Starcie beniaminków – zapowiedź spotkania KSZO II – Koprzywianka
Jutro swoje trzynaste ligowe spotkanie rozgrywać będzie druga drużyna pomarańczowo-czarnych. Podopieczni Tomasza Marynowskiego podejmą innego beniaminka – Koprzywiankę Koprzywnica.
Podobnie jak miało to miejsce w poprzednim sezonie, Koprzywianka jest raczej drużyną własnego boiska. Z siedmiu dotychczas rozegranych domowych spotkań, podopieczni trenera Jacka Kurantego tylko raz schodzili z boiska pokonani – miało to miejsce w spotkaniu ze Starem Starachowice. Poza tym, sześć zwycięstw i tylko w jednym meczu mniej niż trzy zdobyte bramki. Na szczęście, gospodarzem jutrzejszego spotkania jest KSZO, a w spotkaniach wyjazdowych drużynie z Koprzywnicy już tak dobrze się nie wiedzie. Nasz jutrzejszy rywal z pięciu ligowych wyjazdów przywiózł pięć punktów, jedyne zwycięstwo odnosząc w spotkaniu przeciwko Nidziance Bieliny, wygrywając tam 3:1. Potrafił także zremisować z wiceliderem z Morawicy na jego terenie. Choć bilans na pierwszy rzut oka nie musi wydawać się imponujący, to jednak z wyjątkiem Astry Piekoszów, wyjazdowymi rywalami Koprzywianki były drużyny plasujące się w górnej połówce ligowej tabeli.
Kilka słów trzeba natomiast poświęcić trenerowi beniaminka – Jackowi Kurantemu. Nieczęsto bowiem zdarza się w klasie okręgowej trener z tak bogatym piłkarskim CV, jak obecny trener Koprzywianki. 36-letni Kuranty ma na swoim koncie 113 występów w Ekstraklasie w barwach Siarki Tarnobrzeg, GKS Bełchatów, Odry Wodzisław Śląski oraz Polonii Bytom. Najbardziej kojarzony jest chyba z występów w Bełchatowie i Wodzisławiu Śląskim. W barwach tej pierwszej drużyny wywalczył wicemistrzostwo Polski, choć jego udział w nim był raczej symboliczny – wówczas zaliczył jedynie cztery ligowe występy i po sezonie pożegnał się z „Brunatnymi”. Więcej grał za to w zapomnianym już chyba nieco Pucharze Ligi, ale to uderzenie pewnie będzie pamiętał długo.
Wówczas jednak GKS miał chyba najmocniejszy skład w swojej historii, z takimi zawodnikami jak: Matusiak, Garguła, Pietrasiak, Nowak czy Marcin Kowalczyk. Ostatnią rundę w Ekstraklasie Kuranty zaliczył w sezonie 2009/10 w barwach Polonii Bytom, która zdołała wówczas zająć siódme miejsce. W kolejnym sezonie zagrał jeszcze cztery mecze w Odrze Wodzisław Śląski, która próbowała odnaleźć się w pierwszoligowej rzeczywistości po spadku z Ekstraklasy i wzmocnił III-ligową wówczas Siarkę Tarnobrzeg. Z tą drużyną, której jest zresztą wychowankiem, awansował do II ligi, pograł jeszcze sezon i zasilił Koprzywiankę, w której od czasu do czasu pojawia się na boisku.
Nasi zawodnicy będą musieli zwrócić baczniejszą uwagę na Łukasza Pyszczka, który jest aktualnym liderem klasyfikacji strzelców klasy okręgowej. Koprzywnicki goleador może się pochwalić kapitalnym bilansem – w 12 dotychczas rozegranych meczach zdobył aż 17 bramek. Jak tak dalej pójdzie to może nawet poprawić bilans z zeszłego sezonu – 44 bramki w 26 ligowych meczach na poziomie klasy A. Pyszczek był już sprawdzany przez mocniejsze kluby – m.in. Siarkę Tarnobrzeg czy Juventę Starachowice, jednak tam się nie sprawdził. Pewnego poziomu Łukasz nie przeskoczył i już nie przeskoczy, jednak niższe ligi to ewidentnie jego środowisko naturalne, w którym ładuje aż miło.
Z uwagi na fakt, że spotkanie odbędzie się w ten sam dzień i o tej samej godzinie co mecz pierwszego zespołu, trener Marynowski nie będzie miał praktycznie możliwości skorzystania z zawodników pierwszego zespołu. To nieco utrudnia sytuację pomarańczowo-czarnych, ale naszych piłkarzy stać na zdobycie punktów w starciu z podopiecznymi Jacka Kurantego. Tak naprawdę, to jest mecz z gatunku tych, w których każdy wynik jest możliwy, a żaden nie będzie zaskoczeniem.
Spotkanie rozpocznie się o godzinie 13 na boisku w Bodzechowie.
