Zimny prysznic
Po słabym spotkaniu piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski ulegli przed własną publicznością Avii Świdnik 0:1 (0:1), a zwycięskiego gola dla gości zdobył Bartosz Mroczek.
Trzeba jasno powiedzieć, że goście wygrali to spotkanie absolutnie zasłużenie. Podopieczni Łukasza Mierzejewskiego byli dużo groźniejsi, imponując zwłaszcza umiejętnością szybkiego przejścia z obrony do ataku, czego konsekwencją były zabójcze w skutkach kontry. Ostrowczanie z kolei w niczym nie przypominali ekipy, która jedenaście dni temu sprawiła największą sensację w dotychczas rozegranych meczach I rundy Fortuna Pucharu Polski.
Zwycięski, jak się później okazało gol, padł tuż przed przerwą. Po rzucie rożnym egzekwowanym przez KSZO piłkarze ze Świdnika błyskawicznie przemieścili się pod naszą bramkę. Gdy wydawało się, że sytuację uratował wślizgiem Mateusz Mąka, a piłkę bez trudu złapie Karol Szymkowiak, nasz bramkarz zdecydował się na zagranie piłki głową, co sprawiło, że dopadł do niej Wojciech Białek. Były gracz KSZO wyłożył piłkę Bartoszowi Mroczkowi, a temu nie pozostało nic innego, jak tylko dopełnić formalności. Wcześniej, swoje szanse mieli choćby dynamiczny Krystian Mroczek, uderzając zza pola karnego po stracie Zakliki, czy też Białek. Strzał Mroczka obronił Szymkowiak, Białkowi z kolei zabrakło precyzji. Dwukrotnie na bramkę pomarańczowo-czarnych uderzał też Bartosz Mroczek, ale za pierwszym razem piłkarz Avii uderzył zbyt lekko, zaś cztery minuty później po zejściu do środka posłał piłkę ponad bramką. Pomarańczowo-czarni zdołali odpowiedzieć dwoma uderzeniami ze strony Jakuba Głaza – raz nasz prawy obrońca uderzył zza pola karnego, ale czujny w bramce gości okazał się Andrzej Sobieszczyk, z kolei w innej sytuacji strzelał niecelnie po dośrodkowaniu Tomasza Persony z rzutu rożnego. Dobrze w polu karnym Avii znalazł się też Wojciech Trochim, ale także i doświadczonemu pomocnikowi KSZO zabrakło w tej sytuacji precyzji. Nie można jednak powiedzieć, żeby były to jakieś stuprocentowe sytuacje ze strony naszego zespołu.
Po zmianie stron gra podopiecznych Marcina Sasala nie poprawiła się. W dalszym ciągu strat i niecelnych zagrań było tyle, że można byłoby nimi obdzielić kilka spotkań. Groźniej pod bramką Sobieszczyka zrobiło się dopiero wtedy, gdy za drugą żółtą kartkę boisko opuścić musiał Rafał Dobrzyński. Wówczas to dwukrotnie przed szansą na wyrównanie stanął Szymon Stanisławski – najpierw, będąc już w polu karnym uderzył niecelnie, a w ostatniej minucie podstawowego czasu gry fantastyczną interwencją po jego strzale z półwoleja popisał się golkiper Avii. Niestety, w dalszym ciągu to goście byli groźniejsi. Fantastyczną interwencją popisał się Szymkowiak, wygrywając pojedynek sam na sam z Krystianem Mroczkiem, chwilę później to Mroczek dogrywał, a Ceglarz fatalnie spudłował z kilku metrów. Nasz bramkarz był także na posterunku po uderzeniu Pawła Ulicznego.
Warto podkreślić, że w dzisiejszym meczu na boisku zameldował się Kuba Chrzanowski, który wrócił po urazie obojczyka, jakiego doznał w meczu z Orlętami Radzyń Podlaski przed niespełna trzema tygodniami. Niestety, ani on, ani też wprowadzeni na murawę Michał Paluch i Marcin Kaczmarek nie byli w stanie odmienić losów spotkania. Raz jeszcze podkreślmy – Avia bardzo skutecznie zneutralizowała dziś nasz zespół i zasłużenie sięgnęła po trzy punkty. A pomarańczowo-czarni po euforii związanej z meczem z Wisłą Kraków zaliczyli brutalne przywitanie z ligową rzeczywistością. Cóż, liczymy na poprawę w grze i punkty w Białej Podlaskiej…
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Avia Świdnik 0:1 (0:1)
0:1 Bartosz Mroczek 45 minuta
KSZO: Szymkowiak – Głaz (61′ Chudyba), Mężyk, Majewski, Persona (61′ Chrzanowski) – P. Kaczmarek, Zaklika, Mąka (46′ Paluch), Trochim, Szydłowski (61′ M. Kaczmarek) – Stanisławski.
Avia: Sobieszczyk – Dobrzyński, Kursa, Mykytyn, Niewęgłowski – K. Mroczek (86′ Szpak), Uliczny (90′ Górka), B. Mroczek (71′ Ceglarz), Maluga, Wójcik – Białek.
Żółte kartki: Maluga, Dobrzyński, K. Mroczek, Uliczny.
Czerwona kartka: Rafał Dobrzyński (84 minuta, za drugą żółtą)
Kolejne spotkanie pomarańczowo-czarni rozegrają już w najbliższą sobotę, 29 sierpnia, kiedy to w Białej Podlaskiej podejmowani będą przez ekipę miejscowego Podlasia. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 12.
