Sezon czas zacząć – zapowiedź spotkania Soła Oświęcim – KSZO
Jutro, dokładnie po sześćdziesięciu dwóch dniach przerwy, na ligowe boiska wrócą nasi piłkarze. I od razu czeka ich poważne wyzwanie – wyjazd do Oświęcimia na mecz z Sołą.
Nowy sezon, nowy trener, nowa nazwa, nowy zarząd, kilku nowych piłkarzy – w porównaniu do poprzedniego sezonu zmieniło się u nas naprawdę wiele. Jak zawsze, nowy sezon oznacza także i nowe nadzieje, z którymi do niego przystępujemy. Tyle, że tyczy się to wszystkich drużyn, każda o coś walczy, każda wierzy, że problemy z minionej kampanii teraz będą jedynie mglistym wspomnieniem.
Zmiany, zmiany, zmiany – tak wyglądały ostatnie tygodnie w KSZO. Ponieważ było ich naprawdę co nie miara, to spróbujmy to wszystko nieco uporządkować. Zacznijmy od góry. Dariusza Łatę po czterech latach w roli sternika klubu zastąpił Maciej Kozicki, a KP KSZO 1929 połączył w jedną całość struktury piłki młodzieżowej MKS KSZO-Junior Ostrowiec Świętokrzyski oraz drużynę seniorów prowadzoną przez stowarzyszenie KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. Jeśli zaś chodzi o sztab szkoleniowy, to trenera Rafała Lasockiego zastąpił Tadeusz Krawiec, którego asystentem został inny były piłkarz pomarańczowo-czarnych – Krystian Kanarski. Jeśli chodzi o kierownika drużyny – tu też wielki come back Andrzeja Płatka, który zmieni w tej roli Tomasza Szwagierczaka.
Teraz zawodnicy. Trójka bramkarzy opuściła nasz klub – Konrad Zacharski przeszedł do II-ligowej Stali Stalowa Wola, Paweł Mech szuka klubu, a Przemysław Dwojak zagra w radomskiej klasie okręgowej w barwach Powiślanki Lipsko. Z drużyną pożegnał się także Konrad Kijanka, który zasilił beniaminka IV ligi świętokrzyskiej – Kamienną Brody. W ekipie prowadzonej przez Adriana Sobczyńskiego może także zagrać Mateusz Gajewski. Z powodu kontuzji w nadchodzącym sezonie nie zobaczymy Przemysława Ryńskiego i Arkadiusza Czerwińskiego, natomiast Dawid Gardynik przechodzi do innego czwartoligowca – Alitu Ożarów. Michał Gajos wrócił z wypożyczenia do Granatu Skarżysko – Kamienna, Kamil Stawiarski występował będzie w Pogoni Staszów, a Michał Kosowski kończy swoją przygodę z piłką. Suma summarum aż jedenastu piłkarzy, w tym dwójka, która pamięta czasy „okręgówki”, a także jeden z najzdolniejszych naszych wychowanków ostatnich lat.
W ich miejsce do klubu przyszli: Stanisław Wierzgacz – do niedawna podstawowy golkiper Wisły Sandomierz, Tomasz Persona, pamiętający czasy KSZO SSA, a ostatnio grający w Siarce Tarnobrzeg, a ponadto Mateusz Mianowany – wychowanek Alitu Ożarów, który ostatnie 2,5 roku spędził w Granacie Skarżysko-Kamienna. Do KSZO dołączyli także najzdolniejsi juniorzy, w ostatnim sezonie występujący w rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorów – napastnik Kamil Bełczowski, pomocnik Krzysztof Zimoląg oraz obrońca Damian Mężyk. Drużynę zasilił ponadto Kamil Sołtykiewicz, wychowanek MKS KSZO-Junior, ostatnio występujący w Alicie Ożarów. Bliski przejścia do drużyny prowadzonej przez Tadeusza Krawca jest także Ołeksij Szram, testowany już w sparingach ukraiński bramkarz, który rundę wiosenną spędził w Wiernej Małogoszcz.
