I ZespółIII ligaKSZOsezon 2023/24

Na Podhalu grali, meczu nie przegrali – relacja z meczu Podhale – KSZO

Trudne warunki atmosferyczne, brak pauzującego za kartki kapitana oraz przede wszystkim zmęczenie dwoma szlagierowymi meczami poprzedzającymi wyjazd na Podhale. Tak w skrócie można przedstawić niekorzystne okoliczności z którymi , oprócz rywala, musiał mierzyć się zespół KSZO w spotkaniu rozegranym w Nowym Targu.

Pod nieobecność Michała Nawrota „pomarańczowo-czarnych” do boju wyprowadził Dariusz Brągiel. Ci już w piątej minucie po uderzeniu głową Łukasza Mazurka mięli dobrą sytuację do otworzenia wyniku spotkania, piłka minęła jednak poprzeczkę Jakuba Osobińskiego. Kolejne minuty upływały na dominacji Podhala, które właściwie nie „schodziło” z połowy KSZO. Dopiero w 17 minucie dobry przechwyt Adriana Szynki w okolicach pola karnego gospodarzy zasiał niepokój w defensywie nowotarżan. Nie najlepsze podanie pomocnika KSZO zniweczyło jedną z niewielu okazji gości w tej części gry. W 30 minucie po faulu Mężyka Podhale próbowało szybko rozegrać stały fragment, jednak sędzia nakazał powtórzyć jego rozegranie. Dwie minuty później Mężyk zastopował groźną kontrę nowotarżan wygrywając pojedynek „jeden na jeden” z napastnikiem. Na kolejny strzał KSZO czekaliśmy do 35 minuty, gdy Patryk Orlik lewą nogę „przeniósł” piłkę obok słupka. Konkretniejsza była ekipa Podhala, akcję prawą stroną Jakuba Rubisia zamknął „król strzelców” poprzedniego sezonu, kapitan Hubert Antkowiak. Zagraną na piąty metr piłkę umieścił w siatce wykazując się przy tym swoim strzeleckim instynktem. Chwilę później miał kolejną szansę, egzekwując rzut wolny z odległości 16-17 metrów po faulu Łukasza Mazurka. Tym razem przestrzelił, posyłając piłkę wysoko nad poprzeczką. Tak więc po pierwszej połowie, piłkarze trenera Rafała Wójcika ( oglądającego to spotkanie z trybun po czerwonej kartce w meczu z Wieczystą ) schodzili do szatni z jednobramkową stratą, nie dając sobie zbyt wielu okazji do wyrównania. Podhale w tej części gry prezentowało się lepiej.

Początek drugiej połowy to wyrównana gra, dużo długich piłek, które poniekąd wymagane były ze względu na fatalny stan nasiąkniętej wodą murawy. W 51 minucie niecelnie uderzał z pierwszej piłki Dariusz Brągiel, a już 3 minuty później KSZO zdobyło wyrównującą bramkę. Fatalne wyjście do piłki Osobińskiego wykorzystał Dominik Pisarek, który uprzedził golkipera Podhala i głową umieścił piłkę w siatce. Zdobycie bramki ewidentnie dodało sił „pomarańczowo-czarnym” , którzy ruszyli do bardziej zdecydowanych ataków. Efektem tego były dwa rzuty rożne, rzut wolny oraz „główka Patryka Orlika. Wszystko to w krótkim odstępie kilku minut. Podhale nie rezygnowało z próby wygrania pierwszego spotkania w tym sezonie – 72 minuta,akcja lewą stroną, dośrodkowanie, piłkę głową strącił Donatas Nakrošius, a egzekutorem okazał się niezawodny Antkowiak. W 75 minucie KSZO mogło szybko odpowiedzieć po kolejnym błędzie Osobińskiego, ale wywalczonej w polu karnym piłki , w wielkim zamieszaniu nie udało się skierować do bramki, a sędzia nie widział przewinienia które reklamowali niektórzy zawodnicy KSZO. Dwie minuty później, w 77 minucie Podhale przeprowadziło najładniejszą akcję meczu – wejście lewą stroną, podanie w pole karne, które między nogami przepuścił jeden z zawodników gospodarzy i prawie idealny strzał Purchy. Prawie – ponieważ uderzył w słupek, a mógł zamknąć mecz. Po tej akcji tempo gry ze strony Podhala „siadło”. Gospodarze urywali cenne minuty, jak chociażby podczas trzy minutowej zmiany czy wtedy gdy żółtą kartką ukarany został niepewny w tym meczu Osobiński, opóźniający wznowienie gry. Gdy wydawało się, że jest już po meczu, a Podhale wywalczy pierwszy komplet punktów nasz zespół pokazał charakter. Próby ataku w końcowych fragmentach spotkania przyniosły efekt w postaci wyrównującej bramki. Dośrodkowanie z lewej strony zamknął ten który jako pierwszy oddał strzał w tym spotkaniu – Łukasz Mazurek I. Celne uderzenie głową wywołało euforię w sektorze zajmowanym przez kilkudziesięciu najwierniejszych kibiców KSZO. Wywieziony z Podhala punkt trzeba przyjąć z dużym szacunkiem – wywalczony w ciężkim boju po tygodniu, który na pewno dał się we znaki naszym zawodnikom.

Za tydzień, w sobotę o 16:00 zmierzymy się przy Świętokrzyskiej ze Świdniczanką Świdnik. Transmisja tego spotkania na platformie Polsport.Live: https://polsport.live/mstv/transmisja/1284/kszo-swidniczanka

Podhale Nowy Targ – KSZO Ostrowiec Św 2:2 (1:0)

37 min. 1:0 – Hubert Antkowiak,

54 min. 1:1 – Dominik Pisarek

71 min. 2:1 – Hubert Antkowiak

90 min. 2:2 – Łukasz Mazurek I

Podhale: Osobiński – Kawula, Nakrosius, Jakubowski – Michota, Turek, Tymosiak, Purcha (90.Niedziałkowski), Rubiś – Grzebieluch (65.Płatek), Antkowiak

KSZO: Klon – Domagała (88.Żebrowski), Jarzynka, Mazurek I, Mężyk, Brągiel (65.Lis), Orlik, Kołoczek, Zimnicki (65.Zdyb), Szynka, (88.Lipka) – Pisarek (65.Mazurek II)

Żółte kartki: Turek, Grzebieluch, Tymosiak – Orlik, Mężyk