KSZO

Przegrana juniorów, mecz seniorów odwołany

Nie odbył się zaplanowany na dziś mecz pomiędzy Klimontowianką a KSZO. Juniorzy starsi natomiast ulegli Kamiennej Brody 1:2 (0:2) i odpadli z rozgrywek.

W godzinach porannych Klimontowianka poinformowała Świętokrzyski Związek Piłki Nożnej, że mecz nie może się odbyć z powodu złego stanu boiska, dlatego też związek powiadomił o tym nasz klub. Okazało się jednak, że przyczyną odwołania spotkania nie jest stan murawy w Klimontowie, lecz problemy gospodarzy ze skompletowaniem składu na dzisiejszy mecz.

– Wyszliśmy z taką inicjatywą, że jedna osoba od nas pojechała i zrobiła zdjęcie boiska w Klimontowie i okazało się, że jest ono wprost w idealnym stanie, świetnie nadające się do gry. Prawda jest taka, że Klimontowianka oszukała po prostu nas, podobnie zresztą jak związek, ponieważ powiedziała, że boisko nie nadaje się do gry, a okazało się, że ma problem ze skompletowaniem składu na dzisiejszy mecz. Wysłaliśmy nagranie z filmu oraz zdjęcia do ŚZPN i czekamy na jego decyzję, ponieważ uważamy, że to nie jest w porządku, jeżeli ktoś takie decyzje podejmuje w dniu meczu i do tego okłamuje opinię publiczną i związek – tak całą sytuację skomentował Tadeusz Krawiec.

Ogółem, odbyło się zaledwie sześć z szesnastu zaplanowanych spotkań, w tym mecz juniorów starszych z IV-ligową Kamienną Brody. Podopieczni Waldemara Domagały, podobnie jak przed rokiem, kończą pucharowe zmagania na IV rundzie. Opiekun KSZO nieco zamieszał składem – dał odpocząć kilku podstawowym zawodnikom, a kilku innych piłkarzy próbował na innych pozycjach. Mecz rozpoczął się dla pomarańczowo-czarnych fatalnie – najpierw po zamieszaniu w polu bramkowym uderzenie jednego z zawodników gości obronił Patryk Dulny, ale do piłki dopadł będący na szesnastym metrze Jakub Dąbrowski, który ładnym uderzeniem w długi róg pokonał naszego bramkarza. Dziesięć minut później Łukasz Kotwa wykorzystał nieporozumienie naszych obrońców i juniorzy musieli odrabiać dwubramkową stratę.

W przerwie trener Domagała dokonał czterech zmian i szybko przyniosło to efekt w postaci kontaktowego gola. Tomasz Stawiarski wykończył dogranie Michała Cieplińskiego z prawej strony i było już tylko 1:2. Niestety, pomimo kilku świetnych sytuacji ostrowczanie nie zdołali już zdobyć kolejnych bramek i tym samym pożegnali się z rozgrywkami.

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Kamienna Brody 1:2 (0:2)

0:1 Jakub Dąbrowski 12 minuta

0:2 Łukasz Kotwa 22 minuta

1:2 Tomasz Stawiarski 51 minuta

KSZO: Dulny – Baran (46′ Kozakiewicz), Piątkowski, Nowakowski, Tłuczkiewicz – Rutkowski (46′ Stawiarski), Niziołek, Stefański, Madej, Mikosa (46′ Praga) – Nowak (46′ Ciepliński).

Waldemar Domagała: Daliśmy odpocząć kilku chłopcom, którzy grają w lidze. Zaczęło się dość niefortunnie, bo straciliśmy szybko dwie bramki po błędach indywidualnych, natomiast w drugiej połowie mecz wyglądał już inaczej – strzeliliśmy bramkę, oprócz tego stworzyliśmy sobie trzy stuprocentowe sytuacje do zdobycia gola, niestety żadnej nie wykorzystaliśmy. Trzeba przyznać, że Kamienna to solidny, czwartoligowy zespół, mecz mógł się w drugiej połowie podobać, był szybki, żywy. Nasz główny cel to utrzymanie w Centralnej Lidze Juniorów, jeżeli przeszlibyśmy dalej, byłoby fajnie, ale nie płaczemy.