I ZespółKSZO

Wyprawa w Karpaty

Zamykający ligową tabelę piłkarze Karpat Krosno jutro w starciu z naszym zespołem spróbują odbić się od dna.

Choć za nami zaledwie cztery kolejki ligowych zmagań, karuzela trenerska w naszej grupie III ligi już zaczęła się kręcić. Czesław Owczarek był już drugim trenerem w gr. IV III ligi (po Tomaszu Złomańczuku z Motoru Lublin), który w tym sezonie stracił pracę. Powód? Fatalny start prowadzonej przez niego drużyny, która z zaledwie jednym punktem znajduje się na samym dnie ligowej tabeli. Karpaty przegrały z rewelacyjną Avią, mocną Stalą Rzeszów, ale i dość przeciętnym Podhalem i zaledwie zremisowały z beniaminkiem z Trzebini. Dlatego też zarząd biało-niebieskich, który wydał nawet specjalne oświadczenie, w którym bierze na siebie słabe wyniki zespołu postanowił działać. W miejsce byłego szkoleniowca m.in. Warty Poznań zatrudniono Adama Fedoruka – niegdyś świetnego piłkarza, reprezentanta Polski, a także uczestnika Ligi Mistrzów w barwach Legii Warszawa. Jako trener nie ma jednak aż tak bogatej przeszłości – był „zaledwie” asystentem Rafała Ulatowskiego w Cracovii, Miedzi Legnica oraz GKS Bełchatów, gdzie szczególnie w dwóch pierwszych klubach byłemu asystentowi Leo Beenhakkera poszło raczej niespecjalnie. W ostatnim sezonie prowadził rezerwy Lechii Gdański, z którymi jednak nie utrzymał się w III lidze pomorsko-zachodniopomorskiej. Inna sprawa, że zarząd klubu z Gdańska zdecydował przed sezonem o rozwiązaniu drugiej drużyny.

Choć w barwach Karpat próżno szukać zawodników z przeszłością w Ekstraklasie (jak choćby u nas), to są tam piłkarze o sporym doświadczeniu. Podkarpackim kibicom znany jest doświadczony ukraiński pomocnik Andrij Nikanowycz, który występował już m.in. w Resovii i Stali Mielec. Cztery lata w II-ligowej Stali Stalowa Wola spędzili także pomocnik Damian Łanucha czy obrońca Mateusz Kantor, którzy do Krosna przywędrowali tego lata. Z kolei strzelec jednego z dwóch goli dla Karpat w bieżących rozgrywkach Przemysław Szkatuła półtorej roku spędził w I-ligowej wówczas Polonii Bytom (lata 2012-13), gdzie jego klubowym kolegą był napastnik krośnian Dawid Cempa. Choć Cempa w bieżącym sezonie nie ukłuł ani razu, to nasi obrońcy powinni sobie to nazwisko wbić do głowy – na trzecioligowym poziomie jest on piekielnie skuteczny. W rundzie wiosennej ubiegłego sezonu zdobył dla Karpat dwanaście bramek w zaledwie trzynastu meczach, a jeszcze w sezonie 2014/15 w barwach III-ligowej wówczas Polonii Bytom trafił aż osiemnastokrotnie. Miejmy nadzieję, że 26-letni napastnik nie odblokuje się już jutro.

Suma summarum skład i potencjał biało-niebieskich jest znacznie wyższy niż wskazywałaby na to ich pozycja w tabeli. OK, nie typowaliśmy Karpat do grona drużyn, które mogłyby realnie liczyć się w walce o awans, niemniej jednak nie jest to drużyna do spadku. Dlatego też podopieczni Tadeusza Krawca w żadnym wypadku nie powinni lekceważyć jutrzejszego rywala, zwłaszcza, że będzie to debiut trenera Adama Fedoruka. Każdy z zawodników zrobi zapewne wszystko, by pierwsze wrażenie odnośnie jego osoby było jak najbardziej pozytywne.

Spotkanie rozpocznie się jutro o godzinie 17 na stadionie przy ulicy Legionów 6 w Krośnie.