Jaki będzie nasz cel na najbliższy sezon? Wydaje się, że miejsce w pierwszej szóstce, które zapewni grę w „nowej” III lidze. Od sezonu 2016/17 liczba grup III ligi zmniejszy się z ośmiu do czterech, co oznacza połączenie się grupy małopolsko-świętokrzyskiej z lubelsko-podkarpacką. I siłą rzeczy, konieczność spadku większości drużyn już na piąty poziom rozgrywkowy. Po piątym miejscu w ubiegłym sezonie nasz zespół jest w stanie osiągnąć podobny wynik teraz, tym bardziej, że obecny szkoleniowiec pomarańczowo-czarnych kilka tygodni temu wygrał ligę z Wisłą Sandomierz, której potencjał kadrowy był porównywalny z tym, jaki mamy obecnie w Ostrowcu Świętokrzyskim. OK, mieliśmy swoje problemy, ale nie byliśmy w tym odosobnieni. Z Wisły Sandomierz odeszła większość podstawowych piłkarzy i długo nie było pewne, czy klub w ogóle przystąpi do rozgrywek. Kilka dni temu z pracy w Połańcu zrezygnował Tomasz Kiciński, a piłkarze nie dostawali zaległych wynagrodzeń, zaś większego wsparcia ze strony miasta domagał się zaś beniaminek z Kazimierzy Wielkiej. Do tego dodajmy Łysicę Bodzentyn, która ostatni sezon kończyła serią porażek, a na ostatni mecz do Muszyny nie dojechała, co pozwoliło Popradowi po raz kolejny się utrzymać. Na długo przed rozpoczęciem rozgrywek wiadome było, że wśród trzecioligowców nie zobaczymy Granatu Skarżysko-Kamienna, z którego finansowania wycofał się dotychczasowy główny sponsor. Zamiast w Ostrowcu Świętokrzyskim, Tarnowie czy Krakowie, skarżyszczan podziwiać będą kibice w Pierzchnicy, Nowym Korczynie czy Ćmińsku, bo to właśnie w klasie okręgowej zagra nasz niedawny rywal.
Na przeciwnym biegunie jest choćby Poroniec Poronin, który pręży muskuły coraz bardziej i właśnie ściągnął Marcina Malinowskiego, który ma na swoim koncie ponad 400 meczów w Ekstraklasie, wicemistrzostwo Polski z Ruchem Chorzów, a jeszcze w ostatnim sezonie (!) rywalizował z Esbjergiem czy Metalistem Charków w Lidze Europy. Do niego dołożył Marcina Cabaja, który w swoich najlepszych latach ocierał się o kadrę, czy Piotra Madejskiego, grającego niegdyś w Ekstraklasie w barwach Górnika Zabrze. Całość ma ogarnąć charyzmatyczny Przemysław Cecherz, a cel jest jeden: awans do II ligi. Wydaje się, że drużynie z Podhala szyki pokrzyżować będzie się starał przede wszystkim nasz jutrzejszy rywal – Soła Oświęcim, który w dwóch ostatnich sezonach plasował się na ligowym podium, za każdym razem praktycznie do końca walcząc o końcowy triumf.
