Przegrana z Radomiakiem
W rozegranym dziś w Radomiu spotkaniu kontrolnym piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski ulegli aktualnemu liderowi III ligi łódzko-mazowieckiej – Radomiakowi Radom 0:2 (0:1).
Od początku spotkania gospodarze osiągnęli przewagę, którą bardzo szybko, bo już w trzeciej minucie spotkania, mogli zamienić na bramkę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, strzał głową jednego z zawodników gospodarzy trafił jednak w słupek, a dobitkę uniemożliwili nasi obrońcy. Jednak kilka minut później gospodarze byli już skuteczniejsi – akcję prawym skrzydłem przytomnym strzałem nad Pawłem Mechem sfinalizował Szymon Stanisławski. Ostrowczanie, którzy zagrali bez Jakuba Kapsy, Przemysława Ryńskiego, Mateusza Mąki i Jakuba Sulimy, narzekających na drobne urazy, nie stwarzali wielkiego zagrożenia pod bramką gospodarzy. Tak naprawdę, najgroźniej pod bramką zespołu z Radomia zrobiło się w 29. minucie, kiedy to Konrad Kijanka egzekwował rzut wolny. Po tym jak bramkarz Radomiaka wypuścił piłkę z rąk, próbowali do niej dojść nasi zawodnicy, jednak obrońcy gospodarzy uniemożliwili wykorzystanie tego błędu.
Po przerwie obraz gry nie uległ większym zmianom, to gospodarze dyktowali warunki gry. Po akcji lewym skrzydłem w sytuacji sam na sam z Konradem Zacharskim znalazł się jeden z zawodników gospodarzy, ale „Zachar” dobrze skrócił kąt i po jego interwencji piłka wyszła na rzut rożny. Na dwanaście minut przed końcem drobnego urazu doznał obrońca pomarańczowo-czarnych Marcin Grunt, który zszedł z boiska, a zastąpił go Dawid Gardynik. Chwilę później Radomiak podwyższył na 2:0 – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę przejął Karol Kucharski, który z bliska pokonał Zacharskiego. W ostatnich minutach spotkania ataki podopiecznych Jacka Magnuszewskiego były coraz mocniejsze, gospodarze mogli wygrać wyżej, ale ponownie na posterunku był Zacharski, który w ostatniej minucie spotkania w ładnym stylu wygrał pojedynek z jednym z zawodników gospodarzy w sytuacji sam na sam.
Podsumowując, Radomiak odniósł zasłużone zwycięstwo, jednak trzeba pamiętać, że ostrowczanie zagrali bez swoich czterech podstawowych zawodników, a także każdy z naszych piłkarzy miał w nogach 90 minut rozegrane w jednym z wczorajszych spotkań.
Radomiak Radom – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:0 (1:0)
1:0 Szymon Stanisławski 9 minuta
2:0 Karol Kucharski 79 minuta
KSZO: Mech – Sudy, Grunt, Nowik, Stachurski – Kijanka, Mikołajek, Wójtowicz, Gardynik, Dziadowicz – Stawiarski.
Po przerwie na boisku pojawili się: Zacharski, Łatkowski, Czajkowski, Kosowski, Gajos, Nogaj oraz Gardynik od 79 minuty za Marcina Grunta.
Rafał Lasocki: Dochodzimy do momentu, w którym obciążenia treningowe są największe i to dzisiaj było widać po chłopakach. Pomimo tego zmęczenia, z gry defensywnej można dzisiaj być zadowolonym, poza trzema momentami – kiedy Radomiak najpierw miał słupek, a później strzelił nam dwie bramki. Chciałem powiedzieć, że dobrze, że nikomu nic się nie stało, ale Marcin Grunt doznał delikatnego urazu, bardzo dobrze, że zszedł. Mam nadzieję, że ci chłopcy, którzy narzekają na urazy, w ciągu tygodnia, dwóch do nas wrócą i będziemy już w pełnym składzie. Zrezygnowaliśmy z Aleksieja Pietrusewicza, dlatego, że po pierwsze, nie jest on z Unii Europejskiej, więc byłby problem z pozwoleniem na pracę, w takiej sytuacji musiałby nas „powalić na kolana”, żebyśmy się na niego zdecydowali. Jeśli natomiast chodzi o Grześka Dwojaka, to zobaczymy za pół roku, narazie wrócił do siebie i tam będzie trenował.
Kolejne spotkanie nasi zawodnicy rozegrają w środę – w Radomiu zmierzą się z występującą w III lidze łódzko-mazowieckiej ekipą Pilicy Białobrzegi.
