I ZespółKSZO

Zapowiedź spotkania Wolania Wola Rzędzińska – KSZO

Piłkarzom KSZO Ostrowiec Świętokrzyski zostały już tylko trzy spotkania ligowe, wszystkie rozegrają na boiskach rywali. Dziś pomarańczowo-czarni zmierzą się w Woli Rzędzińskiej z drużyną Wolanii.

Piłkarze beniaminka zajmują aktualnie czternaste miejsce w ligowej tabeli i wiemy już, że tego miejsca na pewno nie poprawią. Przed dzisiejszymi spotkaniami szanse na wyprzedzenie drużyny z Woli Rzędzińskiej mają jeszcze wszystkie drużyny, które znajdują się za nią, tak więc podopieczni Bartosza Zołotara do ostatniego spotkania będą musieli bić się o utrzymanie. W przypadku zajęcia czternastego miejsca, które jest też najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będą musieli liczyć na to, że zarówno Okocimski Brzesko, jak i Puszcza Niepołomice nie spadną z II ligi, a także, że reprezentant „naszej” grupy III ligi będzie w stanie pokonać w barażu o awans do II ligi Radomiaka Radom. Jeśli wszystkie te warunki zostaną spełnione, to Wolania na 100% utrzyma się w lidze. O ile spadek Okocimskiego i Puszczy jest mało prawdopodobny, o tyle w kwestii dwumeczu barażowego wszystko może się zdarzyć. Piłkarze beniaminka mogą też liczyć na to, że utrzymają się jako najwyżej sklasyfikowany spadkowicz, w sytuacji, gdy jedna z ekip, które się utrzymają, nie przystąpią do rozgrywek, tak jak miało to miejsce w zeszłym sezonie w przypadku ekipy Dalinu Myślenice.

I tak po prawdzie, to piłkarzom Wolanii ciężko będzie się utrzymać, bo ostatnio notują fatalną passę. Nie pomogła zmiana trenera – Grzegorza Tyla, który wywalczył awans do III ligi zastąpił niespełna miesiąc temu wspomniany już Zołotar, jednak były piłkarz m.in. Wisłoki Dębica nie zdołał zdobyć choćby punktu w czterech spotkaniach, w których miał okazję poprowadzić drużynę naszego dzisiejszego rywala. Wolania wiosnę zaczęła naprawdę dobrze – zdołała choćby zremisować w Oświęcimiu, wygrać w Nowym Targu z Porońcem, czy przed własną publicznością z Łysicą Bodzentyn. Niestety, po wyjazdowych porażkach z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie – Wierną Małogoszcz i Partyzantem Radoszyce trenerowi Tylowi podziękowano za współpracę, ale efekt „nowej miotły”, tak pożądany przez prezesów wielu polskich klubów nie zadziałał. Suma summarum, Wolania zaliczyła sześć porażek z rzędu i jeśli tej passy nie przerwie, to nawet utrzymanie aktualnie zajmowanego czternastego miejsca nie wydaje się takie pewne. A podopiecznych trenera Zołotara czeka jeszcze trudny mecz na Ludwinowie z Garbarnią i mecz u siebie z zawsze groźnym Beskidem Andrychów. Jednak Poprad, który w tabeli jest tuż za Wolanią traci do niej trzy punkty i ma gorszy bilans bezpośrednich spotkań niż nasi dzisiejsi rywale, a beniaminek z Trzebinii musi odrobić punkt więcej do ekipy z Woli Rzędzińskiej, co wydaje się mało prawdopodobne. Wszystko wskazuje więc na to, że Wolania zajmie jednak czternaste miejsce w tabeli na koniec sezonu.

Nasi piłkarze muszą zwrócić szczególnie baczną uwagę na Artura Białego, który jest jednym z najskuteczniejszych snajperów III ligi małopolsko-świętokrzyskiej, mając na swoim koncie dwanaście bramek, z czego w samym maju napastnik drużyny z Woli Rzędzińskiej czterokrotnie trafił do siatki rywali. Trzykrotnie miało to miejsce w starciu z rezerwami kieleckiej Korony, które zakończyło się hokejowym wynikiem 4:5, ponadto Biały jedenaście dni temu pokonał jeszcze golkipera Granatu Przemysława Michalskiego. Czy da radę powtórzyć ten wyczyn przeciwko pomarańczowo-czarnym? Jakby to powiedział niezastąpiony Wojtek Pawłowski, we will say what time will tell. Po listopadowym starciu przeciwko Wolanii w Ostrowcu Świętokrzyskim tytuł relacji brzmiał „Wolania łatwa do ogrania”, bo podopieczni wówczas jeszcze trenera Tyla nie pokazali kompletnie nic i przegrali gładziutko 0:3. Dziś raczej tak łatwo nie będzie, bo podopieczni trenera Lasockiego nie są w tak dobrej formie, jak miało to miejsce jesienią, a Wolania ma ogromne ciśnienie na przełamanie złej passy. Jednak to KSZO wydaje się być faworytem i miejmy nadzieję, że zdobędzie trzy punkty, które wobec wczorajszej porażki Garbarni pozwoliłoby jeszcze powalczyć o wyprzedzenie krakowian i zajęcie szóstego miejsca na koniec sezonu.

Dla wszystkich sympatyków naszego zespołu, którzy nie wybierają się na dzisiejszy wyjazd, mamy dobrą wiadomość. Relację z dzisiejszego spotkania przeprowadzi portal lajfy.com, a będzie ona dostępna pod poniższym linkiem:

http://www.lajfy.com/match/index/date/2015-05-31/id/145715

Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17.