KSZOWywiad

Wypowiedzi po meczu KSZO – Beskid

Rafał Lasocki: Stało się, to co się stało. Widzieliśmy wszyscy. Ja jedyne co mogę powiedzieć, to bardzo podziękować kibicom za wytrwałość, wyrozumiałość i cierpliwość, że naprawdę zachowali poziom i klasę. Chwała im za to. Ja obiecałem prezesowi pewną rzecz, ale nie ukrywam, że po takim meczu oddaje się do jego dyspozycji. My z prezesem przyjaźnimy się, a już były takie czasy bardzo ciężkie i rezygnowałem. Dosłownie kilka razy Darek ode mnie nie przyjmował (tych rezygnacji). Teraz jesteśmy w innej sytuacji, mamy inny zespół i inaczej próbujemy grać, a to nie wychodzi. Dlatego powtórzę jeszcze raz: oddaję się do dyspozycji prezesa Łaty.

Krzysztof Wądrzyk (trener Beskidu): Wiadomo, że Ostrowiec to jest ciężki teren i na taki mecz się nastawialiśmy. Dodatkowo, nie ma co ukrywać, sytuacja kadrowa jest tragiczna, a nawet bardzo tragiczna, a jeszcze w piątej minucie tracimy jednego z czołowych zawodników – Piszczka. Przychodzi nam grać już od piątej minuty z kolejnym juniorem na boisku, dzisiaj było ich sześciu w pierwszym składzie. Musi mieć to wpływ na jakość gry i byliśmy nastawieni na szczelną defensywę, gdyż wiedzieliśmy, że KSZO ma bardzo dobre stałe fragmenty gry. Pomimo tego, że miało ich bardzo dużo, my byliśmy przygotowani – chłopcy odrobili lekcję, jeżeli chodzi o ustawianie się przy stałych fragmentach. I nie ukrywamy, że dopisało nam szczęście, a dwie bramki udało się nam strzelić. Za chwilę nikt nie będzie pamiętał, ile sytuacji KSZO stworzył. Trzeba powiedzieć, że jest to szczęśliwe zwycięstwo, nie ma co się oszukiwać – ze stałych fragmentów gry KSZO było drużyną lepszą, ale trzy punkty jadą do Andrychowa. Bardzo ważne trzy punkty w kontekście naszej walki o utrzymanie, bo taki mamy cel. Koncentrujemy się na kolejnym meczu z trudnym przeciwnikiem, jakim jest Garbarnia, a tu słowa uznania, bo przyjechaliśmy właściwie w jedenastu. Nawet ja byłem gotowy do wejścia, mimo że nie uprawiam futbolu od 3 lat, co tylko świadczy o tym jaki mamy problem. Już jest światełko w tunelu – powoli Ci kontuzjowani wracają, za kartki wraca Jurczak na sobotę. Trzeba się chwilę pocieszyć, a od jutra już myśleć o kolejnym meczu. Ta liga pokazuje że z każdym można wygrać, tylko musi być szczęście, musi być konsekwencja i tak też dzisiaj było.