I ZespółKSZO

Z Granatem na remis

Remisem zakończyło się spotkanie drugiej kolejki III ligi świętokrzysko-małopolskiej, w którym KSZO Ostrowiec Świętokrzyski podejmował Granat Skarżysko-Kamienna. KSZO objął prowadzenie po ładnym uderzeniu Kamila Dziadowicza, do wyrównania doprowadził Dawid Smolarczyk.

Od pierwszych minut spotkania to drużyna ze Skarżyska, która zastosowała wysoki pressing przeciwko pomarańczowo-czarnych, osiągnęła przewagę optyczną, choć najgroźniejsze sytuacje podopieczni trenera Pietrzykowskiego stworzyli sobie po stałych fragmentach gry – raz Konrada Zacharskiego uratował słupek, kilka minut wcześniej nasz golkiper wypiąstkował piłkę zmierzającą w okienko jego bramki na rzut rożny po strzałach z około 25 metrów. W odpowiedzi dobrą sytuację po podaniu Przemysława Ryńskiego zmarnował Jakub Kapsa, strzelając ponad bramką Przemysława Michalskiego, a wcześniej strzał byłego zawodnika Okocimskiego Brzesko z narożnika pola bramkowego pewnie wyłapał bramkarz Granatu. W końcówce pierwszej odsłony spotkania zespół ze Skarżyska stworzył sobie jeszcze jedną dobrą sytuację do zdobycia bramki, ale znów na posterunku był Zacharski, przenosząc nad poprzeczkę strzał z najbliższej odległości jednego z zawodników gości.

Druga połowa rozpoczęła się kapitalnie dla pomarańczowo-czarnych – do zbyt krótko wybitej po wrzucie z autu piłki dopadł Kamil Dziadowicz i strzałem z linii pola karnego w długi róg nie dał szans Michalskiemu. Niestety, tuż po zdobyciu gola pomarańczowo – czarni się cofnęli i od tej chwili mocno pachniało bramką dla skarżyszczan. Co prawda, w 52. minucie Marcin Grunt zdołał jeszcze wybić piłkę z linii bramkowej, jednak pięć minut później remis stał się faktem. Przemysław Michalski wykorzystał niedokładne wybicie Radosława Mikołajka i strzałem głową z najbliższej odległości zmusił Zacharskiego do kapitulacji. Granat ewidentnie miał chrapkę na kolejne trafienia, ale albo brakowało podopiecznym trenera Pietrzykowskiego precyzji, albo na posterunku był Zacharski, który swój kunszt pokazał broniąc uderzenie z kilku metrów Michalskiego. KSZO próbował się odgryzać po kontrach, jednak poza wypiąstkowanym na róg strzałem Dziadowicza oraz niecelnym uderzeniem Mikołajka nie był w stanie zmusić golkipera Granatu do porządniejszego wysiłku i mecz zakończył się remisem.

Jeden punkt nie krzywdzi żadnej ze stron, jeżeli któraś z drużyn może odczuwać po tym spotkaniu niedosyt. to raczej skarżyszczanie. To oni prowadzili grę, dobrze czując się w tym co jest zmorą wielu polskich drużyn, czyli ataku pozycyjnym. O tym, że z powstrzymaniem gości nasi zawodnicy mieli trochę problemów, mogą świadczyć cztery żółte kartki, które otrzymali Mąka, Dziadowicz, Łatkowski i Grunt. Ten punkt trzeba uszanować i myśleć o spotkaniu z Unią Tarnów, która dziś wywiozła trzy oczka z Małogoszczy. Z naszych zawodników oprócz Dziadowicza i Zacharskiego można także wyróżnić bardzo aktywnego, szczególnie w pierwszej połowie Przemysława Ryńskiego. Dużo roboty miał także Michał Stachurski, szczególnie w pierwszej części spotkania, w której gros ataków skarżyszczan było przeprowadzane lewą stroną boiska.

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Granat Skarżysko-Kamienna 1:1 (0:0)

1:0 Kamil Dziadowicz 47 minuta
1:1 Dawid Smolarczyk 54 minuta

KSZO: Zacharski – Stachurski, Nowik, Grunt, Łatkowski – Gardynik (74′ Kosowski), Mikołajek, Mąka (72′ Czajkowski), Ryński, Dziadowicz – Kapsa (84’Czerwiński).

Granat: P.Michalski – Chrzanowski, Gębura, Styczyński, Kupczyk – Sala, Mianowany (61′ B. Michalski), Imiela, Kowalski (70′ Dziubek) – Malinowski (86′ Gajos), Smolarczyk.

Żółte kartki: Mąka, Dziadowicz, Łatkowski, Grunt – Imiela, Malinowski

Sędziował: Michał Górka (Tarnów)