Rezerwy z Moravią, juniorzy z Motorem
Dziś i jutro swoje dziesiąte spotkania w sezonie rozegrają zawodnicy KSZO II oraz MKS KSZO-Junior Ostrowiec Świętokrzyski. Rezerwy zmierzą się z niepokonaną w tym sezonie Moravią, a podopieczni Waldemara Domagały jadą do Lublina na mecz z Motorem.
Moravia to drużyna, która od dobrych kilku sezonów utrzymuje się w czołówce klasy okręgowej. W dwóch ostatnich sezonach podopieczni Marka Bębna zajmowali trzecie miejsce – najwyższe, które nie dawało awansu do IV ligi. W bieżących rozgrywkach są wiceliderem oraz ekipą, która może się pochwalić najmniejszą ilością straconych bramek – zaledwie trzema. Co ciekawe, wszystkie z nich zawodnicy z Morawicy stracili w jednym spotkaniu – przed dwoma tygodniami zremisowali u siebie z beniaminkiem z Koprzywnicy (3:3). Zremisowali także w ostatniej serii spotkań – 0:0 w Samborcu, a poza tym mają na koncie sześć zwycięstw oraz bezbramkowy remis ze Starem Starachowice. Najskuteczniejszym strzelcem drużyny z powiatu kieleckiego jest Rafał Kita, który ma na swoim koncie sześć bramek.
Najbardziej znaną postacią dzisiejszego rywala drugiej drużyny jest jednak bez wątpienia Marek Bęben. Pod względem ilości występów w Ekstraklasie zdecydowanie przebija np. Rafała Lasockiego, choć z drugiej strony nie było mu dane zadebiutować w pierwszej reprezentacji Polski. 311 występów w najwyższej klasie rozgrywkowej musi jednak robić wrażenie, zwłaszcza na poziomie świętokrzyskiej „okręgówki”. Jako piłkarz Bęben większość spotkań rozegrał w barwach Zagłębia Sosnowiec i Górnika Zabrze, pod koniec kariery dokładając trzynaście gier dla Odry Wodzisław Śląski. Co ciekawe, później pracował w latach 2002-04 jako trener reprezentacji Polski w futsalu. W Moravii jest od 2009 – najpierw jako grający II trener, a od maja 2011 roku jako pierwszy trener. Sezon 2014/15 jest więc dla urodzonego w Czeladzi trenera czwartym, w którym prowadzi on Moravię samodzielnie. Wydaje się pewne, że Moravia powinna skończyć sezon w czubie tabeli, pytanie tylko, na którym miejscu. Wobec nieco słabszej dyspozycji GKS Nowiny, nie byłoby niespodzianką, gdyby Moravia w tym sezonie wywalczyła w końcu promocję do IV ligi.
W przeciwieństwie do drużyny z Morawicy, rywal juniorów starszych – Motor Lublin – traci sporo bramek – 22. Równie kiepską defensywę mają jedynie piłkarze outsidera CLJ – ŁKS Łomża. Jednak przynajmniej w starciach przed własną publicznością, lublinianom taka ilość straconych bramek niekoniecznie przeszkadza w zdobywaniu punktów. Oprócz spodziewanej porażki z Wisłą Kraków (0:2), Motor pokonał choćby Jagiellonię Białystok (3:2) oraz Wisłę Puławy (3:1) i zremisował 2:2 z GKS Bełchatów. Gdyby równie dobrze zawodnikom z Lubelszczyzny szło w meczach wyjazdowych, znajdowaliby się zapewne w czołówce tabeli, a tak są zaledwie na trzynastym miejscu, które oznacza spadek z CLJ. Na wyjazdach Motor w czterech spotkaniach stracił aż czternaście bramek i nie zdobył choćby punktu. Lublinianie wysoko przegrali z Legią (0:4), ulegli też Stali Rzeszów i Koronie Kielce (1:3) oraz niespodziewanie dość wysoko przed tygodniem Olimpii Elbląg (1:4), choć jeszcze na sześć minut przed końcem remisowali 1:1.
Spośród zawodników, którzy zostali zgłoszeni do rozgrywek CLJ, czterech znajduje się także w kadrze seniorów – są to: bramkarz Maciej Zagórski, pomocnicy: Konrad Gąsiorowski oraz Marcin Michota, a także napastnik Kamil Wolski. Gąsiorowski, Zagórski i Wolski zdołali zadebiutować jeszcze na poziomie II ligi, choć najskuteczniejszym zawodnikiem w drużynie ze stolicy Lubelszczyzny jest Michota, który jest zawodnikiem z rocznika 1997. Ma on na swoim koncie pięć bramek. O jedno trafienie mniej w zespole Motoru ma Krystian Brudz, zaś dwukrotnie bramkarzy rywali pokonywali: wspomniany wcześniej Wolski, a także Krystian Budz (nie mylić z Brudzem).
Żadna z naszych drużyn nie wydaje się być faworytem, jednak po cichu liczymy, że szczególnie podopieczni trenera Domagały po wygranej w derbowym starciu z Koroną Kielce pójdą za ciosem i zdobędą swoje pierwsze punkty (punkt?) na wyjeździe, co zdecydowanie by im się przydało w kontekście spotkania z outsiderem z Łomży za tydzień. Jeśli natomiast chodzi o drużynę rezerw, to zostanie ona zasilona pięcioma zawodnikami z pierwszej drużyny – powracającym po kontuzji Radosławem Mikołajkiem, a także Jakubem Sulimą, Kamilem Stawiarskim, Konradem Skwarlińskim i Pawłem Mechem. Szczególnie ten pierwszy wydaje się być zawodnikiem, który w starciu z wiceliderem klasy okręgowej może zrobić różnicę. Choć wyżej w tabeli jest Moravia, to trener Marynowski zapowiada, że do Morawicy jedzie przynajmniej po jeden punkt.
Początek spotkania rezerw na boisku w Morawicy dziś o godzinie 15, natomiast mecz juniorów starszych rozpocznie się jutro o 15 w Lublinie.
