I ZespółIII ligasezon 2026/27

Bronił Wilk razy kilka… Relacja z meczu KSZO – Chełmianka

W rozegranym wczoraj spotkaniu 9. kolejki BetClic III ligi gr. IV piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski bezbramkowo zremisowali z Chełmianką Chełm, utrzymując tym samym czteropunktową stratę do lidera.

Przed wczorajszym meczem obie ekipy miały świadomość jego ciężaru gatunkowego i tego, że jest to starcie za przysłowiowe „sześć punktów”, co oznaczało, że przede wszystkim nie mogą sobie pozwolić na porażkę, bo ona – zwłaszcza w przypadku gospodarzy – mocno skomplikowałoby sytuację w tabeli już na starcie rozgrywek.

Obie drużyny próbowały zatem nawzajem pressować już w pobliżu pola karnego drużyny broniącej, żeby uniemożliwić płynne rozegranie akcji od tyłu oraz zminimalizować ryzyko tego, że jakość poszczególnych zawodników przesądzi o wyniku końcowym. Pomarańczowo-czarni jednak bardzo mocno weszli w mecz za sprawą indywidualnej akcji Yevheniya Belycha, który podciągnął lewą stroną dobrych kilkanaście metrów, uderzył z dystansu, a Adam Wilk musiał po raz pierwszy tego wieczora pokazać swój bramkarski kunszt. Chwilę później po rzucie rożnym główkowali Paweł i Jakub Czajkowski, ale defensorzy gości poradzili sobie z tą sytuacją.

Nasz zespół miał zapewne w pamięci domowy mecz z rundy jesiennej ubiegłego sezonu, kiedy to porażka właśnie z Chełmianką negatywnie wpłynęła na ich sytuację w ligowej tabeli, dlatego też usilnie dążyli do zdobycia gola. Dwukrotnie w pierwszej części gry byli tego szczególnie bliscy. Najpierw w 17. minucie, kiedy to po dograniu bardzo aktywnego wczoraj Belycha w sytuacji sam na sam nieznacznie pomylił się Tomasz Bała. Niewielkim usprawiedliwieniem dla naszego nowego napastnika może być fakt, że uderzał z dość ostrego kąta, jednak klasowy napastnik musi takie sytuacje wykorzystywać, zwłaszcza przy stanie 0:0.  Siedem minut później po akcji Macieja Górskiego w dogodnej sytuacji znalazł się Paweł Czajkowski, lecz nasz kapitan będąc już w polu karnym zamiast strzelać zdecydował się jeszcze na odegranie do Górskiego, a jego strzał zdołali zblokować obrońcy i piłka wyszła na rzut rożny.

Chełmianka próbowała odgryzać się kontrami, które w kilku przypadkach kończyły się uderzeniami z dystansu, jednak były one niecelne. Swoją najlepszą okazję goście stworzyli tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część gry, kiedy to na zaskakujące uderzenie (?) z lewej strony boiska zdecydował się Damian Urban, ale dużą czujność zachował Bartosz Klebaniuk, który nie pozwolił piłce przekroczyć linii bramkowej. Choć brakowało bramek, a czystych bramkowych sytuacji nie było przesadnie wiele, czuć było piłkarską jakość w obu ekipach, plan taktyczny obu trenerów, a intensywność samego spotkania była naprawdę wysoka. Oglądając mecz, miało się poczucie, że nie można choćby na moment oderwać od niego wzroku, bo przez to może nas ominąć coś istotnego. Gra była płynna, mało było w niej przerw, a świetnym dopełnieniem całości było naprawdę dobre prowadzenie zawodów przez arbitra Piotra Urbana, który swoją posturą nieco przypominał Szymona Marciniaka.  

