Bez kategorii

Nadgorliwy obserwator

Podczas niezwykle emocjonującego spotkania KSZO z Garbarnią Kraków dużo działo się nie tylko podczas spotkania, ale także poza nim. Wszystko za sprawą Adama Wysockiego, który pełnił rolę obserwatora sędziów z ramienia Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej.

Wysocki, w środowisku określany jest także jako hrabia, z uwagi na zamiłowanie do porządku i nienagannych manier, savoir-vivre’u bez względu na sytuację, w której się znajduje. Bezpośrednio po zakończeniu spotkania z Garbarnią, gdy przedstawiciele ostrowieckich mediów chcieli, jak po każdym meczu, poprosić zawodników o krótki komentarz do spotkania Wysocki zaczął ich przepędzać i mówić, że nie ma takiej możliwości. Gdyby była tzw. „ścianka”, używana podczas przeprowadzania wywiadów w Ekstraklasie czy I lidze, to owszem, taka możliwość by była. Niestety dla pana obserwatora, regulamin rozgrywek III ligi małopolsko-świętokrzyskiej o czymś takim nie wspomina. § 16 ust. 4, który określa obowiązki gospodarza zawodów mówi jedynie o tym, że:

Zapewnienie porządku i bezpieczeństwa polega na:

a/ zapewnieniu pełnej ochrony i poszanowania godności osobistej sędziom, trenerom, działaczom i zawodnikom;

b/ wyznaczeniu odpowiedniej – w stosunku do liczby miejsc na stadionie oraz ewentualnego zagrożenia – ilości porządkowych (jednolicie oznaczonych, łatwych do zidentyfikowania, z odblaskowym napisem na plecach „SŁUŻBA PORZĄDKOWA” oraz „SŁUŻBA INFORMACYJNA”), którzy mają odpowiadać za bezpieczeństwo na danym obiekcie sportowym przed, w czasie i po zawodach;

c/ wyznaczeniu kierownika ds. bezpieczeństwa;

d/ umieszczeniu przy wejściu na obiekt sportowy na trybunach regulaminu obiektu sportowego zgodnie z wymogami o bezpieczeństwie imprez masowych;

e/ zapewnieniu odpowiednich warunków do pracy dziennikarzom, sprawozdawcom radiowym i telewizyjnym, fotoreporterom i obsłudze technicznej, a także przedstawicielom policji;

f/ zapewnieniu odpowiednich miejsc dla osób towarzyszących oficjalnie drużynom, delegatom, obserwatorom oficjalnie skierowanym na zawody oraz innym uprawnionym osobom;

g/ zapewnieniu ochrony pojazdów osób, wymienionych w pkt f)

Gdzie jaśnie pan obserwator zauważył punkt mówiący o zakazie przeprowadzania wywiadów na płycie boiska w III lidze małopolsko-świętokrzyskiej, tego nie wiadomo. Dla hrabiego – może to taki przepis z gatunku yeti – coś o nim słyszał, ale na oczy to go nie widział. Ciekaw jestem, czy na B-klasie także Pan Wysocki wymaga od drużyn „ścianki”, mixed – zone oraz sali do przeprowadzania konferencji prasowych?

Wielokrotnie, podczas spotkań rozgrywanych w ramach I ligi były przeprowadzane wywiady na płycie boiska i nikomu to nie przeszkadzało. Obserwatorzy z centrali na ten temat się nie zająknęli. Pan Wysocki chce być bardziej święty niż papież, nie rozumiejąc jednak jednej rzeczy – przez takie opinie naraża się na śmieszność. Bo jak można poważnie traktować człowieka, który chodzi jak nadąsana primadonna i czepia się o takie bzdury. O rzecz, która nie stanowi żadnego zagrożenia dla nikogo. Ktoś powie – taki jego urok. Odpowiem – jak ma taki urok, to niech się trzyma jak najdalej od piłki. Ta dyscyplina jak mało która potrzebuje działaczy przyjaznych, a nie ludzi, którzy traktują ją jako swój folwark, dbając o to, by przepisów przestrzegano według własnego widzimisię. Ludzi, którzy mentalnie zostali w okresie komuny – późnego Gomułki lub w najlepszym razie – wczesnego Gierka.

Panie Adamie, duże zapasy niektórych batonów strasznie się Panu przydadzą. Tak, na wypadek jakby znowu Pan zaczął gwiazdorzyć.