Dobry początek – relacja z meczu KSZO – Świdniczanka
Od zwycięstwa 3:1 nad Świdniczanką Świdnik nowy sezon 2025/2026 rozpoczęli piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Udany debiut zaliczył zatem nowy trener Artur Renkowski, jak i wspomniani w zapowiedzi meczowej nowi zawodnicy, którzy zdołali zapisać się w meczowym protokole.
Od samego początku spotkania widać było, że gospodarze chcą dyktować swoje warunki gry. Bardzo szybko udało im się zamknąć rywala na ich połowie i grać wokół ich pola karnego. W żargonie hokejowym mówiłoby się o założeniu zamku, bowiem tak ta gra wyglądała. Nie brakowało sytuacji, strzałów. Bardzo aktywni byli skrzydłowi pomarańczowo – czarnych, a także napastnik Mateusz Majewski, który nie tylko czekał w polu karnym na dośrodkowanie, ale chętnie uczestniczył także i w ataku pozycyjnym.
W 14 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i strzale głową jednego z zawodników KSZO, piłka trafiła w rękę w zawodnika gości w polu karnym Świdniczanki. Sędzia Gerard Gawron nie wahał się ani chwili i wskazał na 11 metr. Gola inaugurującego sezon dla gospodarzy zdobył Mateusz Majewski.
Przez następne minuty wiele w obrazie gry się nie zmieniło. Świdniczanka chciała narzucić swoje warunki, oddalić grę od własnego pola karnego, aczkolwiek niezbyt wiele im w tym okresie wychodziło. Za to gospodarzom wychodziło praktycznie wszystko. Znowu atak pozycyjny na połowę rywala, Jarosław Lis przerzuca piłkę na lewą stronę, Piotr Lisowski dośrodkowuje w pole karne, a tam najlepiej odnajduje się Farid Ali i z okolic 8 metra pakuje piłkę pod poprzeczkę. 31 minuta i 2:0 dla gospodarzy.
Mija kilka minut, dosłownie 4 i mamy kolejną świetną sytuację dla gospodarzy. Świetnie ciałem pracuje Dawid Lisowski, przepycha swojego przeciwnika, wpada w pole karne, dogrywa do Farida Aliego, ten znajduje na dalszym słupku wbiegającego Dawida Lisowskiego, a ten podwyższa wynik spotkania z najbliższej odległości. 35 minuta i 3:0 dla gospodarzy.
Goście mieli jedną dogodną okazję w 1 połowie, aczkolwiek był to strzał z dystansu, kapitalny zresztą, który obił obramowanie bramki strzeżonej przez Bartosza Klebaniuka. Ten poza tym strzałem, nie miał zbyt wiele pracy. 1 połowa zakończyła się właśnie takim wynikiem.
Drugą połowę od mocnego uderzenia rozpoczęli goście, którzy wyszli z szatni z mocnym postanowieniem odrobienia strat z 1 połowy. W 50 minucie do siatki KSZO trafił Maciej Wojciechowski. Bramka padła po stałym fragmencie gry i niefortunnym przedłużeniu dośrodkowania przez piłkarza pomarańczowo – czarnych. Wystarczyło tylko dołożyć głowę, co uczynił gracz gości.
W sumie obraz gry w 2 połowie zmienił się diametralnie, ponieważ KSZO nastawił się na kontratak, a to goście prowadzili grę grając pozycyjnie. W międzyczasie dokonywane zmiany przez obu trenerów sprawiły, że obraz gry nie był tak płynny. Drużyny ograniczały się mocno do dośrodkowań lub gry długą piłką, by wykorzystać świeże siły i szybkość danych zawodników. Jednak konkretnych sytuacji nie było. Pewny przy wyjściach do dośrodkowań był Bartosz Klebaniuk. Wynik do końca spotkania nie uległ zmianie.
KSZO zgarnął pierwszy komplet punktów w tym sezonie od razu udowadniając naprawdę dobre przygotowanie do sezonu. Weryfikacja zapewne nastąpi za jakiś czas, aczkolwiek przyjemnie jest patrzeć w tabelę i widzieć po 1 kolejce komplet punktów na koncie pomarańczowo – czarnych.
W następnej kolejce KSZO jedzie do Dębicy na spotkanie z miejscową Wisłoką. To spotkanie odbędzie się w sobotę o godzinie 19:08. Świdniczanka w 2 kolejce zagra z Siarką Tarnobrzeg na swoim stadionie w niedzielę o godzinie 15:00.
Miejski Stadion Sportowy „KSZO” w Ostrowcu Świętokrzyskim – 02.08.2025 r. 19:29
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Świdniczanka Świdnik 3:1 (3:0)
Mateusz Majewski 15 (k), Farid Ali 31, Dawid Lisowski 35 – Maciej Wojciechowski 50
KSZO: Klebaniuk – Goc (80. Piotr Czajkowski), Siedlecki (58. Łazarz), Waleńcik, Lis, Dawid Lisowski (58. Żaczek) – Paweł Czajkowski, Piotr Lisowski (70. Nowak) – Ali, Majewski, Belych (70. Galara)
Świdniczanka: Śliwka – Tymosiak, Poleszak (58. Figura), Kopczyński (46. Fedoruk), Wojciechowski, Futa, Łuczuk (70. Klimowicz), Szymala, Brzyski (85. Figiel), Dubiel, Szatała (46. Woder)
Żółte kartki: P. Lisowski, Nowak, Siedlecki, Lis – Poleszak, Szymala
Sędziowie: Gerard Gawron (główny), Maciej Śliwa, Angelika Nowak
