Złamać Stal
Na zakończenie zmagań w rundzie jesiennej klasy okręgowej podopiecznych Tomasza Marynowskiego czekają derby powiatu ostrowieckiego. Rywalem – Stal Kunów.
Kunowianie obecne rozgrywki rozpoczęli słabo – dopiero w szóstej kolejce odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo. Później było już jednak dużo lepiej – podopieczni Tomasza Siczka z wyjątkiem wpadki z Koprzywianką Koprzywnica (przegrana 0:4) w ligowych zmaganiach nie ponieśli żadnej porażki, w efekcie czego znajdują się obecnie na szóstym miejscu w tabeli „okręgówki”. Większość ze swojej zdobyczy punktowej Stal zdobyła przed własną publicznością – przegrali tam jedynie raz – z „Dream Teamem” z Brodów Iłżeckich. Oprócz tego, jeden remis z GKS Nowiny i pięć zwycięstw. Dużo gorzej jest jednak na wyjazdach. Dwie wygrane – w Samborcu oraz dość niespodziewane w Bielinach, a ponadto remis z Politechniką Świętokrzyską Kielce i cztery porażki, co daje razem siedem punktów. Suma summarum, wystarcza to jednak kunowianom na szóste miejsce w ligowej tabeli, z bezpieczną przewagą nad dołem tabeli, tak, żeby nie trzeba się było niczym martwić.
W drużynie z Kunowa możemy spotkać wiele osób w przeszłości związanych z KSZO. Począwszy na trenerze – Tomaszu Siczku, który w przeszłości był zawodnikiem pomarańczowo-czarnych, gdy ci występowali w ówczesnej II lidze, po Piotra Mazepę (8 bramek w bieżących rozgrywkach), który w sezonie 2011/12 w okręgówce nie miał sobie równych, Wojciecha Dylewskiego, czy byłego podopiecznego Tomasza Marynowskiego – Rafała Molędę. Dla tych zawodników spotkanie z KSZO będzie więc okazją do spotkania się ze starymi znajomymi, przeniesienia się w stare czasy, fajnym zakończeniem tak naprawdę udanej rundy.
Jeśli chodzi o podopiecznych Tomasza Marynowskiego, to trzeba powiedzieć jasno, że ta tabela nie wygląda tak dobrze jak jeszcze przed miesiącem i zwycięstwo nad Stalą naszym zawodnikom bardzo by się przydało. Co prawda, mają sześć punktów nad trzynastą w tabeli Astrą Piekoszów, jednak w tym momencie zdecydowanie bardziej chodzi o sferę mentalną. Po tym, co stało się w Samborcu ciężko przejść do porządku dziennego, a ze Stalą trafia się ostatnia w tym roku szansa, żeby się odkuć. Pozostaje wierzyć, że w naszych zawodnikach znajduje się coś, co nie pozwoli im zaakceptować tego, co się stało przed trzema dniami. Że w ostatnim pojedynku zaprezentują się tak, jak na piłkarzy KSZO przystało. Wreszcie, że wyjdą na solidnych pokładach ambicji i pokażą w derbowym pojedynku swoją wyższość i rozstaną się z ostrowiecką publicznością tak, jak by tego chcieli. Oby tak się stało, bo starcie z Samborcem to jak wyczyny Bonusa BGC w „Lufa Pytanie” – nie da się tego sensownie skomentować i tak naprawdę taka rzecz nie ma się prawa zdarzyć przez najbliższe kilka, kilkanaście lat.
Jak wyliczył nasz redakcyjny „Tygodnik Kibica” wiadomo, starcie KSZO II ze Stalą to trzecie derby powiatu ostrowieckiego w bieżącym sezonie, po pucharowych potyczkach KSZO II ze Świtem Ćmielów i KSZO ze Stalą Kunów. Początek pojedynku o godzinie 12 na boisku w Bodzechowie.
