I ZespółKSZO

Trudna przeprawa przez „Pasy”

Tracący szanse na grę w barażach o II ligę piłkarze KSZO staną przed arcytrudnym zadaniem – zagrają bowiem na wyjeździe z rezerwami Cracovii.

Po wygranej w meczu ze Spartą Kazimierza Wielka liczyliśmy na to, że Wisła Sandomierz urwie punkty prowadzącej w tabeli Garbarni Kraków. Niestety, podopieczni Mirosława Hajdo ani myśleli się potknąć i ostatecznie uratowali trzy punkty po bramce z 87. minuty. Dlatego też jutro po raz pierwszy staną przed szansą zapewnienia sobie zwycięstwa w lidze – ich ewentualna wygrana nad dołującym wiosną Popradem przy jednoczesnej stracie punktów przez nasz zespół oznaczać będzie koniec matematycznych szans na awans.

Jednak niewykluczone, że życie napisze zupełnie inny scenariusz – choć pomarańczowo-czarni w trzech wyjazdowych starciach z drużynami z Krakowa wywalczyli zaledwie jedno „oczko”, to nie należy zapominać, że mają w swoim dorobku siedem punktów więcej od „Pasów” i to pomimo tego, że rozegrali od rywala jeden mecz mniej. Co więcej, w trakcie sezonu, bo 1 stycznia, PZPN dodał zapis w regulaminie mówiący o tym, że po zakończeniu rozgrywek Ekstraklasy (czy też innej klasy rozgrywkowej, w której występuje dany zespół) w drużynie rezerw mogą grać jedynie ci zawodnicy, którzy rozegrali wcześniej przynajmniej 50% meczów w klasie rozgrywkowej, w której rywalizuje druga drużyna. W praktyce oznacza to, że zawodnicy tacy jak choćby: Dariusz Zjawiński, Deleu, Boubacar Dialiba, Marcin Budziński, Anton Karaczanakow, Bartosz Rymaniak i paru innych, którzy w tym sezonie zdążyli już wystąpić w rozgrywkach III ligi małopolsko-świętokrzyskiej, jutro przeciwko KSZO nie zagrają. Jednak nasi piłkarze powinni przede wszystkim zapamiętać dwójkę: Krzysztof Szewczyk – Mateusz Wdowiak, którzy w trzeciej lidze dziurawią siatki aż miło. Wspomniana przez nas dwójka zdobyła łącznie aż 32 bramki w meczach ligowych, a wydaje się, że to jeszcze nie koniec, bowiem sam Szewczyk w siedmiu ostatnich meczach rezerw zdobył aż dwanaście goli. W dużej mierze dzięki temu duetowi (obaj z rocznika 1996) podopieczni Piotra Góreckiego są najskuteczniejszym zespołem w lidze z imponującym dorobkiem 72 zdobytych goli. Oprócz nich warto zwrócić uwagę na Mateusza Argasińskiego, który do Krakowa trafił z II-ligowej Stali Stalowa Wola czy golkipera Krystiana Stępniowskiego mającego za sobą debiut w Ekstraklasie oraz występy w I lidze w barwach Puszczy Niepołomice. Suma summarum, przeciwko KSZO wybiegnie więc jutro praktycznie sama młodzież. Zdolna, świetnie wyszkolona technicznie, częściowo z papierami na wyższe ligi, ale jednak młodzież.

Tyle, że starcia przeciwko Cracovii II na jej terenie to ciężki kawałek chleba. Z czternastu rozegranych przed własną publicznością spotkań, „Pasy” dziesięciokrotnie wygrywały, dwukrotnie dzieliły się z rywalem punktami i zaledwie dwukrotnie przegrywały. Przy czym, wszystkie spotkania, w których krakowianie nie zdołali triumfować, miały miejsce jesienią. Wiosną podopieczni trenera Góreckiego wygrali wszystkie pięć domowych spotkań. Z kronikarskiego obowiązku odnotujmy, że wygrać w Krakowie zdołały: Soła i dość niespodziewanie Sparta, a zremisować Garbarnia i równie zaskakująco Wolania. Z drugiej jednak strony wiosną nasi rywale przegrywali swoje mecze z drużynami z czołówki – Spartakusem, Wisłą II, Garbarnią czy Podhalem, także ich forma jest mocno nierówna.

Jeśli chodzi o pomarańczowo-czarnych, to wszystko wskazuje na to, że w jutrzejszym meczu nie wystąpi jednak Michał Stachurski. Oprócz niego w Krakowie nie zagrają także Tomasz Persona, Marcin Grunt, Adrian Gębalski, który w ostatnim spotkaniu skręcił staw skokowy, oraz Ołeksij Szram.

– Na pewno siłą Cracovii jest to, że część zawodników jest w kadrze pierwszego zespołu, jednak jest to bardzo młoda drużyna, dlatego też będziemy starali się wykorzystać nasze doświadczenie. Dodatkową motywacją będzie fakt, że spotkanie zostanie rozegrane na płycie głównej, moi zawodnicy zobaczą piękny stadion, z dobrze przygotowaną murawą, dlatego też wszyscy się z tego cieszymy – powiedział trener KSZO, Tadeusz Krawiec.

Spotkanie rozpocznie się jutro o godzinie 17 na stadionie Cracovii przy ulicy Kałuży 1.