W ostatnim sezonie podopieczni trenera Sebastiana Stemplewskiego zajęli trzecie miejsce, tracąc na koniec sezonu sześć punktów do Wisły Sandomierz oraz pięć do Porońca Poronin. Przed sezonem do drużyny naszych rywali dołączyli: pomocnik Krzysztof Hałgas, który przez ostatnie dwa sezony występował w drugiej drużynie Piasta Gliwice (III liga opolsko-śląska), pomocnik Mateusz Wowra (IV-ligowa Forteca Świerklany) oraz kilku 19-latków – Konrad Kochan, który w poprzednim sezonie zaliczył jeden występ w II-ligowym Nadwiślanie Góra, a rundę wiosenną spędził w V-ligowym Naprzodzie Syrynia, Kamil Wójcik (z Górnika Brzeszcze – V liga), napastnik Arkadiusz Czapla, który w ostatnim sezonie zdobył 21 bramek w barwach Gwarka Zabrze w Świętokrzyskiej Lidze Juniorów Starszych, a także Jakub Wykręt, ostatnio piłkarz grup młodzieżowych Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Jednak zdecydowanie bardziej wartościowi zawodnicy z Oświęcimia odeszli – do Beskidu Andrychów przeniósł się podstawowy pomocnik Grzegorz Talaga (32 występy, 2 gole w ostatnim sezonie), natomiast do beniaminka wadowickiej klasy okręgowej – LKS Rajsko odeszli: obrońca Rafał Skrzypek (29 występów), pomocnik Artur Czarnik (14 występów w rundzie wiosennej), a także doświadczony napastnik Adam Janeczko, który w ostatnim sezonie był najczęściej tylko rezerwowym. Ponadto do GKS Katowice wrócił utalentowany 20-letni pomocnik Dariusz Zapotoczny, jedna z najjaśniejszych postaci biało-czerwonych minionej wiosny.
W ostatnim sprawdzianie przed ligą nasi rywale nie bez problemów pokonali V-ligową Prądniczankę Kraków 3:1, po trafieniach Przemysława Knapika oraz nowo pozyskanych Czapli i Hałgasa. Dobrą wiadomością dla trenera Stemplewskiego jest to, że choć bilans letniego okienka transferowego wyszedł raczej na minus, to jednak te najważniejsze ogniwa – jak choćby król strzelców poprzedniego sezonu – Paweł Cygnar (22 bramki), Dawid Dynarek, Jakub Snadny czy Marcin Drzymont, dalej występować będą w Oświęcimiu. Kibice naszych rywali zwracają jednak uwagę, że problemy mogą pojawić się wraz z kontuzjami i kartkami – ławka rezerwowych, która już w poprzednim sezonie bywała niewystarczająca, teraz jest jeszcze krótsza. Jednak póki co, przed nami dopiero ligowa inauguracja i trener Stemplewski nie musi się (jeszcze?) tym martwić.
Jeśli chodzi o pomarańczowo-czarnych, to w Oświęcimiu powinni wystąpić: Michał Stachurski, który nie trenował przez część okresu przygotowawczego, a także Kamil Bełczowski, który z ostatniego sparingu z Szydłowianką schodził z drobną kontuzją. Nie zagra natomiast Mateusz Mąka, wracający dopiero do treningów na pełnych obrotach. Niestety, przed jutrzejszym spotkaniem nie udało się także dopiąć wszystkich formalności związanych z pozyskaniem Ołeksija Szrama, w związku z tym na ławce rezerwowych zasiądzie 17-letni Karol Krupa, który w ostatnim sezonie występował głównie w Świętokrzyskiej Lidze Juniorów Młodszych.
Podsumowując, za faworytów sobotniego starcia pomimo letnich osłabień, należy raczej uznać Sołę, choć ostrowczanie w Oświęcimiu jeszcze nie przegrali – w poprzednim sezonie wygraliśmy 1:0 po trafieniu Marcina Grunta, a w sezonie 2013/14 bezbramkowo zremisowaliśmy.
– Uważam, że Soła jest zdecydowanym faworytem tego meczu, co nie znaczy, że nie jedziemy tam po jakąś zdobycz punktową. Nie ma się co sugerować tym, kto odszedł, ponieważ, zazwyczaj, gdy ktoś odchodzi, to trener uważa, że pewien etap możliwości rozwoju się wyczerpał i w jego miejsce ściąga nowych zawodników. I trzeba powiedzieć, że przed nami jest też długa podróż autokarem w upalny dzień i nie wiadomo, jak to wszystko wpłynie na zachowanie drużyny na boisku. Jestem jednak optymistą i myślę, że zagramy dobry mecz i mam nadzieję, że uda się zdobyć punkty – powiedział nam trener Tadeusz Krawiec.
Spotkanie rozpocznie się jutro o godzinie 17 na stadionie im. Braci Kisielińskich w Oświęcimiu.
