Janko, Janeczko…
W rozegranym dziś meczu 16. kolejki III ligi gr. IV piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski zremisowali w Tarnobrzegu z miejscową Siarką 2:2 (1:1). Dla gospodarzy oba gole zdobył Mateusz Janeczko, zaś dla naszego zespołu trafiali Jakub Chrzanowski oraz Przemysław Dwórzyński.
Trzeba przyznać, że oglądaliśmy dziś bardzo emocjonujące spotkanie, w którym obie ekipy stworzyły sobie sporo dogodnych sytuacji do zdobycia gola. Wydaje się jednak, że to gospodarze mogą odczuwać niedosyt, bowiem przez blisko osiemdziesiąt minut prowadzili, stworzyli więcej okazji, a dwa punkty stracili po trafieniu już w doliczonym czasie gry.
Pomarańczowo-czarni, którzy pod nieobecność Tadeusza Krawca, prowadzeni byli dziś przez Jarosława Pacholarza, zwłaszcza w pierwszej części gry zbyt łatwo dawali się przedzierać pod własne pole karne graczom Siarki. Po jednej z takich akcji Robert Majewski sfaulował w szesnastce Kamila Kargulewicza, a rzut karny na bramkę zamienił Mateusz Janeczko. Gracz gospodarzy wpisał się także na listę strzelców po zmianie stron, a przy odrobinie większej precyzji mógł schodzić z boiska z hat-trickiem.
Zanim to jednak nastąpiło, gospodarze mieli kilka okazji do zdobycia gola jeszcze przed przerwą. Wspomniany już wcześniej Janeczko najpierw niecelnie uderzył na bramkę Pawła Lipca po akcji prawą stroną boiska, a następnie groźnie dogrywał do Arkadiusza Gajewskiego, któremu zabrakło bardzo niewiele, by dojść do piłki i skierować ją do siatki. Swoją szansę miał także Kamil Kargulewicz oraz po raz kolejny były gracz m.in. Podbeskidzia Bielsko-Biała, który przegrał pojedynek sam na sam z Lipcem, a następnie uderzył niecelnie zza pola karnego na naszą bramkę.
Jeśli chodzi o pomarańczowo-czarnych, to oprócz zdobycia gola warte odnotowania były zwłaszcza dwie sytuacje, które śmiało można określić mianem stuprocentowych. Niestety dla nas, w obu przypadkach bardzo dobrze w bramce Siarki spisał się Maciej Kowal. Niespełna 18-letni golkiper gospodarzy najpierw obronił strzał Mateusza Mąki poprzedzony szybką wymianą kilku podań z naszej strony, a także wygrał pojedynek sam na sam z Jakubem Głazem, nomen omen wychowankiem i byłym graczem tarnobrzeżan. Gdy wydawało się, że pierwsza część meczu zakończy się prowadzeniem podopiecznych Grzegorza Opalińskiego, po rzucie wolnym egzekwowanym przez Pawła Kaczmarka piłka trafiła do Jakuba Chrzanowskiego, który przytomnym uderzeniem w dalszy róg bramki nie dał szans nieco zasłoniętemu Kowalowi.
Po zmianie stron kibice pomarańczowo-czarnych mogli odczuwać deja vu – podobnie jak przed dwoma tygodniami w Dębicy także i dziś piłkarze KSZO stracili gola tuż po gwizdku rozpoczynającym drugą część gry. Mateusz Janeczko minął na lewej stronie boiska Jakuba Głaza i precyzyjnym uderzeniem pokonał Lipca. Wraz z upływem minut Siarkowcy jednak zbytnio się cofnęli, za co w ostatecznym rozrachunku zapłacili utratą dwóch punktów. Jeszcze przed potrójną zmianą w naszych szeregach na zaskakujące uderzenie z dystansu zdecydował się Mąka, ale piłka jedynie otarła się o spojenie bramki Kowala. Bramkarz gospodarzy popisał się też instynktowną interwencją po uderzeniu Chrzanowskiego.
Tarnobrzeżanie starali się jednak odpowiadać groźnymi kontrami, w których, podobnie jak przed przerwą, pierwszoplanową postacią był Mateusz Janeczko. Na nasze szczęście po jednym z uderzeń pomocnika Siarki dobrze interweniował Lipiec, zaś w innej sytuacji piłka po strzale z dość ostrego kąta poszybowała obok bramki.
Gdy wydawało się, że podopieczni trenera Opalińskiego dowiozą prowadzenie do końcowego gwizdka, pomarańczowo-czarni zdołali wyrównać. Przemysław Dwórzyński okazał się najsprytniejszy w zamieszaniu podbramkowym, dobijając odbitą wcześniej od słupka piłkę. Na tym jednak emocje w Tarnobrzegu się nie zakończyły. Zarówno Siarka, jak i KSZO mieli jeszcze swoje „piłki meczowe”, zmarnowane odpowiednio przez Dawida Bałdygę i Jakuba Chrzanowskiego, która uderzenie głową trafiło jedynie w boczną siatkę.
Co ciekawe, także i w poprzednim sezonie mecz z Siarką Tarnobrzeg odbywał się tuż przed starciem pomarańczowo-czarnych w Pucharze Polski i także zakończył się podziałem punktów. Czy zatem historia się powtórzy i mecz z Górnikiem Zabrze zakończy się naszą porażką, a honorowego gola dla naszego zespołu zdobędzie Jakub Chrzanowski? Po cichu liczymy, że jednak nie, choć oczywiście nie obrazilibyśmy się, gdyby nasz piłkarz w najbliższy piątek wpisał się na listę strzelców…
Siarka Tarnobrzeg – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:2 (1:1)
1:0 Mateusz Janeczko 8 minuta rzut karny
1:1 Jakub Chrzanowski 41 minuta
2:1 Mateusz Janeczko 47 minuta
2:2 Przemysław Dwórzyński 90+1 minuta
Siarka: Kowal – Kowalik, Józefiak, Sulkowski (67′ Gessner), Mróz, Tabor, Duda, Rogala, Kargulewicz, Janeczko (87′ Wdowiak), Gajewski (67′ Bałdyga).
KSZO: Lipiec – Głaz (65′ Persona), Majewski (65′ Mężyk), Dwórzyński, Kraśniewski – Szydłowski, Zaklika, Mąka (65′ Stanisławski), Trochim, P. Kaczmarek (74′ M. Kaczmarek) – Chrzanowski.
Żółte kartki: Kowalik, Kargulewicz, Tabor, Duda, Rogala – Majewski, Szydłowski, Persona.
Sędziował: Gerard Gawron (Mielec)
Swój kolejny mecz ligowy pomarańczowo-czarni rozegrają w środę, 4 listopada o godzinie 13.30, kiedy to przed własną publicznością podejmą Wisłę Sandomierz. Wcześniej, bo już w najbliższy piątek, 30 października o godzinie 18 piłkarze KSZO zmierzą się z Górnikiem Zabrze w meczu 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski.
