Kolejna domowa porażka – relacja po meczu KSZO – Chełmianka
W rozegranym wczoraj spotkaniu 14. kolejki III ligi gr. IV piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski ulegli Chełmiance Chełm 1:3 (1:0) i spadli na trzecie miejsce w ligowej tabeli. Jedynego gola dla pomarańczowo-czarnych zdobył Paweł Czajkowski. Dla podopiecznych Artura Renkowskiego był to już piąty z rzędu mecz bez wygranej.
Do tego spotkania obie ekipy przystępowały z wyraźną chęcią przełamania – ostrowczanie od ponad miesiąca pozostawali bez wygranej, zaś Chełmianka w ostatnich siedmiu spotkaniach tylko raz sięgnęła po komplet punktów. Niestety dla nas, to goście lepiej weszli w to spotkanie, praktycznie zamykając w pierwszych dziesięciu-piętnastu minutach nasz zespół na własnej połowie boiska. O ile wtedy skończyło się jedynie na kilku dośrodkowaniach i stałych fragmentach gry, o tyle później podopieczni trenera Ireneusza Pietrzykowskiego mieli już być groźniejsi…
Jednak zanim to nastąpiło, kibice zgromadzeni na Stadionie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim mieli swoje powody do radości. Do odbitej piłki dopadł kapitan KSZO, Paweł Czajkowski i silnym uderzeniem prostym podbiciem nie dał szans Adamowi Wilkowi na skuteczną interwencję. Pojawiła się nadzieja na to, że kryzys zostanie zażegnany i gospodarze znów sięgną po komplet punktów, co – wobec remisu Avii Świdnik – oznaczałoby powrót KSZO na fotel lidera tabeli.
Tyle, że pomarańczowo-czarni wyglądali jakby nawet nie chcieli (albo nie byli w stanie?) pójść za ciosem. Znamienne było to, że gospodarze po objęciu prowadzenia zwalniali, uspokajali grę, jak gdyby wiedzieli, że aktualny wynik nie odzwierciedla nastawienia i dyspozycji obu ekip. Choć pierwsza część meczu była dość ciężka do oglądania dla postronnego obserwatora – było sporo fauli, niedokładności, gra była rwana, słowem: mało było piłki w piłce – to czuć było, że ten korzystny dla nas wynik może się po przerwie odwrócić. Zwłaszcza, że po raz kolejny nasi piłkarze wyraźnie przegrywali rywalizację w środkowej strefie boiska, co skutkowało małą ilością sytuacji pod bramką Wilka. Farid Ali po raz n-ty był kompletnie bezzębny, poniżej oczekiwań zagrał również choćby Jakub Górski. Znowu mogliśmy liczyć jedynie na indywidualne zrywy, stałe fragmenty gry, strzały z dystansu albo po prostu na łut szczęścia. Osamotniony Mateusz Majewski znów wielokrotnie musiał cofać się po piłkę, przez co brakowało go tam gdzie być powinien…
Druga część gry zaczęła się od mocnego, ale niecelnego uderzenia zza pola karnego Jarosława Lisa, na które jednak goście odpowiedzieli jeszcze groźniejszą sytuacją. Szymon Kiebzak przestrzelił bowiem z kilku metrów, po tym jak doskonale odnalazł się w naszym polu karnym. Kilka minut później bardzo niewiele zabrakło do wyrównania Maksymilianowi Banaszewskiemu, aż wreszcie stało się to, na co zanosiło się już od dłuższego czasu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na krótki słupek, doskonale odnalazł się tam Krystian Derkacz, kompletnie gubiąc uwagę naszych defensorów i zaskakując Bartosza Klebaniuka.
