Pójść za ciosem
Jutro piłkarze KSZO zagrają w I rundzie Pucharu Polski z I-ligową Stalą Mielec. Zadanie wydaje się dużo trudniejsze od wtorkowego meczu z Wartą Poznań.
Stal to drużyna, która w minionym sezonie zajęła dziesiąte miejsce na zapleczu Ekstraklasy. Choć piłkarze z Podkarpacia wystartowali dość słabo, bo pierwsze zwycięstwo zdołali odnieść dopiero w jedenastej kolejce, to po przyjściu trenera Zbigniewa Smółki niczym tabletka musująca poszybowali bardzo szybko do góry. Ostatecznie zakończyli w środku tabeli, niemniej jednak widać było w tej drużynie sporą jakość, ten – jak to mówi Tomasz Hajto – kwalitet.
Trzeba przyznać, że w przerwie letniej w Mielcu panował spory ruch, jeśli chodzi o przyjścia i odejścia z klubu. Dość powiedzieć, że przyszło trzynastu, a odeszło jedenastu piłkarzy. Wyróżnić można np. Leandro, który dawał radę w Ekstraklasie (88 spotkań przez ostatnie 3 sezony), byłego piłkarza Cracovii, a także reprezentacji Kirgistanu Edgara Bernhardta, słoweńskiego obieżyświata Dejana Dermanovicia czy też co najmniej solidnych jak na poziom I ligi Maksymiliana Banszewskiego i Łukasza Wrońskiego. Do Stali wypożyczony został (z Legii Warszawa) także wychowanek MKS KSZO-Junior Ostrowiec Świętokrzyski Radosław Majecki, który ma się ogrywać na zapleczu Ekstraklasy, by później zaatakować pozycję Arkadiusza Malarza i Radosława Cierzniaka w bramce stołecznej drużyny.
Jeśli zaś chodzi o kluczowych piłkarzy zespołu z Podkarpacia, to choć nie są to zawodnicy nie wiadomo jak rozpoznawalni, to jednak potrafią dać drużynie z Podkarpacia tą jakże potrzebną jakość. Cholewiak, Zalepa, Marciniec, Sobczak czy też Getinger walnie przyczynili się do tego, że jako beniaminek Stal potrafiła dość pewnie się utrzymać. Stal potrafiła pokonać na wyjeździe choćby legnicką Miedź czy Podbeskidzie Bielsko-Biała, zaś u siebie m.in. Zagłębie Sosnowiec czy Olimpię Grudziądz.
Co tu dużo mówić, Stal jest zdecydowanym faworytem jutrzejszego spotkania, można wręcz powiedzieć, że jeśli biało-niebiescy nie awansują do kolejnej rundy będzie to dla nich katastrofa. Bliski wyjazd, rywal występujący dwie klasy rozgrywkowe niżej… Czego chcieć więcej? Pomarańczowo-czarni wystąpią bez Jakuba Kapsy, który jutro zmieni swój stan cywilni (powodzenia na nowej drodze życia), wszyscy pozostali zawodnicy są do dyspozycji trenera Krawca.
Spotkanie odbędzie się jutro o godzinie 17 na Stadionie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim.
