Niedziela z Legią i Spartą
W wojskowym klimacie upłynie niedziela ostrowieckim sympatykom piłki nożnej. W niezwykle ciekawie zapowiadającym się spotkaniu juniorzy starsi MKS KSZO-Junior podejmą warszawską Legię, a rezerwy zmierzą się ze Spartą Dwikozy.
Podopieczni trenera Tomasza Marynowskiego w poprzedniej kolejce przerwali swoistą ligową sinusoidę, na którą składały się zwycięstwa w meczach u siebie i porażki na wyjazdach. Ostrowczanie ograli przed tygodniem Astrę Piekoszów i do spotkania ze Spartą przystąpią jako piąta drużyna ligi. Pomarańczowo-czarni grają dość widowiskowo, średnia bramek w spotkaniach z ich udziałem to 4,5 bramki, co daje im pierwszą pozycję pod tym względem w lidze.
Drużyna z Dwikóz znajduje się niejako na przeciwnym biegunie. Co prawda po spadku z IV ligi w sezonie 2009/10 zielono-żółto-czerwoni zajmowali kolejno miejsca: jedenaste, jedenaste, dwunaste i siódme i nie należeli do ligowej czołówki, co najwyżej tych, którzy w miarę spokojnie się utrzymują, to tak fatalnego początku nie spodziewał się chyba nikt. Sparta z dwoma punktami wywalczonymi w sześciu spotkaniach zamyka ligową stawkę i jedyny mecz, po którym zawodnicy naszego dzisiejszego rywala schodzili zadowoleni z boiska, to pucharowe starcie z KS Tarłów, wygrane nie bez problemów 2:1. W lidze ekipa z Dwikóz punktowała jedynie w domowym starciu ze Starem Starachowice oraz wyjazdowym z Politechniką Świętokrzyską Kielce. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu doszło do zmiany na stanowisku szkoleniowca Sparty. Dobrze znanego ostrowieckiej publiczności Piotra Choraba zastąpił były trener Zrywu Zbigniewice Jerzy Mazur. Chorab poszedł do występującej w klasie okręgowej Wisły Annopol, zabierając ze sobą kilku podstawowych zawodników – m.in. Zbigniewa i Artura Warzochę czy Mateusza Michalskiego. Wzmocnieni posiłkami z pierwszej drużyny ostrowczanie są zdecydowanym faworytem niedzielnego starcia i powtórka wyniku ze spotkania z Piastem Stopnica czy Orlętami Kielce nie powinna być zaskoczeniem.
Dużo trudniejsze zadanie, wręcz ekstremalnie trudne czeka juniorów starszych, którzy na płycie głównej Stadionu Miejskiego podejmować będą Legię Warszawa. Ostrowczanie, podobnie jak ekipa z Dwikóz swoje jedyne zwycięstwa odnieśli jak dotychczas w Okręgowym Pucharze Polski, z którego wyeliminowali Zryw Zbigniewice i Star Starachowice. W CLJ idzie im jak po grudzie, przed tygodniem przegrali w Juchnowcu z Jagiellonią Białystok 1:2 i na dobre ugrzęźli w strefie spadkowej. OK, to dopiero sześć kolejek, kolejne dwadzieścia cztery jeszcze przed nami, ale już teraz podopieczni trenera Domagały do ostatniej „bezpiecznej” drużyny tracą aż siedem punktów, a to stanowczo za dużo.
Natomiast Legia, co nie może dziwić, znajduje się w ścisłej czołówce tabeli. Drużyna ze stolicy zajmuje aktualnie drugie miejsce, za Jagiellonią Białystok, pomimo faktu, że rozegrała jedno spotkanie mniej. Z drugiej jednak strony warszawianie aż cztery z pięciu spotkań rozegrali u siebie, co nie zmienia faktu, że bilans w tych spotkaniach mają kapitalny – szesnaście strzelonych bramek i żadnej straconej. Za to na wyjeździe rozegrali jeden mecz, o którym będą chcieli jak najszybciej zapomnieć, albo już dawno to zrobili. W Kielcach przegrali z Koroną aż 0:4.
W przypadku Legii rzuca się przede wszystkim liczba zawodników, którzy zostali zgłoszeni do rozgrywek CLJ. Jest ich dokładnie 52(!). To pokazuje jak wiele zdolnej młodzieży jest w drużynie ze stolicy. Kłopoty bogactwa, co sprawia, że w drużynie jest niezły przemiał. W jednym meczu grasz w III lidze, w innym w CLJ, a w kolejnym możesz znaleźć się w meczowej osiemnastce w spotkaniu, w którym trener Berg będzie oszczędzał zawodników na starcie w europejskich pucharach. W warszawskiej drużynie jest jedno nazwisko, które sympatykom futbolu młodzieżowego w Ostrowcu jest doskonale znane. Golkiperem Legii jest Maciej Bąbel, były zawodnik grup młodzieżowych MKS KSZO-Junior, a zarazem brat byłego bramkarza KSZO – Tomasza. Poza tym do rozgrywek CLJ zgłoszeni są m.in.: mający za sobą występy w T-Mobile Ekstraklasie Mateusz Wieteska, Adam Ryczkowski czy Krystian Bielik. Przed tym sezonem Legię zasilił z kolei były bramkarz juniorów starszych MKS KSZO-Junior Radosław Majecki, ale on do CLJ zgłoszony nie został, bo niby po co? Nie miałby szans nawet załapać się na ławkę rezerwowych, on póki co ogrywa się w Mazowieckiej Lidze Juniorów Młodszych, gdzie ma większe szansę na grę w wyjściowym składzie, co dla niego jako reprezentanta Polski do lat 16 jest niezwykle ważne.
Nie da się ukryć, że to Legia będzie faworytem tego spotkania i każdy inny wynik jak zwycięstwo drużyny z Warszawy będzie ogromnym sukcesem dla naszych juniorów. Z drugiej jednak strony żeby wydostać się ze strefy spadkowej potrzeba punktów w każdym spotkaniu. Z Legią też. A za tydzień łatwiej na pewno nie będzie, bo pomarańczowo-czarni jadą do mistrza z ubiegłego sezonu – Wisły Kraków.
Początek spotkania MKS KSZO-Junior z Legią Warszawa o godzinie 12 na płycie głównej Stadionu Miejskiego, natomiast rezerwy swoje spotkanie rozpoczną o 16 na boisku w Bodzechowie.
