Pierwszy wyjazd KSZO
Cztery dni po ligowej inauguracji pomarańczowo-czarni wyruszają na daleki wyjazd do Radzynia Podlaskiego, by tam zmierzyć się z zawsze groźną ekipą Orląt.
Podopieczni Rafała Borysiuka, byłego wieloletniego zawodnika radzynian, dobrze weszli w sezon, remisując przed własną publicznością 1:1 z naszpikowanym uznanymi nazwiskami Motorem Lublin (Adrian Olszewski w bramce gości). Gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu debiutującego w barwach Orląt Artura Sułka, zaś do wyrównania doprowadził w drugiej części gry Szymon Kamiński. Niemniej jednak punkt w starciu z faworytem ligi powinien być postrzegany jako sukces i zwiastun dobrych momentów w nadchodzącym sezonie.
Jeśli chodzi o zmiany, które dokonały się w ekipie biało-zielonych, to tą najważniejszą wydaje się być zmiana na stanowisku trenera – Damiana Panka, który pracował w klubie z ulicy Warszawskiej ponad pięć lat zastąpił wspomniany już wcześniej Borysiuk, brat Ariela, byłego reprezentanta Polski, a obecnie piłkarza gdańskiej Lechii. Sporą stratą dla radzynian wydaje się być też odejście pomocnika Krystiana Putona, który z dziewięcioma trafieniami został najskuteczniejszym strzelcem w zespole w minionej kampanii, a także Szymona Stanisławskiego, który po tym jak stopniowo tracił miejsce w składzie w II-ligowym Radomiaku, odbudował się w poprzedniej rundzie w Radzyniu, zaliczając pięć trafień. Zarówno Puton, jak i Stanisławski pozostali na Lubelszczyźnie, ale trafili do znacznie silniejszej Wisły Puławy. Do ŁKS Łomża odszedł też inny ofensywny zawodnik – Cezary Demianiuk, który ma na swoim koncie sporo występów w I lidze w barwach Pogoni Siedlce oraz GKS Bełchatów, niemniej jednak ostatnio jego forma pikowała mocno w dół i sezon 17/18 nie należał do szczególnie udanych w jego wykonaniu. Z kolei do Legionovii odszedł napastnik Piotr Krawczyk, który także ostatnimi czasy był nieco za słaby na zaplecze Ekstraklasy, ale wystarczająco mocny na czwarty poziom rozgrywkowy. I jeśli chodzi o istotne ubytki w ekipie Orląt to by było w zasadzie na tyle.
Z kolei do ekipy naszych jutrzejszych rywali trafiła dwójka piłkarzy Podlasia Biała Podlaska – 21-letni Maciej Wojczuk oraz rok starszy Karol Buzun. Ten pierwszy to kolejny zawodnik z przeszłością w Pogoni Siedlce (akurat w jego przypadku w rezerwach), zaś w zeszłym sezonie w barwach klubu z Białej Podlaskiej zaliczył aż jedenaście ligowych trafień. Z kolei Buzun długo zapowiadał się na ogromny talent, debiutując w wieku szesnastu lat w Ekstraklasie w barwach Jagiellonii Białystok, jednak później jego kariera ostro wyhamowała. Nie poradził sobie ani w II-ligowej wówczas Olimpii Zambrów, a nawet w broniącym się przed spadkiem Podlasiu często nie był zawodnikiem pierwszego wyboru. Teraz przed nim kolejny sezon z kategorii make or break. Trzecim ciekawym wzmocnieniem Orląt jest Radosław Kursa, który przez ostatnie półtora roku był zawodnikiem Motoru Lublin. Tam jednak nie zawsze grał, często z powodu problemów zdrowotnych, niemniej jednak doświadczenie tego 29-letniego defensora powinno okazać się bezcenne w trudnych momentach. Kursa ma na swoim koncie pięć występów w Ekstraklasie w barwach łódzkiego Widzewa, a także mecze m.in. w barwach MKS Kluczbork, Wisły Płock czy Zagłębia Sosnowiec. Z IV-ligowej Łady Biłgoraj przyszedł także doświadczony 31- letni napastnik z Ukrainy Ivan Perin, mający za sobą występy w I lidze naszych wschodnich sąsiadów. Koniec końców powinno więc skończyć się miejscem zbliżonym do tego z ostatniego sezonu, czyli dziewiątego. Nie sądzimy, by Orlęta miały drżeć do końca rozgrywek o ligowy byt, ale z drugiej strony na czołówkę tabeli są najzwyczajniej w świecie zbyt słabi.
Spotkanie Orlęta – KSZO odbędzie się jutro o godzinie 17 na Stadionie Miejskim w Radzyniu Podlaskim.
