Wisła odpłynęła bez punktów – relacja z meczu KSZO – Wisła II
Pełne emocji spotkanie mieliśmy okazję oglądać w ubiegłą sobotę przy Świętokrzyskiej. KSZO po szalonym meczu zwyciężył z Wisłą II Kraków wynikiem 4:3. Dwukrotnie dla pomarańczowo-czarnych do siatki trafiał Piotr Lazarz, swoje trafienia dołożyli także Dawid Lisowski oraz Kroczek.
Pierwsza groźniejsza akcja nadarzyła się gospodarzom już w 9. minucie. Goc zagrał długie podanie do Majewskiego, z piłką niefortunnie minął się defensor Wisły, napastnik KSZO przełożył piłkę na lewą nogę i strzałem po ziemi trafił w słupek. W 15. minucie świetnie zbudowany atak dał prowadzenie podopiecznym Łukasza Tarkowskiego. Lazarz z okolic środka boiska podał do Goca, ten z prawej strony pola karnego dograł do wchodzącego Dawida Lisowskiego, który z ok. 11 metrów pewnie umieścił piłkę w siatce. Na kolejne trafienie czekaliśmy niecały kwadrans. Piłkę dośrodkowaną z narożnika boiska złapał Klebaniuk, podał ją do Dawida Lisowskiego, ten w idealnym momencie wypuścił Dawida Kroczka, który nie pomylił się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Mimo dosyć wczesnego objęcia dwubramkowego prowadzenia, na przerwę zawodnicy KSZO schodzili remisując 2:2. W 40. minucie genialnym uderzeniem ze skraju szesnastki popisał się Eryk Daczewski. Piłka, odbijając się od poprzeczki, wpadła do siatki. Bartosz Klebaniuk nie miał szans na skuteczną interwencję. Zaledwie trzy minuty później z podobnej odległości po odegraniu od kolegi z drużyny uderzał Kościelniak, tym razem po ziemi, lecz piłka i tak znalazła drogę do siatki.
W 51. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego jeden z zawodników Wisły w szesnastce sfaulował Lazarza. Sędzia w dosyć niejednoznacznej sytuacji wskazał na wapno ku rozczarowaniu Wiślaków. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł sam poszkodowany, który strzałem po ziemi w prawy róg bramki dał prowadzenie drużynie KSZO. Nie potrwało ono jednak zbyt długo, bowiem w 61. minucie goście skutecznie zneutralizowali atak pomarańczowo-czarnych, po czym przeszli do kontrataku. Z lewej strony pola karnego piłkę dośrodkował Wiktor Szywacz, zaś w polu karnym odnalazł się Dawid Olejarka, który z minimalnej odległości wpakował ją do siatki. Na rozstrzygnięcie wyniku czekaliśmy do 81. minuty. Wówczas Lis dośrodkował z rzutu rożnego, Jakub Kowalski przy próbie wybicia piłki został uprzedzony przez swojego kolegę z drużyny, który zagrał ją centralnie pod nogi wbiegającego Piotra Lazarza, ten wykonując wślizg, zdołał umieścić ją w siatce.
Wygrana ta dała ważne trzy punkty pomarańczowo-czarnym, którzy wciąż zajmują drugą lokatę w ligowej tabeli. Na pierwszym miejscu pozostaje Avia Świdnik, która ma zaledwie dwa oczka przewagi nad KSZO.
Już w środę o godzinie 18:00 czeka nas prawdziwy szlagier – mecz pomiędzy Chełmianką Chełm a KSZO. Obie drużyny sąsiadują ze sobą w tabeli – pomarańczowo-czarni mają 3 punkty przewagi nad zespołem z Chełma. W tym samym dniu Star Starachowice, zajmujący 4. miejsce w tabeli, zagra na swoim stadionie z liderującą Avią Świdnik, stąd możemy spodziewać się sporych przetasowań w tabeli w środku tygodnia.
KSZO 1929 Ostrowiec Św. – Wisła II Kraków 4:3 (2:2)
KSZO: Klebaniuk – Goc (73’ Zięba), Walencik (85’ Marcinkowski), Lazarz, Lis – Morys (73’ J. Czajkowski), P. Czajkowski, Nowak (46’ P. Lisowski), D. Lisowski (63’ Górski) – Kroczek, Majewski
Wisła II: Kowalski – Chmiel, Prochwicz (77’ Gap), Woś, Wiśniewski, Daczewski (84’ Bierzało), Baniowski, Szywacz, Olejarka, Kościelniak (84’ Rodado), Kawała
