Czas na derby
Po sobotniej wpadce jaką zafundowali kibicom piłkarze KSZO i przegranej z Jutrzenką Giebułtów, już jutro nasi gracze postarają się o rehabilitację w starciu z rezerwami kieleckiej Korony.
Drużyna ze stolicy województwa świętokrzyskiego zajmuje obecnie 19. miejsce w ligowej tabeli, wyprzedzając jedynie wspomnianą wcześniej Jutrzenkę oraz Hetmana Zamość. Do bezpiecznej pozycji Korona traci osiem punktów. W 29 spotkaniach złocisto-krwiści ugrali 27 punktów (8 zwycięstw, 3 remisy oraz 18 porażek) i wydaje się, że ciężko będzie im się utrzymać w gronie trzecioligowców. Zaznaczyć trzeba, że jeżeli drużyna przegrywa do przerwy, to zazwyczaj przegrywa cały mecz – tak było w dotychczas w sześciu przypadkach. Tylko dwa razy, gdy do przerwy Korona prowadziła, potrafiła doprowadzić mecz do końca i go wygrać. Kielczanie w ostatnich pięciu meczach czterokrotnie schodzili z boiska pokonani – po porażkach z Podlasiem (0:3), Avią (0:3), rezerwami Cracovii (0:2) oraz Orlętami (0:4), wygrywając tylko raz ze Stalą Stalowa Wola 1:0. Problemem drużyny prowadzonej przez Dariusza Kozubka (podobnie zresztą jak wielu ekip rezerw) jest olbrzymia rotacja – dość powiedzieć, że w tym sezonie w barwach „dwójki” wystąpiło aż 48 zawodników. Ciężko jest więc o wypracowanie jakże istotnych automatyzmów.
Obie drużyny potrzebują zatem punktów, zarówno Korona, jak i ostrowczanie. Piłkarze KSZO przegrali dwa ostatnie spotkania i punkty są niezwykle potrzebne, żeby zgęstniała atmosfera wokół drużyny nieco się przerzedziła. W ostatnim meczu między drużynami tymi Korona wygrała w Ostrowcu 2:1 po bramkach Sowińskiego i Piróga, na które odpowiedział dla KSZO strzałem z rzutu karnego Wojciech Trochim. KSZO obecnie zajmuje 12 miejsce w tabeli, które spadkiem nie grozi, ale ta pozycja mogłaby być wyższa, zwłaszcza patrząc, jakie drużyny są przed podopiecznymi Tadeusza Krawca.
Początek spotkania Korona II – KSZO jutro od godziny 17 na stadionie przy ulicy Szczepaniaka w Kielcach.
