Siarka za mocna. KSZO z piątą porażką…
Nie udał się naszym piłkarzom wyjazd do Tarnobrzega na mecz z miejscową Siarką. Drużyna prowadzona przez trenera Dariusza Kantora pokonała KSZO 2:0 po dublecie Kamila Orlika, a w meczu pokazała wyrafinowanie i skuteczność, dzięki którym awansowała na fotel lidera tabeli, przynajmniej do spotkania Wieczystej Kraków z Sokołem Sieniawa.
Od początku starcia obie ekipy wspierane były przez liczną grupę fanatyków. Do Tarnobrzega wybrała się ponad 100-osobowa rzesza kibiców KSZO, za co mega szacun, którzy przez całe spotkanie dopingowali pomarańczowo-czarnych.
Pierwsza połowa stała na bardzo dobrym, trzecioligowym poziomie. Obie strony prezentowały dość otwarty futbol, dzięki czemu mogliśmy delektować się akcjami pod bramką i jednych, i drugich. Już w 2. minucie doskonałą okazję miał KSZO. W sytuacji sam na sam znalazł się Jarosław Lis, jednak zdołał jedynie musnąć piłkę i bramkarz złapał ją bez trudu. W odpowiedzi Siarka, próbowała z rzutu rożnego doprowadzić do wyrównania, jednak napastnik miejscowych na szczęście posłał piłkę głową w ten sektor bramki, w którym stał Oskar Klon. W 20. minucie na rajd z piłką zdecydował się Dariusz Brągiel. Minął on trzech rywali, dograł do Jarosława Lisa, ten przełożył sobie piłkę na lewą nogę i kopnął w stronę bramki. Piłkę po rykoszecie zdołał złapać jednak bramkarz. Chwilę później dwie dogodne sytuacje stworzyła sobie Siarka i dwukrotnie górą był nasz golkiper, który trzeba przyznać, dwoił się i troił między słupkami naszej bramki. W 37. minucie ostrowczanie egzekwowali rzut wolny z około 20 metrów. Wykonał go Maciej Kołoczek, lecz jego strzał był bardzo daleki celu. Trzy minuty później odpowiedź gospodarzy była już skuteczna. Kamil Orlik, niezwykle aktywny w każdym meczu zawodnik, przejął piłkę w lewym sektorze boiska, zgubił rywala, następnie zszedł do środka i prawą nogą kropnął bardzo precyzyjnie tuż przy słupku bramki bezradnego Oskara Klona. Na trybunach wybuchła radość, a Kamil Orlik mógł świętować swoją kolejną bramkę w ligowym sezonie. Tuż przed przerwą gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie, ale piłka po strzale Piotra Cichockiego nieznacznie minęła bramkę KSZO.
Po przerwie, niestety oglądaliśmy już inne oblicze pomarańczowo-czarnych. Wymowne niech będzie to, że praktycznie do 89. minuty podopieczni Rafała Wójcika nie oddali celnego strzału na bramkę Zocha. Możemy tylko wyodrębnić rajd z piłką Zimnickiego przez pół boiska i niedokładne podanie prostopadłe do Franka Lipki. Z kolei Siarkowcy bardzo swobodnie sobie rozgrywali piłkę na naszej połowie. Mnóstwo przestrzeni miał Kamil Orlik, który po jednym z rajdów został faulowany w polu karnym KSZO. Arbiter bez wahania wskazał na rzut karny, który został wykonany przez byłego zawodnika między innymi ŁKS Łagów. Mimo, że Oskar Klon wyczuł intencje strzelającego, to nie dał rady tej piłki dosięgnąć. W 68. minucie Orlik skompletował zatem dublet i dał bezpieczną przewagę swojej drużynie. KSZO z minuty na minutę słabło, widać było, że brakuje momentami tlenu oraz pomysłu na wykreowanie akcji. Nawet wprowadzenie Zdyba oraz Tymoshenki na ostatni kwadrans niewiele zmieniło. W doliczonym już czasie, ostrowczanie oddali pierwszy celny strzał w drugiej odsłonie. Mocno z dystansu uderzał Dariusz Brągiel, a jego strzał z trudem sparował na rzut rożny Zoch. Niestety, było to maksimum na jakie stać było nasz zespół w dzisiejszym spotkaniu. Siarka okazała się zbyt silnym rywalem i wygrała całkowicie zasłużenie.
14 października 2023 r. – godz. 15:00 – Stadion w Tarnobrzegu
Siarka Tarnobrzeg – KSZO Ostrowiec Św. 2:0 (1:0)
Kamil Orlik 41′, 68′ (k.)
Siarka: Zoch – Bieniarz, Woś, Szymocha, Sulkowski (66′ D. Lisowski) – Kumorek (66′ Krzysztofek), Kaliniec, P. Lisowski – Cichocki (66′ Kalamvokis), Feret (81′ Tyl), Orlik
KSZO: Klon – Domagała, Mężyk, Jarzynka, Brągiel – Lis (46′ Lipka), Orlik, Kołoczek (76′ Tymoshenko), Nawrot, Zimnicki (61′ Mazurek II) – Pisarek (76′ Zdyb)
żółte kartki: Kalamvokis – Kołoczek

Trudno. Raz na wozie , raz pod wozem.