Zapowiedź spotkania MKS Trzebinia/Siersza – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski
Po raz pierwszy od 13 września piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski udadzą się do Małopolski. Rywalem pomarańczowo-czarnych będzie beniaminek rozgrywek – MKS Trzebinia/Siersza.
Podopieczni trenera Pawła Olszowskiego po trzynastu rozegranych spotkaniach zajmują odległe, piętnaste miejsce, a na swoim koncie mają dwanaście punktów. Wynik ten mógłby być jeszcze gorszy, gdyby nie fakt, że żółto-czarni aż osiem spotkań rozegrali przed własną publicznością. Zdobyli w nich dziewięć „oczek”, co po prostym przeliczeniu daje nam 75 % ogółu punktów, które nasz jutrzejszy rywal zdołał uzyskać w sezonie 2014/15. Trzebinianie u siebie są bezkompromisowi – do tej pory odnieśli trzy zwycięstwa, natomiast pięć razy schodzili z boiska pokonani. Jeśli już jednak wygrywali, to pewnie – z Łysicą Bodzentyn – 3:0, z Wolanią Wola Rzędzińska – 2:0, a także z Wierną Małogoszcz – 4:0. Punkty z Trzebinii wywozili zaś Granat, Poroniec, Wisła II, Czarni oraz Korona Kielce. Na wyjazdach MKS radzi sobie gorzej – z pięciu podróży na obce boiska przywiózł trzy punkty, remisując w Nowej Hucie (1:1), Muszynie (1:1) oraz Radoszycach (1:1), a przegrywając z liderem z Sandomierza (1:4), a także w ostatniej kolejce w Tarnowie (0:1).
Teraz przejdźmy do nazwy naszego rywala – dlaczego Trzebinia/Siersza, a nie Trzebinia czy Siersza? Gwoli ścisłości – Siersza to obecnie górnicza dzielnica Trzebinii, a wcześniej jedna z najstarszych miejscowości w Małopolsce. Obok niej zlokalizowane są Kopalnia Węgla Kamiennego Siersza, a także Elektrownia Siersza. W 2000 roku doszło bowiem do fuzji dwóch drużyn z Trzebinii – miasta, znajdującego się w powiecie chrzanowskim. Obydwa z nich borykały się z dużymi kłopotami finansowymi – zarówno Hutnik Trzebinia, jak i Górnik Siersza. Dlatego zdecydowano się połączyć siły i w sezonie 2000/01 zgłosić drużynę pod nazwą MKS Trzebinia/Siersza. Drużyna z Małopolski, grając pod nową nazwą, wielokrotnie plasowała się w czołówce IV ligi małopolskiej, także wtedy, gdy był to czwarty poziom rozgrywkowy, a nie piąty, jak obecnie. Jednak dopiero w poprzednim sezonie żółto-czarnym udało się awansować szczebel wyżej. Na dokładkę, trzebinianie dorzucili jeszcze zwycięstwo w Pucharze Polski na szczeblu okręgu małopolskiego, czyli wykręcili identyczny wynik, co KSZO w sezonie 2012/13. I podobnie jak w przypadku naszej drużyny, skończyło się tylko na jednym meczu – podopiecznych Pawła Olszowskiego pokonała Legionovia, wygrywając w Trzebinii 2:0. Co ciekawe, kadra drużyny naszego jutrzejszego rywala nie została po awansie znacząco wzmocniona – postanowiono dać szansę tym, którzy przyczynili się do wywalczenia promocji. Jak na razie, ta taktyka sprawdza się ze średnim skutkiem, być może więc włodarze klubu z powiatu chrzanowskiego w przerwie zimowej zmienią ją, by utrzymać się na czwartym poziomie rozgrywkowym.
Na kogo w zespole MKS Trzebinia/Siersza musimy szczególnie uważać? Przede wszystkim na Marcina Giermka. 26-letni pomocnik ma na swoim koncie sześć trafień, z czego połowę zdobył we wspomnianym już wcześniej spotkaniu z Łysicą Bodzentyn. Trzy trafienia ma Damian Lickiewicz, zaś po dwie bramki zdobyli Michał Kowalik oraz pozyskany przed sezonem z Górnika Libiąż Piotr Witoń. Warto też zauważyć, że beniaminek zdobył zaledwie dwie bramki mniej niż pomarańczowo-czarni, a średnia bramek naszego jutrzejszego rywala w meczach u siebie wynosi 1,5 bramki na mecz, tak więc jest ona zupełnie przyzwoita.
Nie da się ukryć, że nasi piłkarze będą w tym spotkaniu faworytem. Oby udało się wyciągnąć wnioski z ostatniego wyjazdowego spotkania w Bodzentynie, w którym szybko straciliśmy gola, a później nie byliśmy w stanie zdominować rywala i zdobyć wyrównującego gola. Jeśli nasz zespół chce utrzymać się w ligowej czołówce, to w wyjazdowych starciach z niżej notowanymi rywalami musi zdobywać punkty. Tym bardziej, że podopieczni Pawła Olszowskiego przegrali swoje cztery ostatnie pojedynki, tracąc w nich aż dwanaście bramek. Ostatni raz MKS zwyciężył 13 września, a miało to miejsce w starciu z innym beniaminkiem – Wolanią Wola Rzędzińska.
Początek spotkania jutro o godzinie 13.
