Kompromitująca porażka z Wiązownicą
W meczu 39. kolejki III ligi nasz zespół, po serii czterech meczów bez porażki, znów musiał uznać wyższosć rywali. Niestety, tym razem zespół prowadzony przez Tadeusza Krawca doznał wstydliwej porażki przed własną publicznością z broniącym się przed spadkiem KS Wiązownica 0:1. Dla KSZO jest to już szesnasty przegrany mecz w sezonie…
Można spokojnie powiedzieć, że spotkanie z Wiązownicą było chyba najsłabszym występem pomarańczowo-czarnych w obecnej kampanii. Piłkarze wyszli niezupełnie skoncentrowani, przez co inicjatywę przejęli przyjezdni i miło dla oka prowadzili grę. Drużyna Mariusza Sawy przed tym spotkaniem miała minimalne szanse na utrzymanie, patrząc choćby na ostatnie wyniki zespołu z Podkarpacia. Mimo olbrzymiej presji zagrali jednak z KSZO bardzo mądrze i można było się zastanawiać, która ekipa rzeczywiście broni się przed spadkiem.
W pierwszej odsłonie meczu nie uświadczyliśmy wielu sytuacji bramkowych. Nasz zespół kilkukrotnie z opałów wyciągał Paweł Lipiec. Niestety, musiał skapitulować w 41. minucie spotkania, kiedy to przy biernej postawie naszej defensywy, ekipa gości wyszła na prowadzenie po golu Grzegorza Janiczaka z około jedenastu metrów. Dla 20-latka było to premierowe trafienie w tym sezonie.
Po zmianie stron ostrowczanie wrzucili nieco wyższy bieg, jednak brakowało przede wszystkim szybkości w podejmowaniu decyzji. Zbyt pasywne granie pozwoliło Wiązownicy sukcesywnie „kasować” akcję pomarańczowo-czarnych. Ostrowczanie powinni ten mecz, jeśli nie wygrać, to przynajmniej zremisować. W dwóch doskonałych sytuacjach bramkowych w odstępie piętnastu minut znalazł się Michał Paluch. W obu miał przed sobą już tylko bramkarza, jednak nie potrafił go pokonać. Albo niefrasobliwość Michała Palucha, albo kapitalne zawody w bramce Arkadiusza Cynara…
Ostatecznie KSZO nie zdobył choćby punktu, przegrywając u siebie po raz ósmy. Wiązownica natomiast mocno odżyła i nadzieje na utrzymanie urosły dość znacząco.
Jeśli chodzi o nasz zespół, to trzeba przyznać, że w ostatnich latach określenie „Twierdza Ostrowiec”, kiedy to mało kto potrafił z Ostrowca wywieźć komplet punktów, w tym momencie wydaje się być mocno wyświechtane. Coś złego ewidentnie dzieje się z naszą drużyną. Cały sezon możemy wymazać z pamięci i liczyć, że przez przerwę letnią wszelkie sprawy sportowe zostaną poukładane i wszyscy wspólnie będziemy mogli cieszyć się z gry pomarańczowo-czarnych.
2 czerwca 2021 r. – godz. 17:00 – Stadion KSZO
KSZO Ostrowiec Św. – KS Wiązownica 0:1 (0:1)
Grzegorz Janiczak 41′
KSZO: Lipiec – Głaz, Zając, Mężyk, Persona – Pawlik (64′ Zalewski), Partyka (57′ Bayramov), Zaklika (74′ Chrzanowski), Nowak (57′ Szymański) – Paluch (57′ Smuczyński), Stanisławski.
Wiązownica: Cynar – Bentkowski, Kasia, Kumor, Rop (90′ Lorenc), Gliniak, Staszczak, Kmiotek, Wydra (65′ Róg), Michalik (66′ Gil), Janiczak.
Żółte kartki: Partyka, Persona – Staszczak, Janiczak, Gliniak
Sędziował: Artur Dudek (Kraków)
Widzów: ok. 400
W swoim kolejnym spotkaniu ligowym pomarańczowo-czarni zmierzą się na wyjeździe ze Stalą Kraśnik. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 6 czerwca o godzinie 17.
