Wygrana w ostatnim sparingu
Ostatni sprawdzian przed ligą piłkarzy KSZO Ostrowiec Świętokrzyski wypadł pomyślnie – po ciekawym spotkaniu pokonali ligowego rywala, Czarnych Połaniec 3:1. Bramki dla KSZO zdobyli: Kalista, Nogaj i Dziadowicz. Goście zdobyli bramkę pod koniec mecz z rzutu karnego.
W pierwszej części spotkania goście praktycznie nie zagrozili bramce Ołeksija Shrama. Co prawda mieli dwa stałe fragmenty gry, które mogły otworzyć drogę do bramki jednak bez efektu. Ostrowczanie kontrolowali grę i stwarzali sobie groznie sytuacje. Już w trzeciej minucie wynik meczu mógł otworzyć Mirek Kalista, jednak jego strzał okazał się zbyt słaby by pokonać golkipera Czarnych. Bramkarz z Połańca skapitulował w 14. minucie – na prawej stronie piłkę otrzymał Jamróz, wyłożył ją Stachurskiemu który dograł w pole karne do zamykającego akcję Mirosława Kalisty. Przez kilkanaście następnych minut swoje próby z dystansu oddawali Mianowany i Jamróz, ale ich strzały szybowały nad poprzeczką. Szczęścia próbował także Damian Nogaj, ale jego strzał z główki trafił prosto w ręce golkipera Czarnych. Wreszczie Damian dopiął swego w 40. minucie, kiedy to przejął piłkę na 35 metrze po błędzie defensywy gości, popędził kilkanaście metrów i z linii pola karnego umieścił piłkę w siatce. Do końca pierwszej części wynik nie uległ już zmianie.
Po przerwie doszło do wielu roszad w składzie pomarańczowo-czarnych i obraz gry nieco uległ zmianie. Do głosu dochodzić zaczęli piłkarze z Połańca, szukając swoich szans po kontratakach. Kilkanaście minut po wznowieniu gry blisko szczęścia był Jamróz, jednak zmarnował dogodną sytuację w polu karnym. 20 minut przed końcem Czarni stworzyli pierwszą grozną okazję pod bramką KSZO, jednak strzał z okolic 25 metrów na raty obronił Shram. Pózniej swoje szanse mieli ostrowczanie – z dystansu próbował Dziadowicz oraz głową Mężyk, ale bez powodzenia. W 80 minucie w swoim polu karnym faulował jeden z naszych obrońców i arbiter podyktował „jedenastkę”. Do piłki podszedł zawodnik z nr 20 i precyzyjnym strzałem w dolny róg pokonał naszego bramkarza. Chwilę pózniej ostrowczanie mogli podwyższyć za sprawą Czajkowskiego, niestety Paweł przestrzelił w stu-procentowej sytuacji. Kolejna okazja pomarańczowo-czarnych również zakończyła się fiaskiem – świetne prostopadłe podanie Mąki otworzyło Gębalskiemu drogę do bramki, jednak ten lobując bramkarza nie trafił do siatki. Tuż przed końcem spotkania wynik meczu ustalił Kamil Dziadowicz, po którego strzale piłka rykoszetem odbiła się od pleców jednego z defensorów gości i zatrzepotała w siatce.
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Czarni Połaniec 3:1 (2:0)
1:0 Mirosław Kalista 14
2:0 Damian Nogaj 40′
2:1 nieznany 80′ (k.)
3:1 Kamil Dziadowicz 89′
KSZO: Shram – Stachurski, Łatkowski, Pietrasiak, Sołtykiewicz – Jamróz, Jagiełło, Mianowany, Kapsa, Nogaj – Kalista oraz Mężyk, Persona, Grunt, Mąka, Czajkowski, Bełczowski, Mikołajek, Dziadowicz, Gębalski
Już za tydzień piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski wznowią rozgrywki ligowe. W sobotę, 12 marca o godzinie 14. przed własną publicznością podejmować będą trzecią w tabeli Sołę Oświęcim. Spotkanie na Stadionie Miejskim KSZO w Ostrowcu Świętokrzyskim.