Po zmianie stron tempo nieco siadło, a po początkowo spokojniejszym tempie gry, coraz śmielej poczynać sobie zaczęła Chełmianka. Pierwszym ostrzeżeniem dla naszego zespołu było uderzenie ponad bramką z rzutu wolnego autorstwa Maksymiliana Cichockiego, który zwłaszcza po przerwie dość pewnie radził sobie z Bałą, pomimo świetnych warunków fizycznych naszego napastnika. Ostrowczanie jednak nie mieli zamiaru składać broni. W 60. minucie Górski bardzo przytomnie wyłuskał piłkę w środkowej strefie boiska, zagrał do Bały, a ten wypatrzył wbiegającego Belycha, który jednak uderzył z ostrego kąta obok bramki. Goście również chcieli przechylić spotkanie na swoją korzyść, lecz strzał Jakuba Kuzdry był niecelny, a próbę Piotra Cichockiego bez trudu złapał Klebaniuk. Obie ekipy miały świadomość, że jedna akcja lub błąd zwłaszcza w końcówce mogą zaważyć o wyniku.

Licznie zgromadzeni ostrowieccy kibice mogli mieć nadzieję, że o końcowym rezultacie może przesądzić wejście Maksyma Horzhuia, ale defensorzy Chełmianki otoczyli go dość czujną opieką. Jednak i tak, to ostrowczanie byli groźniejsi w końcowych fragmentach meczu, lecz uprzedzając fakty, nie przełożyło się to na decydujące trafienie.

Najpierw przed szansą stanął Maciej Górski, a była to akcja bliźniaczo podobna do tej z pierwszej części gry, kiedy to na strzał nie zdecydował się Paweł Czajkowski. Nasz napastnik po akcji trzech na dwóch tym razem uderzył, ale dość lekki strzał nie sprawił większych kłopotów Wilkowi. Kilka minut później po raz ostatni w tym spotkaniu przed szansą stanął Bełych, ale za pierwszym razem jego uderzenie zablokował obrońca, a po chwili kapitalną, instynktowną interwencją popisał się Wilk. Minutę później z kolei niecelnie główkował Mateusz Bartosiak, a kolejnych kilkadziesiąt sekund później nieczysto piłkę trafił głową Maciej Górski. Aż wreszcie nadszedł doliczony czas gry i uderzenie zza pola karnego wprowadzonego z ławki rezerwowych Daniela Morysa. Uderzenie, które zmierzało w samo okienko bramki gości, ale z którym niestety także poradził sobie Adam Wilk…

Ostrowczanie nie wykorzystali zatem żadnej z dogodnych sytuacji i nie przechylili szali spotkania na swoją korzyść. Szkoda, ponieważ były ku temu okazji i można powiedzieć, że był to remis ze wskazaniem na KSZO. Natomiast trzeba oddać Chełmiance, że przetrwała te najtrudniejsze momenty i wywiozła z Ostrowca Świętorzyskiego jakże cenny punkt, który pozwala im utrzymać czteropunktową przewagę nad KSZO i ewentualnie Wiślanami (w przypadku ich zwycięstwa dziś). KSZO i Chełmianka pozostają zatem niepokonane, a podopieczni Łukasza Tarkowskiego muszą szukać punktów w kolejnych spotkaniach.

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Chełmianka Chełm 0:0

KSZO: Klebaniuk – Siedlecki (74′ Białowąs), Bartosiak, Łazarz – J. Czajkowski, P. Czajkowski, Mydlarz (67′ Lisowski), Posłuszny (85′ Indrychowski) – Belych (85′ Morys), Górski – Bała (75′ Horzhui).

Chełmianka: Wilk – P. Cichocki, M. Cichocki (83′ Wiatrak), Jakubowski, Urban (74′ Koncewicz – Żyłka), Krawczun, Banaszewski, Kuzdra (83′ Maszkowski), Kucharczyk, Okoniewski (46′ Bahonko), Tomczyk (62′ Abate).

Żółte kartki: Mydlarz – Banaszewski

Sędziował: Piotr Urban (Siedlce)

W kolejnym spotkaniu piłkarze KSZO podejmą przed własną publicznością Hetmana Zamość. Mecz rozpocznie się w niedzielę, 27 września o godzinie 20 na Stadionie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *