Teraz Avia
Po remisie i porażce w starciach z drużynami z województwa lubelskiego, pomarańczowo-czarni postarają się o powstrzymanie niekorzystnej serii w meczu z Avią Świdnik.
W przerwie letniej doszło w Świdniku do małej rewolucji kadrowej. Pożegnano się z dużą grupą graczy, spośród których tymi najbardziej znanymi byli: bramkarz Łukasz Gieresz, a także dwójka stoperów: Iwan Dykij i Michał Maciejewski. W ich miejsce ściągnięto także sporą ilość zawodników, jednak ci jak na razie w większości zawodzą. Zaledwie dziewięć punktów oraz jedna wygrana w jedenastu ligowych spotkaniach to zdecydowanie nie to, czego oczekiwali włodarze klubu, a zapewne też i kibice żółto-niebieskich.
-W każdym z nas drzemie sportowa złość po tym co się stało na wiosnę. Chcemy jak najszybciej zrehabilitować się za niepowodzenia z poprzedniej rundy. Patrząc na zespół, jakim dysponujemy, wierzę, że stać nas na miejsce w górnej części tabeli – mówił w przedsezonowej rozmowie z „Kurierem Lubelskim” prezes Avii, Łukasz Reszka. Tyle, że liga dość brutalnie zweryfikowała te plany. Już po trzech kolejkach zwolniony został trener Jacek Ziarkowski, który w Świdniku pracował nieprzerwanie od 2014 roku. Na zwolnienie zanosiło się już od dłuższego czasu, bowiem po świetnym początku jesieni poprzedniego sezonu Avia systematycznie pikowała w dół, a tabela rundy wiosennej mówi sama za siebie. Miejsce pomiędzy zdegradowanymi Cosmosem i Wierną z pewnością nie jest tym, czego oczekiwano.

Po zwolnieniu Jacka Ziarkowskiego drużynę objął Tadeusz Łapa, w przeszłości związany m.in. z Motorem Lublin. Jest troszkę lepiej niż było, ale też ciężko być specjalnie zadowolonym z obecnej pozycji Avii. Swoje jedyne zwycięstwo żółto-niebiescy odnieśli 23 września z Wólczanką Wólka Pełkińska, natomiast remisowali aż sześciokrotnie, w tym m.in. tydzień temu ze Stalą Rzeszów, czy wcześniej z Wiślanami Jaśkowice oraz szalonym meczu z Wisłą Sandomierz, w którym padł hokejowy remis 4:4.
Kadrowo Avia prezentuje się zupełnie nieźle, jest w niej kilku niezłych zawodników z doświadczeniem w wyższych ligach. Zaczynając od linii napadu: tu niezłą mieszankę tworzą 25-letni Mateusz Olszak, który ma na koncie trafienia w II, a także I lidze w barwach Wisły Puławy oraz weteran lubelskich boisk Wojciech Białek (były zawodnik KSZO). Po nieudanym półrocznym pobycie w GKS Bełchatów do Avii wrócił pomocnik Adam Nowak, jest też mający doświadczenie z II ligi 22-letni Dominik Maluga, do tego doświadczony Sebastian Orzędowski, długo występujący w Motorze Piotr Piekarski, czy ściągnięty z duńskiego Nexo Boldklub Łukasz Młynarski. Jeśli zaś chodzi o linię defensywną, to pierwszoplanową postacią jest w niej dobrze znany w Ostrowcu Świętokrzyskim Karol Barański. Jego partnerem jest 21-letni Konrad Kołodziej, który przez ostatnie dwa sezony rozegrał 24 mecze w barwach Stali Stalowa Wola. Do tego ściągnięto jeszcze z Cracovii 19-letniego Mateusza Jarzynkę, który zdołał z drużyną „Pasów” pojechać na przedsezonowe zgrupowanie do Grodziska Wielkopolskiego. Podsumowując, na pewno Avia jest na tyle silna, by bez większych ceregieli i nerwówki utrzymać się w lidze, tyle, że jak narazie tego nie potwierdza.
W drużynie gospodarzy z powodu urazu nie wystąpi Mateusz Wołos oraz bardzo możliwe, że również Konrad Kołodziej. Z kolei wszyscy piłkarze KSZO są do dyspozycji trenera Tadeusza Krawca.
Spotkanie rozpocznie się jutro o godzinie 15 na stadionie w Świdniku.
