KSZOSparingi

Ostre strzelanie przy Kolejowej

Dziś podopieczni trenera Tadeusza Krawca rozegrali swój pierwszy mecz kontrolny przed rundą rewanżową trzeciej ligi. Rywalem pomarańczowo-czarnych była sandomierska Wisła. KSZO Ostrowiec pokonał rywala zza miedzy aż 6:0 (3:0). Bramki dla hutniczej drużyny zdobyli: Michał Stachurski (dwie), Klaudiusz Łatkowski, Kamil Bełczowski, Mateusz Mąka i Kamil Dziadowicz. Mecz rozegrano w wymiarze 2 x 40 minut

Już w trzeciej minucie ostrowczanie wyszli na prowadzenie. Po kombinacyjnej akcji kilku graczy KSZO akcję bramką zakończył Klaudiusz Łatkowski, wykorzystując dogranie w tempo przed pole karne od Mateusza Mianowanego. Parę minut później w doskonałej sytuacji znalazł się Kamil Dziadowicz, który będąc sam na sam z bramkarzem Wisły, źle przyjął piłkę, następnie wygarnął ją jeszcze spod rąk golkipera gości i uderzył w krótki róg, jednak piłkę sprzed linii bramkowej wybili obrońcy.

Po kwadransie gry mieliśmy 2:0. Dogranie Damiana Nogaja z prawej strony przeciął Kamil Bełczowski, który zaskoczył bramkarza przyjezdnych. Kilka minut później groźnie odpowiedzieli gospodarze. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego testowany zawodnik w drużynie gości minimalnie się spóźnił z zamknięciem akcji. Chwilę później mocny strzał zza pola karnego minął bramkę KSZO. Co nie udało się Wiślakom, udało się po raz trzeci gospodarzom – 27 minuta i wzorowa kontra naszego zespołu. Damian Nogaj popędził prawą stroną, zszedł do środka wykładając piłkę Mateuszowi Mące, który najpierw minął bramkarza, a potem ze stoickim spokojem podwyższył wynik na 3:0. Tuż przed przerwą Wisła miała jeszcze dwie dogodne sytuacje, jednak w odpowiednim momencie interweniował nasz golkiper.

Druga odsłona to całkowita dominacja KSZO. Wiślacy niemal całą drugą połowę bronili się na własnej połowie, mając wyraźny problem z wymianą kilku podań. Kwadrans po wznowieniu gry stu-procentowej sytuacji nie wykorzystał Kamil Dziadowicz, który będąc już w polu karnym uderzył z woleja w poprzeczkę. Piłka jeszcze musnęła rękawice bramkarza i wyszła na rzut rożny, po którym ostrowczanie zdobyli czwartą bramkę – dogranie z narożnika boiska na gola strzałem głową zamienił Michał Stachurski. Pięć minut przed końcem meczu nasz kapitan zdobył swoją drugą bramkę – po strzale z ostrego kąta jednego z graczy KSZO, bramkarz wypluł piłkę tuż pod nogi Stachurskiego, a ten na raty umieścił piłkę w siatce. W niemal ostatniej akcji meczu Kamil Dziadowicz płaskim strzałem ustalił wynik sparingu na 6:0, po dograniu zza pola karnego.

KSZO Ostrowiec Św. – Wisła Sandomierz 6:0 (3:0)

1:0 Klaudiusz Łatkowski 3 minuta

2:0 Kamil Bełczowski 15 minuta

3:0 Mateusz Mąka 27 minuta

4:0 Michał Stachurski 57 minuta

5:0 Michał Stachurski 75 minuta

6:0 Kamil Dziadowicz 80 minuta

KSZO (I połowa): Wierzgacz – Sołtykiewicz, Mężyk, Łatkowski, Barański – Nogaj, Mąka, Mianowany, Sudy, Bełczowski – Dziadowicz

KSZO (II połowa): zawodnik testowany – Stachurski,  Nowik,  Grunt, Barański – Nogaj, Mąka, zawodnik testowany, Mianowany, Kapsa – Dziadowicz.