Pewny awans KSZO
W rozegranym dziś spotkaniu 1/4 finału Pucharu Polski na szczeblu okręgu świętokrzyskiego piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski pokonali Granat Skarżysko-Kamienna 4:1 (3:0) po trafieniach Michała Kosowskiego, Karola Barańskiego, Damiana Nogaja i Kamila Stawarskiego. Honorową bramkę dla gości zdobył Mateusz Fryc.
Od początku spotkania zarysowała się przewaga pomarańczowo-czarnych, którym bardzo zależało na rewanżu za przegraną w lidze. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po kwadransie Michał Kosowski wykończył składną akcję całego zespołu i mogliśmy cieszyć się z prowadzenia. Drugą bramkę kapitalnym uderzeniem z lewej nogi zza pola karnego zdobył Karol Barański, natomiast tuż przed przerwą do piłki wybitej przez Konrada Zacharskiego dopadł Jakub Kapsa, który uprzedził wychodzącego z bramki Przemysława Michalskiego, odegrał piłkę do Damiana Nogaja, a skrzydłowy KSZO nie miał problemów z trafieniem do pustej bramki. Choć wynik po pierwszych czterdziestu pięciu minutach wskazywał na dominację naszego zespołu, to jednak Granat miał swoje okazje do zdobycia bramki. Kilkudziesięciu centymetrów brakowało do tego, by prowadzący spotkanie Mateusz Kowalski podyktował rzut karny – na nasze faul Michała Gajosa miał miejsce przed polem karnym. Dwukrotnie groźnie z dystansu uderzał Dawid Sala, jednak raz piłka po odbiciu się od głowy Marcina Grunta wyszła na rzut rożny, za drugim razem przeleciała ponad bramką Zacharskiego. Okazję miał także Adam Imiela po rzucie rożnym oraz ponownie Sala, jednak jego uderzenie z narożnika pola karnego zdołał wybić sprzed linii bramkowej Stachurski.
Początek drugiej połowy mógł zwiastować nieco większe emocje, bo już pierwsza groźna akcja gości przyniosła im bramkę. Mateusz Fryc strzałem głową pokonał Zacharskiego i Granat mógł myśleć o nawiązaniu walki. Tyle, że pomarańczowo-czarni szybko wybili im to z głowy. Druga połowa to częste wizyty naszych piłkarzy pod bramką Przemysława Michalskiego, choć długo nie zakończone golem. Jednak KSZO sprawiał wrażenie zespołu pewnego siebie, swoich umiejętności, grającego na dużym luzie z bądź co bądź wyżej notowanym rywalem. Swoje okazje mieli Mateusz Mąka (dwukrotnie, raz po świetnym podaniu Damiana Nogaja), Kosowski, Barański po uderzeniu z dystansu czy Stachurski po uderzeniu głową. Podwyższyć wynik udało się dopiero Kamilowi Stawiarskiemu na niespełna dziesięć minut przed końcem w dość dziwnych okolicznościach – wystrzelona z okolic 30 metra przed naszą bramką piłka leciała dobrych kilka sekund, obrońcy Granatu odpuścili naszego napastnika, który do końca poszedł za akcją i przelobował nieco zdezorientowanego Michalskiego. Piłka zdążyła się jeszcze odbić od poprzeczki i słupka i zatrzepotała w siatce.
Zwycięstwo ostrowczan nie podlegało dyskusji, choć paradoksalnie lepsza w ich wykonaniu była druga połowa, którą de facto zremisowali, niż pierwsza, którą zdecydowanie wygrali. Granat miał swoje okazje, choć trzeba też szczerze przyznać, że nie sprawiał wrażenia zespołu, któremu zależy na pucharze. Bardziej na zasadzie: uda się – ok, nie uda się – trudno. No i obrońcy z bramkarzem, którzy myślami byli w szatni, jeśli nie w Skarżysku, bo szczególnie to co zrobili przy trzeciej i czwartej bramce nadaje się bardziej do filmików z cyklu piłkarskie jaja, niż do poważnych rozgrywek. A KSZO zrobił dziś swoje, zagrał dobre zawody, bardzo skrupulatnie wykorzystując błędy rywala i sprawiając wrażenie drużyny mającej cały czas mecz pod kontrolą. O każdym z naszych zawodników można by powiedzieć trochę ciepłych słów, jednak szczególnie gra Damiana Nogaja mogła się podobać. Bramka, szybkość, przebojowość na skrzydle, podanie do Mąki, które powinno zakończyć się asystą, kilka fajnych piłek ze stałych fragmentów gry – taka pchełka, której wszędzie było pełno. Oby równie dobrze spisał się już w sobotę w starciu przeciwko Garbarni.
W pozostałych spotkaniach nie było niespodzianek – do półfinałów awansowały: Partyzant, Wisła i Łysica. Spotkania półfinałowe odbędą się w środę 13 maja.
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Granat Skarżysko-Kamienna 4:1 (3:0)
1:0 Michał Kosowski 15 minuta
2:0 Karol Barański 33 minuta
3:0 Damian Nogaj 45+1 minuta
3:1 Mateusz Fryc 49 minuta
4:1 Kamil Stawiarski 82 minuta
KSZO: Zacharski – Stachurski, Nowik (46′ Sudy), Grunt, Barański – Kapsa (85′ Dziadowicz), Mikołajek (86′ Czajkowski), Mąka, Gajos, Nogaj – Kosowski (74′ Stawiarski).
Granat: P. Michalski – Kupczyk, Gębura, Styczyński, Sala, Mianowany, Kołodziejczyk (87′ Lisowski), B. Michalski, Imiela (83′ Zygmunt), Kowalski (46′ Fryc), Ignatov (62′ Dziubek).
Żółte kartki: Barański, Mikołajek, Stachurski – Mianowany.
Sędziował: Mateusz Kowalski (Kielce)
