Jedziemy do Oświęcimia
Pomarańczowo-czarni po czterech zwycięstwach z rzędu postarają się o kontynuowanie dobrej passy na trudnym terenie w Oświęcimiu.
Gospodarze grają póki co „w kratkę”, bowiem po inauguracyjnym zwycięstwie w Sandomierzu przyszło niespodziewane 0:4 u siebie z Chełmianką, porażka w Wólce Pełkińskiej, remis u siebie z Orlętami i wreszcie w środę wyjazdowa wygrana ze słabą Avią. Ogółem dało to siedem punktów, które plasują podopiecznych Sebastiana Stemplewskiego na dziesiątym miejscu.
W drużynie z Oświęcimia nie doszło w przerwie letniej do znaczących zmian kadrowych – z ważniejszych zawodników odszedł jedynie pomocnik Sebastian Janik, były piłkarz m.in. Ruchu Chorzów, Puszczy Niepołomice czy też GKS Tychy. Natomiast spośród pozyskanych graczy żaden jak do tej pory nie wywalczył sobie miejsca w wyjściowej jedenastce. Od momentu awansu do III ligi trzon drużyny zmienił się jedynie w bardzo niewielkim stopniu. Na pozycji stopera bardzo doświadczony Marcin Drzymont, były piłkarz m.in. Lecha Poznań, czy GKS Bełchatów, do tego Wojciech Jamróz, w pomocy Paweł Cygnar z Dawidem Dynarkiem, natomiast w ataku doświadczeni Przemysław Knapik i Jakub Snadny. Snadny i Dynarek w przeszłości zaliczyli debiuty w Ekstraklasie w barwach Cracovii, jednak suma summarum nie przebili się w klubie z ulicy Kałuży i dlatego też musieli szukać szczęścia w niższych ligach.
Podopieczni trenera Stemplewskiego od momentu awansu do III ligi nie schodzą poniżej pewnego, solidnego poziomu. Jeszcze za czasów III ligi małopolsko-świętokrzyskiej biało-czerwoni każdy z trzech sezonów kończyli na podium, zaś po reorganizacji rozgrywek zajęli również niezłe, szóste miejsce, gromadząc w swoim dorobku 54 punkty, czyli o siedem mniej niż KSZO. Warto też przypomnieć, że w ubiegłym sezonie Soła była jednym z dwóch zespołów (obok Stali Rzeszów), z którym pomarańczowo-czarnym nie udało się zdobyć choćby punktu. Trzy dni po tyleż fantastycznym co wyniszczającym meczu PP z Arką Gdynia, podopieczni Tadeusza Krawca ulegli w Oświęcimiu aż 1:4, zaś niespełna cztery miesiące temu po kiepskim spotkaniu ulegliśmy Sole przy Świętokrzyskiej 1:2. Obaj piłkarzy, którzy zdobywali bramki w tych meczach, czyli Hubert Tylec i Tomasz Persona, dziś nie zagrają – Tylca nie ma już w KSZO, Persona zaś leczy kontuzję barku.
Nie ukrywamy, że obecny tydzień jest z perspektywy polskiego kibica fatalny – porażka siatkarzy ze Słowenią, porażka koszykarzy również ze Słowenią, wreszcie wczorajsza klęska podopiecznych Adama Nawałki na Parken w Kopenhadze. Wierzymy, że pomarańczowo-czarni nas nie zawiodą i przywiozą z Oświęcimia jakąś zdobycz punktową.
Spotkanie rozpocznie się dziś o godzinie 17 na Stadionie im. braci Kisielińskich w Oświęcimiu.
