KSZO wygrywa z Bronią
Kolejny dobry mecz w wykonaniu pomarańczowo-czarnych – tym razem podopieczni trenera Lasockiego pokonali w Radomiu miejscową Broń 2:0 (1:0) po trafieniach Michała Kosowskiego i Michała Gajosa.
Pierwsze minuty to delikatna przewaga Broni, jednak bez przełożenia na dogodne sytuacje bramkowe. Za to ostrowczanie wykorzystali już swoją pierwszą szansę – po rzucie wolnym egzekwowanym przez Konrada Kijankę, piłkę musnął delikatnie Michał Kosowski, uprzedzając bramkarza Broni i KSZO objął prowadzenie. Kolejne minuty upłynęły pod znakiem ostrej gry gospodarzy, którzy dwukrotnie ostro potraktowali naszych zawodników – jednak zarówno Mateusz Mąka, jak i Kamil Stawiarski po chwili wracali do gry. Pod bramką Pawła Mecha groźnie zrobiło się po indywidualnej akcji jednego z zawodników gospodarzy, który przedarł się prawą stroną boiska, jednak uderzenie trafiło w boczną siatkę, a także po niedokładnym zagraniu Erwina Nowika do Mecha, kiedy ten musiał ratować się wybiciem piłki wślizgiem. Sporo problemów naszym obrońcom sprawiał także doświadczony Mariusz Marczak, którego indywidualna akcja zakończyła się jednak niecelnym uderzeniem z boku pola karnego.
W drugiej połowie kibice byli świadkami ciekawego widowiska – Broń dążyła do wyrównania, natomiast pomarańczowo-czarni odgryzali się groźnymi kontrami. Pierwszą dobrą okazję miała jednak Broń – nasi defensorzy zostawili zbyt dużo miejsca Piotrowi Nowosielskiemu, który po indywidualnej akcji uderzył z dystansu w słupek. W odpowiedzi po rajdzie lewą stroną boiska Jakuba Kapsy główką uderzał Stawiarski, jednak uderzył zbyt słabo. Jeszcze lepszą okazję KSZO stworzył sobie kilka minut później – kiedy to trzech naszych zawodników wyszło naprzeciwko jednego obrońcy Broni, jednak przy przyjęciu piłki Konrad Kijanka pomógł sobie ręką i z tej akcji nic nie wyszło. Jednak na niespełna kwadrans przed końcem spotkania, po podręcznikowej akcji całego zespołu, Kijanka zaliczył drugą swoją asystę w tym spotkaniu idealnie wypuszczając „w uliczkę” Gajosa, a ten strzelił ponad wychodzącym Karolem Budzikurem. Chwilę później Broń mogła odpowiedzieć po niezbyt pewnym piąstkowaniu Jakuba Kozłowskiego, jednak jeden z zawodników gospodarzy strzelił z kilku metrów wysoko ponad naszą bramką. Broń do końca próbowała zmniejszyć rozmiary porażki, jednak bez powodzenia i KSZO odniósł zasłużone zwycięstwo.
Broń Radom – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:2 (0:1)
0:1 Michał Kosowski 9 minuta
0:2 Michał Gajos 77 minuta
Broń: Budzikur (46 Wnukowski) – Krukowski, Ankurowski, Wichucki, Wieczorek (65 Dobosz), Lesniewski, Sałek, Bouchniba (75 Więcek), Wicik (80 Kozicki), Nowosielski, Marczak (67 Stefański).
KSZO: Mech – Kijanka, Larkowski, Nowik, Stachurski – Gardynik, Sudy, Mąka, Dziadowicz, Stawiarski – Kosowski oraz Kozłowski, Jedlikowski, Sulima, Kapsa, Gajos.
Kolejne spotkanie nasi piłkarze zagrają w środę – o godzinie 18 podejmą Granat Skarżysko-Kamienna. Spotkanie odbędzie się na terenie Piłkarskiego Ośrodka Treningowego w Ostrowcu Świętokrzyskim.
