I ZespółKSZO

Remis w derbach

Podziałem punktów zakończyło się spotkanie pomiędzy KSZO Ostrowiec Świętokrzyski a Koroną II Kielce. Ostrowczanie zremisowali 1:1 (0:1), grając od 60 minuty w przewadze, kiedy to drugą żółtą kartką ukarany został Maciej Załęcki.

Początek spotkania to dużo walki w środkowej strefie boiska, która rzadko przekładała się na sytuacje bramkowe. Pierwszy celny strzał goście oddali w dwunastej minucie, kiedy to strzał z rzutu wolnego pewnie obronił Paweł Mech. W odpowiedzi bliski zdobycia bramki był Mateusz Mąka, jednak piłka po interwencji bramkarza gości, odbijając się po drodze od słupka wyszła na aut bramkowy. Pomocnik pomarańczowo-czarnych rozegrał kolejne świetne spotkanie, napędzając ofensywne akcje gospodarzy, a także groźnie strzelając.Tak jak w 28. minucie, gdy odbitą po rykoszecie piłkę z dużym trudem na róg wybił bramkarz Korony. Mąka potwierdził, że z taką formą, jaką prezentuje od kilku spotkań po prostu tą ligę przerasta. Kolejne dobre zawody rozegrał także Michał Stachurski, który był pewnym punktem defensywy pomarańczowo-czarnych. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa skończy się bezbramkowym remisem, na strzał z zza pola karnego zdecydował się Marcin Trojanowski. I choć piłka była po koźle, ciężka dla bramkarza, to jednak wydawało się, że Paweł Mech powinien spokojnie ją odbić na rzut rożny. Niestety, piłka prześlizgnęła się po jego rękawicach i wpadła do naszej bramki. Na przerwę schodziliśmy więc z jedną bramką do odrobienia.

Nie zawiedli się ci, którzy spodziewali się mocnego uderzenia ze strony KSZO, jednak tak naprawdę to goście mieli dwie bardzo dobre sytuacje do podwyższenia prowadzenia, jednak tym razem na posterunku był Paweł Mech, wygrywając pojedynki sam na sam z zawodnikami z Kielc. „Mechu” odkupił tym samym swoje winy za niezbyt udaną interwencję przy golu dla gości. Później zaczął się jednak istny napór w wykonaniu pomarańczowo-czarnych. Kapitalną okazję miał Kamil Dziadowicz, jednak jego strzał głową z kilku metrów przeszedł obok bramki Małeckiego, zaś jego uderzenie z linii pola karnego po dograniu Gardynika wyłapał bramkarz Korony. Kwadrans po przerwie boisko opuścić musiał Maciej Załęcki. Po tym jak popchnął Jakuba Sulimę prowadzący zawody Konrad Kolak ukarał pomocnika Korony drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką. Ta sytuacja spowodowała przerwanie meczu na około 2-3 minuty, bo do tej dwójki doskoczyło po kilku zawodników z jednej i drugiej drużyny i zrobił się spory kocioł.

Ostrowczanie włączyli piąty bieg i przez ostatnie pół godziny niemalże nie opuszczali połowy gości. Efekt przyszedł w 68. minucie, kiedy to po rzucie wolnym wykonywanym przez – a jakże – Mateusza Mąkę do odbitej piłki doskoczyli nasi zawodnicy i po wrzutce i zgraniu piłki głową Kapsa z najbliższej odległości pokonał Małeckiego. Pomarańczowo-czarni do końca dążyli do podwyższenia rezultatu, jednak albo zbyt długo zwlekali z uderzeniem, przez co akcje były zbyt koronkowe i przez to brakowało elementu zaskoczenia, albo gdy już dochodzili do sytuacji strzeleckich to uderzenia były niecelne. Tak jak choćby uderzenie głową Erwina Nowika po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, czy też uderzenie z dystansu Pawła Czajkowskiego. I skończyło się na podziale punktów, który chyba nie krzywdzi żadnej z ekip, choć z pewnością nie był to mecz z gatunku tych, których nie dało się wygrać. Trzeba jednak oddać, że Korona wystawiła dziś nieco mocniejszy skład niż miało to miejsce w zeszłym sezonie, m.in. z bramkarzem Małeckim, Mateuszem Stąporskim czy ściągniętym w przerwie letniej stoperem z WKS – Boliguibią Ouattarą. I potrafiliśmy ich przycisnąć, zdominować za co należą się brawa. Nieco mniejsze za skuteczność, bo znów zmarnowaliśmy kilka dobrych sytuacji, ale nasi piłkarze mogli zejść z boiska z podniesionymi głowami.

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Korona II Kielce 1:1 (0:1)

0:1 Marcin Trojanowski 43 minuta

1:1 Jakub Kapsa 68 minuta

KSZO: Mech – Stachurski, Nowik, Grunt, Sudy – Kapsa (90′ Kijanka), Mąka, Sulima (86′ Skwarliński), Gardynik, Dziadowicz (62’Czajkowski) – Kosowski (77′ Stawiarski).

Korona II: Małecki – Trojanowski (78′ Zawierucha), Zawadzki, Wrześniewski, Ouattara, Stąporski, Załęcki, Kotarzewski, Cebula (73′ Paprocki), Rogala (46′ Szmalec), Piwowar (90′ Kobryń).

Żółte kartki: Nowik, Kosowski, Sulima – Załęcki, Trojanowski.

Czerwona kartka: Maciej Załęcki (60 minuta, za drugą żółtą)

Sędziował: Konrad Kolak (Nowy Sącz)