Pomarańczowo-czarni byli lekko zaskoczeni i wybici z rytmu po zdobytym golu, lecz nie zamierzali się poddać. Przed szansą stanął Eryk Galara, lecz jego uderzenie z narożnika pola karnego poszybowało nad bramką Wilka. Niestety, kilka minut później goście ruszyli z kontrą, którą z dużym spokojem sfinalizował Banaszewski, kiedyś piłkarz m.in. Stali Mielec czy Arki Gdynia. Piłkarze KSZO mieli jeszcze spore pretensje do arbitra o rzekomy faul na Piotrze Łazarzu, ale jedynym tego efektem było napomnienie dla Czajkowskiego. Wynik meczu ustalił wprowadzony po przerwie Bartłomiej Korbecki, który wykorzystał brzemienną w skutkach stratę Galary, dobijając tym samym ostrowczan. Warto podkreślić, że końcowy rezultat mógł być jeszcze wyższy, jednak na nasze szczęście Paweł Tomczyk postanowił jasno i dobitnie pokazać dlaczego nie zaistniał na szczeblu centralnym. Najpierw były piłkarz Lecha Poznań zaplątał się z piłką będąc już w naszym polu karnym, dzięki czemu sytuację uratowali defensorzy KSZO, a następnie nie zabrał się z futbolówką przy linii środkowej mając autostradę do bramki Klebaniuka.
Pomarańczowo-czarni rozpaczliwie próbowali jeszcze poprawić wynik, ale poza niecelną główką Galary, czy sytuacją, w której już w doliczonym czasie gry Daniel Morys nie opanował piłki, ciężko mówić o dogodnych sytuacjach do zdobycia gola. KSZO przegrał absolutnie zasłużenie, Chełmianka, mająca w swoim składzie wielu graczy z doświadczeniem na szczeblu centralnym była dojrzalsza, skuteczniejsza, zagrała też z większym zacięciem, większą wiarą w sukces i dopięła swego, sięgając po komplet punktów. A KSZO? KSZO jest w kryzysie, KSZO jest obecnie bezbarwny, mało wyrazisty, a nasza gra uwidacznia brak doświadczenia trenera Renkowskiego, który – choć niewątpliwie zdolny i świadomy – to wielu sytuacji się jeszcze nie nauczył, bo po prostu nie miał ku temu okazji. Po meczu naszych piłkarzy czekała jeszcze niezbyt przyjemna wymiana zdań z najwierniejszymi sympatykami, a w powietrzu – cytując klasyka – czuć było jedno wielkie wkur…enie. Nie pozostaje nam zatem nic innego jak wyjść z tej ciężkiej sytuacji i poszukać punktów w kolejnych spotkaniach. Za tydzień KSZO czeka starcie w Kolbuszowej z miejscowym Sokołem, który przegrał osiem spotkań z rzędu. Dla którejś z drużyn ten mecz będzie zatem przełamaniem, pytanie tylko dla której….
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Chełmianka Chełm 1:3 (1:0)
1:0 Paweł Czajkowski 32 minuta
1:1 Krystian Derkacz 60 minuta
1:2 Maksymilian Banaszewski 67 minuta
1:3 Bartłomiej Korbecki 81 minuta
KSZO: Klebaniuk – Marcinkowski, Łazarz, Lis – Zięba (88’ Zaczek), Czajkowski (88’ Nowak), Lisowski P. (72’ Lepiarz), Lisowski D. (72’ Morys) – Górski, Majewski, Ali (60’ Galara).
Chełmianka: Wilk – Cichocki P., Mydlarz (90’ Sarnowski), Cichocki M., Derkacz – Adamski, Kobiałka (68’ Korbecki), Krawczun, Grączewski, Banaszewski (90’ Branecki) – Kiebzak (76’ Tomczyk).
Żółte kartki: Czajkowski, Marcinkowski – Kiebzak, Mydlarz, Krawczun, Grączewski.
Sędziował: Marcin Bielawski (Katowice)
W następnej kolejce piłkarze KSZO zmierzą się na wyjeździe z Sokołem Kolbuszowa Dolna. Spotkanie odbędzie się w piątek, 31 października o godzinie 14.
