KSZOKSZO Junior

Juniorzy zaczynają walkę

Jutro juniorzy starsi MKS KSZO-Junior Ostrowiec Świętokrzyski zainaugurują zmagania w Centralnej Lidze Juniorów – w Olsztynie zmierzą się z miejscowym Stomilem.

Terminarz dla podopiecznych Waldemara Domagały ułożył się tak, że rozpoczynają wiosnę dwoma pojedynkami z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie. Najpierw Stomil, za tydzień domowe starcie z Wisłą Puławy. Jeśli chodzi o klub z Olsztyna, to w zimowej przerwie ze stolicy Warmii i Mazur dobiegały wieści o jego kłopotach finansowych, po tym jak ze sponsorowania klubu wycofała się Galeria Warmińska, zawodnicy przez część przygotowań trenowali „na własną rękę”, a w pomoc klubowi zaangażowali się jego najwierniejsi sympatycy, którzy przeprowadzili zbiórkę środków finansowych niezbędnych do zimowych przygotowań.

O ile jednak seniorzy Stomilu o utrzymanie w I lidze w zasadzie nie muszą się martwić, o tyle juniorów starszych czeka ciężka walka o pozostanie w CLJ. Podopieczni Tomasza Aziewicza po rundzie jesiennej zajmują dziesiąte miejsce w ligowej stawce i mają zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. W meczach rozgrywanych przed własną publicznością uwagę przykuwa przede wszystkim duża ilość bramek padająca w meczach z udziałem olsztynian – w 8 meczach padło aż 41 bramek, co daje średnią 5,2 na mecz, z czego 16 straconych, tak więc defensywa Stomilu w poprzedniej rundzie z pewnością nie była monolitem. Biało-niebiescy z przytupem zakończyli 2014 rok, przynajmniej jeśli chodzi o mecze, w których byli gospodarzem – 8:1 z ŁKS Łomża, 2:1 z Motorem Lublin, a szczególnie 5:1 z Wisłą Kraków robią wrażenie. Jednak, z drugiej strony, Stomil potrafił przegrać u siebie choćby z Wisłą Puławy 1:4, czy też na zakończenie jesieni 0:2 z Olimpią Elbląg, a także nieco wcześniej przyjąć cztery bramki od kieleckiej Korony.

Tyle o Stomilu, teraz kilka słów o pomarańczowo-czarnych. Przed początkiem rundy wiosennej z zespołem pożegnało się dwóch zawodników – pomocnik Karol Rola, który zasilił MKS Polonię Warszawa, a także Dominik Boguś, który prawdopodobnie zasili kroczącą po awans do IV ligi drużynę Kamiennej Brody. W jutrzejszym starciu na pewno nie zobaczymy także Krzysztofa Zimologa, który już od kilku tygodni jest kontuzjowany. W ostatnich spotkaniach kontrolnych podopieczni trenera Domagały ulegli Alitowi Ożarów 0:2, a także ograli występującą w radomskiej klasie okręgowej Powiślankę Lipsko 3:1 i Stal Kunów 6:1. Jednak to tak naprawdę w tym momencie nie ma większego znaczenia, bo kluczowe będą punkty zdobywane w lidze. Sytuacja pomarańczowo-czarnych z jednej strony nie jest aż taka tragiczna, bo trzy punkty dzielące nasz zespół od dwunastej w tabeli Olimpii Elbląg to dystans możliwy do zniwelowania w ciągu jednej-dwóch kolejek, jednak patrząc na ligową tabelę wydaje się, że w walkę o trzy „bezpieczne miejsca” zaangażowanych będzie siedem zespołów – oprócz KSZO oraz wspomnianych wcześniej zespołów Stomilu i Wisły Puławy, także Olimpia Elbląg, ŁKS Łomża, ŁKS Łódź i Motor Lublin. Bo wydaje się, że mająca obecnie siedem punktów przewagi nad trzynastym miejscem kielecka Korona, a także zespoły z czołowej ósemki o ligowy byt nie muszą się już martwić. Tymczasem, mecze KSZO z rywalami w walce o utrzymanie przedstawiają się następująco:

18. kolejka – Stomil (wyjazd)

19. kolejka – Wisła P. (dom)

25. kolejka – Motor (dom)

26. kolejka – ŁKS Łomża (wyjazd)

27. kolejka – Olimpia (dom)

29. kolejka – ŁKS Łódź (wyjazd)

Dlatego też tak ważne jest, żeby przed spotkaniami z drużynami z czołówki zdobyć punkty w dwóch najbliższych starciach ze Stomilem i Wisłą. Jeśli chodzi o starcia z drużynami z czołówki, najwyżej sklasyfikowaną drużyną, z którą nasi zawodnicy zdobyli punkt była Cracovia (czwarte miejsce), a najwyżej sklasyfikowanym zespołem, z którym udało się wygrać – szósta Stal Mielec. Wogóle, wygrane są czymś, czego nasi piłkarze potrzebują jak tlenu, bo do tej pory mają na swoim koncie zaledwie trzy zwycięstwa – najmniej w lidze. Nie da się ukryć, że tych punktów, mogło, a wręcz powinno być więcej, jednak zawsze czegoś brakowało – np. wykorzystanego rzutu karnego na początku spotkania przeciwko Polonii Warszawa, skuteczności, jak np. w spotkaniach z Wisłą Kraków czy GKS Bełchatów, czy też najzwyczajniej w świecie koncentracji – gdy z Wisłą Puławy w ciągu ostatnich sześciu minut straciliśmy wygraną, czy ze Stalą Mielec remis. Nie ma jednak co tego teraz rozpamiętywać, tylko zabierać się od razu do roboty, bo kolejek jest zaledwie trzynaście, a więc czas będzie gonił naszych piłkarzy. To z pewnością jest do zrobienia, jednak pod warunkiem, że nie powtórzymy błędów z jesieni. Z drugiej strony, trzeba pamiętać, że już w rundzie jesiennej ostrowczanie nie dysponowali zbyt szeroką kadrą, a po odejściu Roli i Bogusia trener Domagała ma jeszcze węższe pole manewru, tak więc ewentualny spadek musi być w jakimś stopniu wkalkulowany.

Jest o co walczyć, bo, choć zalatuje banałem w tym, co w tym momencie piszę, to jednak, tylko rywalizacja z absolutną krajową czołówką piłki juniorskiej pozwala naszym młodym piłkarzom się rozwijać, a w konsekwencji tworzyć solidne podwaliny pod lepszą drużynę już na poziomie seniorskim. Ponadto, także i Licealny Ośrodek Szkolenia Sportowego Młodzieży i sam klub straciłby spory argument, swoisty magenes, którym mógłby przyciągnąć uzdolnioną piłkarsko młodzież z okolicy. Bo nie da się ukryć, że CLJ i wiążąca się z tym możliwość rywalizacji z Legią, Wisłą, Cracovią, czy Jagiellonią w rozgrywkach ligowych takim magnesem jest.

Spotkanie ze Stomilem rozpocznie się jutro o godzinie 12 w Olsztynie.