rozegranym dziś sparingu Alit Ożarów 3:0 (1:0). Gole dla naszego zespołu zdobywali: Erwin Nowik, Paweł Czajkowski i Kamil Dziadowicz.
Pełna dominacja – tak w skrócie można określić dzisiejszy mecz. Zespół KSZO dominował nad grającym ligę niżej rywalem właściwie w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła. W pierwszej połowie nasza drużyna stwarzała najgroźniejsze sytuacje po rzutach rożnych. Bliski strzelenia gola głową był Damian Mężyk, jednak piłka odbiła się od słupka. W 40 minucie kolejne dośrodkowanie z rzutu rożnego tym razem w światło bramki skierował Erwin Nowik. Na drugą połowę nasz zespół wyszedł w mocniejszym składzie, przez co jeszcze bardziej wyraźna stała się przewaga nad zespołem gości. Mogliśmy oglądać ładne dla oka rozegranie w środku pola, niestety często brakowało w tych akcjach przysłowiowej „kropki nad i”. W 65 minucie Paweł Czajkowski będąc około 25 metrów od bramki zdecydował się na strzał. Piłka poszybowała wprost w „okienko” bramki Konrada Żytniewskiego, co wywołało zachwyt licznie zgromadzonej publiczności na boisku przy ulicy Różanej. W kolejnych minutach meczu nasz zespół przeprowadzał składne akcje, jednak znów brakowało wykończenia. Wynik spotkania ustalił w końcówce spotkania Kamil Dziadowicz, który w sytuacji sam na sam przelobował bramkarza gości.
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Alit Ożarów 3:0 (1:0)
1:0 Erwin Nowik 40 minuta
2:0 Paweł Czajkowski 65 minuta
3:0 Kamil Dziadowicz 88 minuta
KSZO (I połowa): Szram – Barański, Mężyk, Nowik, Sołtykiewicz – Nogaj, Wójtowicz, Sudy, Zimoląg, Sulima -Bełczowski.
KSZO (II połowa): Wierzgacz – Persona, Łatkowski, Grunt, Sołtykiewicz – Kapsa, Dziadowicz, Nogaj, Mianowany, Czajkowski – Bełczowski.
Alit: Wareliś – Zięba, Kostrzewa, Zdybski, R. Czerwonka – Kamiński, P. Czerwonka, Sorbian, Gardynik – Rzepa, Frączek oraz Żytniewski, Dwojak, Hura, Spyra, Kończyk.
Tadeusz Krawiec (trener KSZO): Myślę, że to był pożyteczny sparing. Na pewno drużyna Alitu w pierwszej połowie postawiłam nam cięższe warunki. Spowodowane to było tym, że na drugą połowę wyszła jedenastka mocniejsza, która zagrała z przeciwnikiem już zmęczonym i tak naprawdę to była gra do jednej bramki. Szkoda że brakło nam finalizacji, ostatnich podań, bo tych sytuacji byłoby zdecydowanie więcej. Trzeba wziąć jedno pod uwagę: ten przeciwnik nie był tak wymagający, jak będą przeciwnicy w trzeciej lidze. Tamte drużyny będą zmuszały KSZO do większej obrony, natomiast tutaj tak naprawdę przeciwnik w końcówce oddał jeden czy dwa strzały. Wrócił Paweł Czajkowski po kontuzji, bo nie trenował. Na tę chwilę Stachurski i Mąka są kontuzjowani, mam nadzieję że uda się te kontuzje szybko wyleczyć i w pierwszym meczu wyjdziemy w optymalnym składzie. Brakuje mi tygodnia-dwóch do ligi, żeby tą grę udoskonalić, zarówno defensywę jak i ofensywę. Cóż, zaczęliśmy później z powodów organizacyjnych, a wszystkiego się szybko nie da zrobić. W pierwszych meczach liczę na to, że zawodnicy są ze sobą na tyle zgrani, że nie trzeba tych elementów zbyt wielu wprowadzać. Do ligi pozostał właściwie tydzień więc w mikrocyklu treningowym skupimy się na kosmetyce w obronie i paru schematach w ataku. Soła jest to drużyna bardzo mocna u siebie, także spodziewam że postawi przed nami trudne warunki. Jest to pierwszy mecz, liczę że staniemy na wysokości zadania i zdołamy z Oświęcimia przywieźć punkty.
W najbliższą sobotę nasi piłkarze rozegrają ostatni sparing przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych – w Szydłowcu zmierzymy się z miejscową Szydłowianką. Początek spotkania o godzinie 11.
