Wyjazd na Podlasie
Już jutro pomarańczowo-czarni po raz kolejny zmierzą się z drużyną z dolnych rejonów tabeli – tym razem podopiecznych Marcina Wróbla czeka daleki wyjazd do Białej Podlaskiej.
Podopieczni Tomasza Złomańczuka nie wystartowali najlepiej w obecnych rozgrywkach. Choć na inaugurację wygrali w Połańcu, to jednak w trzech kolejnych starciach przeciwko pozostałym beniaminkom nie zdobyli choćby punktu, tracąc przy tym aż dziesięć goli. Przedwczoraj zaś zgodnie z planem przegrali na Arenie Lublin 1:3, co oznacza, że po pięciu kolejkach są najgorzej broniącym zespołem w lidze.
Jakby tego było mało, w związku z przebudową stadionu w rundzie jesiennej bialczanie swoje mecze muszą rozgrywać na boisku w pobliskim Piszczacu oraz na boisku Państwowej Szkoły Wyższej, na którym na co dzień występują piłkarki zespołu Ekstraligi kobiet AZS PSW Biała Podlaska. Dodatkowo, kadra, która już w dwóch poprzednich sezonach nie była przesadnie mocna, została jeszcze bardziej osłabiona. Z Podlasia odeszli przede wszystkim dwaj najlepsi strzelcy – Maciej Wojczuk (Orlęta Radzyń) oraz Kamil Kocoł (Chełmianka). Obaj zdobyli łącznie aż dziewiętnaście ligowych goli, napędzając ofensywę w zespole naszych rywali. Białą Podlaską opuścił także zdolny gruziński bramkarz Luka Gugeszaszwili, któremu skończyło się wypożyczenie z Jagiellonii Białystok i trafił do rodzimego Dila Gori. Do Radzynia Podlaskiego trafił ponadto jeszcze Karol Buzun. Dodatkowo, od dłuższego czasu kontuzję leczy napastnik Sebastian Czapski, który nawet nie został zgłoszony do rozgrywek. Z pozyskanych zawodników nieźle jak na trzecioligowe realia wygląda jedynie ściągnięty z Avii Patryk Czułowski, autor pięciu trafień w ubiegłym sezonie, testowany w przerwie letniej w Wigrach Suwałki, Stali Stalowa Wola czy Olimpii Elbląg. 24-letni pomocnik ma w swoim piłkarskim CV występy w Motorze Lublin, gdy klub z Lubelszczyzny występował jeszcze w II lidze. Oprócz tego przyszli głównie zawodnicy „na dorobku”, do tego często nie grający ostatnio regularnie – jak choćby 20-letni pomocnik Olaf Martynek pozyskany z Legionovii, 19-letni obrońca Mateusz Chyła (ostatnio Miedź II Legnica), czy jego rówieśnik Bartłomiej Tkaczuk, który w ostatnim sezonie w barwach Motoru nazbierał ogółem 374 minuty. Jeżeli Podlasie celuje w pieniądze z Pro Junior System, to musi pamiętać o jednym – do tego, by je otrzymać konieczne jest utrzymanie.
Jutrzejsze starcie będzie więc niezwykle ważne dla gospodarzy, którzy po czterech porażkach z rzędu i trzynastu straconych bramkach, jak tlenu potrzebują punktów. Pomarańczowo-czarni po dwóch wygranych postarają się o kontynuację dobrej passy, zwłaszcza w kontekście tego, że we wrześniu zmierzymy się jeszcze ze znacznie silniejszymi Wisłą Puławy oraz Hutnikiem Nowa Huta. Poprzeczka powędruje więc znacznie wyżej.
Spotkanie Podlasie – KSZO rozpocznie się jutro o godzinie 16 na stadionie AZS PSW w Białej Podlaskiej.
