Hit kolejki już jutro – zapowiedź meczu KSZO – Chełmianka
9 kolejka Betclic III ligi grupy IV przynosi nam ogromne emocje. Wszystko to z powodu spotkania dwóch najlepszych drużyn w lidze, dwóch kandydatów do awansu oraz 2 i 3 drużyny w lidze w poprzednim sezonie. KSZO Ostrowiec kontra Chełmianka Chełm. Kto będzie górą? W dalszej perspektywie sezonu to spotkania ma naprawdę spore znaczenie. Hit zaplanowano na sobotę, na godzinę 18:00.
Nie da się ukryć, że w wielu momentach tego sezonu KSZO cierpi. Tak było w Krakowie. Udało się wywieźć ze stadionu Prądniczanki komplet punktów. Aczkolwiek nie obyło się bez szczęścia, ale i bardzo dobrej postawy Bartosza Klebaniuka. Gola na wagę 3 punktów zdobył Piotr Łazarz wykorzystując w 15 minucie zamieszanie w polu karnym.
Gospodarze pozostają obok Chełmianki jedną z dwóch drużyn w całej lidze bez porażki. Składają się na to 5 wygranych i 3 remisy. Mimo 18 punktów można czuć niedosyt. Wszak nieco więcej koncentracji i tych oczek mogło być nawet o 4 więcej. Mowa tu o spotkaniach z Wiślanami i Naprzodem. Jednak trzeba szanować stan faktyczny. Wygrana nie zapewni KSZO awansu na fotel lidera, ale sprawi, że w Chełmie poczują oddech na plecach. Różnica będzie wynosić tylko 1 punkt. Porażka gospodarzy to już 7 punktów różnicy. Ale takiego scenariusza nie bierzmy pod uwagę.
W większości spotkań to pomarańczowo – czarni obejmowali prowadzenie. Jak się to wszystko rozwijało, wiemy. Jednym słowem różnie. Ale tylko w jednym spotkaniu przegrywali i musieli gonić wynik. Z Naprzodem przegrywali od 3 minuty. Wyrównali w 33 minucie. Matematyka zatem prosta. A w pierwszych połowach KSZO wygląda naprawdę dobrze. Jeśli chodzi o sam wynik i liczbę zdobytych bramek. Większość bowiem (8 z 14) strzelał do przerwy. I tak samo, jak w przypadku bilansu ogólnego, tak i do przerwy. 5 razy prowadził, 3 razy remisował. Niekoniecznie jednak w każdym przypadku konkretny wynik do przerwy oznaczał wygraną bądź remis na sam koniec. Tutaj było nieco inaczej.
Pytanie, którą twarz KSZO ogląda się lepiej? Tą, która broni, strzela maksymalnie jedną bramkę? Czy jednak tą, która otwiera się na atak, strzela ich kilka, ale jednocześnie tyle samo traci? Bywają momenty przejęcia inicjatywy, ale jednocześnie momenty oddania jej i poniekąd zagubienia. A decyduje o wszystkim kwestia szczęścia, którego jednak gracze trenera Łukasza Tarkowskiego mało nie mają. Oby jednak ich nie opuszczało przez jak najdłuższy czas.
Chełmianka po 7 kolejnych wygranych po raz pierwszy straciła punkty. Punkty liderowi odebrała Siarka Tarnobrzeg. Wcześniej jednak pewne zwycięstwa i w aż 6 z nich klub z Chełma nie stracił gola. To lider ma najbardziej szczelną defensywę, bowiem stracił do tej pory raptem 2 gole. To może imponować. Póki co nie ma wahań formy, jest postawienie na konkretny styl gry. I to zdaje egzamin.
Przyglądając się meczom poza domem może zaimponować kilka statystyk. Oczywiście komplet zdobytych punktów w 4 meczach. Tutaj nie stracili ani jednego gola strzelając aż 8. To oczywiście najlepszy wynik w lidze. Licząc również ubiegły sezon, Chełmianka ma na koncie 5 wygranych z rzędu, a także 8 spotkań bez porażki. Ostatni raz pokonani na wyjeździe schodzili w Świdniku w meczu z Avią (0:1) 4 kwietnia w 25 kolejce.
W Chełmie wielkich zmian kadrowych względem ubiegłego sezonu nie było. Oczywiście największą stratą było tu odejście Bartłomieja Korbeckiego do Górnika Łęczna. Poza nim odeszli:
- Michał Kobiałka (Mazovia Mińsk Mazowiecki)
- Damian Wojdakowski (KS CK Troszyn)
- Michał Rutkowski (Polonia Nysa)
- Szymon Graczewski (Olimpia Elbląg)
- Jakub Karbownik (Star Starachowice)
Zdecydowano się 2 wzmocnienia. Jeden zawodnik powrócił z wypożyczenia:
- Rafał Jakubowski (Pogoń Szczecin)
- Erwin Bahonko (Bruk-Bet Termalica Nieciecza)
- Oliwier Konojacki (powrót z wypożyczenia ze Świdniczanki Świdnik)
Na papierze oczywiście spotykają się dwie najlepsze drużyny w lidze. Jest to niewątpliwie najciekawsze spotkanie całej kolejki, ale jednocześnie bardzo ważne dla układu tabeli. Każdy wynik może mieć tutaj dość spory wpływ na dalsze losy obu klubów w tym sezonie. Jak do tego spotkania podejdą oba kluby? Czy z zabezpieczeniem dostępu do swojej bramki? Będą wyczekiwać na błąd rywala? Spójrzmy, jak te mecze układały się w ostatnich latach.
W poprzednim sezonie dwukrotnie górą była Chełmianka. Wygrana 1:0 u siebie, a także 3:1 w Ostrowcu Świętokrzyskim. W sezonie 2024/2025 górą byli gospodarze. KSZO u siebie wygrał 3:0, by wcześniej ulec w Chełmie aż 1:4. Ogółem patrząc na bilans meczów bezpośrednich, ten niewątpliwie lepszy jest po stronie aktualnego lidera. Od sezonu 2017/2018 odbyło się aż 17 spotkań. W 9 z nich górą była Chełmianka. KSZO wygrał raptem 4 razy. Tyle samo razy padał remis. Jedyne wygrane z tym rywalem pomarańczowo – czarni notowali właśnie w Ostrowcu. Tutaj między tymi klubami rozegrano 9 spotkań. 3 razy górą byli goście, dwukrotnie padał remis. Reszta to zwycięstwa gospodarzy. Jak będzie tym razem? Czy ktoś zejdzie z boiska pokonany?
Spotkanie KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Chełmianka Chełm już w tą sobotę od godziny 18:00 na Stadionie Miejskim w Ostrowcu przy ulicy Świętokrzyskiej 11. Transmisja w polsport.live: https://polsport.live/mstv/transmisja/2072/kszo-chelmianka
